szpilkaaa
28.07.06, 01:00
ja nie dostalam się na studia.
zabraklo mi kilku punktów.
jeszcze kilka miesięcy, dni przez ogłoszeniem wyników byłam przekonana,że
zawsze jest jakaś alternatywa.
ale dzisiaj przez mniej więcej 20 minut przeżywałam swoją małą tragedę.
tragedię, która siedziala we mnie i nikt.asbolutnie nikt nie próbowal.a może
po prostu nie chcial zrozumieć.
to tak jakby się zawalił świat.
zaczęłam się zastanawiać PO CO??
PO CO uczylam się do matury??
PO CO podchodzilam w ogole do tego egzaminu
i jeszcze jedno pytanie
DLACZEGO to wlasnie schizofrenia ujawnila sie pod koniecdrugiej klasy liceum
i przybrala najgorsze formy podczas egzaminów z przedmiotów decydujących??
zawiodlam.najbardziej siebie.
na filologię bulgarską chętnych było 2,66 na jedno miejsce
myślalam,że mam w kieszeni indeks..
ale tak się nie stało.
najbardziej mnie boli reakcja moich rodziców.
kiedy im o tym powiedzialam to nie wypytywali się o nic.
po prostu ojciec obojętnie poszedl do kuchni.
matka zaczęła powtarzać jak mantrę''no i co z tego,że sie nie dostałać?mówi
się trudno.''
nie próbowala rozumieć jak bardzo ważne było dostanie się na studia.
nie chodzi o żaden wstyd przez znajomymi gdybymsię nie dostala.
chociaż o inną rzecz.
od kilku tygodni siedze w marazmie.
nie myje sie
nie zmieniam ubrań.
mniej wiecej o 1,5 tygodnia nie umyłam głowy nawet nie wspominając o twarzy,
która jeszcze kilka tygodni ładna teraz jest cala w krostach.
najchętniej bym caly czas spędzala w łóżku.
czasami nie jadam bo nawet nie chce mi się podnieść tylka i iść do kuchni.
i myślalam.mialam taką małą iskierkę nadziei, że jeśli sie dostanę to sie coś
zmieni.
to może to mnie zmusi do tego,żebym cokolwiek zaczęła robić
wizyta u psychiatry za miesiąc.
a ja coraz częściej nosze się z zamiarem potluczenia szklanki w celu zdobycia
jakiegokolwiek szkła.
wiecie w jakim celu.
nie mam komu się wyżalić.wyspowiadać.
moja przyjaciółka wyjechala do Anglii.
na rodziców absolutnie nie mogę liczyć.
to wszystko jest pogmatwane.aż za bardzo.
jaka była Wasza reakcja,że jednak coś nie poszlo po Waszej myśli?
jaka była reakcja Waszych rodziców
podzielcie się bo już nie mam siły.
ostatnio mi ich zbyt często brakuje...
Justyna