alicjalemon 26.08.06, 14:23 Szukam dobrych kursów maturalnych,jest ich niby sporo w Łodzi,jakie polecacie z własnego doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: szpilkaaa@gazeta.p Re: Jakie znacie kursy maturalne w Łodzi? IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.08.06, 23:27 NIE polecam: 1.kursów organizowanych przy Moniuszki 4a.tam kursy są tanie(kosztują koło 500 złotych.przedstawiciele tej firmy chwalą się ,że za godzinę płacisz tylko 5 złotych).chodzilam do tego miejsca na kurs do historii.i się zawiodłam.prowadzący nie sprawdzał systematycznie wypracowań, robił mało sprawdzianów,zajęcia polegały głównie na notowaniu(co o godzinie 9 rano w niedzielę czasem było niewykonalne:-/),bardzo mało ćwiczeń z mapą.kurs trwał od 9:00 do 11:15.w tym 5 minutowa przerwa.podczas zajęć w zimie sale były czasem nieogrzane więc kiedy zaczynaliśmy rano zajęcia to było cholernie zimno.dopiero koło 10-tej robiło się cieplej.ogólnie kurs wspominał fatalnie.była jedna próba matura.nie polecam.z tego co się orientuje to na kursy w tym miejscu można się zapisywać przez cały tydzień, ale odradzam moja przyjaciółka chodziła na kurs polskiego i była średnio zadowolona. 2/kurs języka angielskiego w szkole języków obcych Oxford.najpierw chodziłam na zajęcia w tygodniu(wt, czw,17:15-19:30).na tych zajęciach było świetnie.wysoki poziom grupy , wymagający lektorka.jednak książka była fatalna- matrix upper-intermidiate plus .jednak prowadząca kserowara nam dużo zadań z gramatyki ,po przerobieniu każdego unitu mieliśmy sprawdzian.korzystaliśmy również z repetytorium ''Oxford''.potem przenioslam się do grupy sobotniej (9:00 -12:15).to był koszmar:-/prowadząca się pytala nas ciągle np.czy macie ochotę na gramatykę albo inne rzeczy...nie była konsekwenta.podczas jednego semestru zrobila jeden(!!!!)sprawdzian.kiedy powiedzieliśmy jej ,że chcielibyśmy trochę gramatyki o słowotwórstwa to dowaliła nam jej tyle ,że nikt na zajęciach nie był w stanie tego zrobić.w tej grupie nie korzystalam już z repetytorium. Frabryka Jęzków Obcych-moja przyjaciółka tam chodzila , tylko ,że na kurs do CAE.miala dużo godzin(bodajże 8 w tygodniu ,ale nie chcę skłamać).angielski zdala:98% podstawowy poziom i ponad 90 % z rozszerzonego..bez problemu dostala się na anglistykę.kurs jest dosyć drogi-okolo 600 zlotych na trymestr...ale licząc ile jest godzin zajęć to wychodzi kolo 6 zlotych za godzinę. w Oxfordzie za kurs placilam równo 1000 zlotych. jeśli zdajesz historię to mogę Ci pożyczyć książki dotyczące historii bo mam ich dosyć sporo. jeśli zdajesz polski to mogę Ci pożyczyć okolo 35 zeszytów z cogito dotyczących literatury polskiej i światowej. jeśli będziesz zainteresowana to odezwij się na e-maila pozdrawiam, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś