siatka godzin w biol-chemie

06.09.06, 19:51
Czy ktoś nie orientuje się, jak powinna wyglądać siatka godzin w biol-
chemie. Będąc w klasie maturalnej mam mieć 2h w tygodniu chemii, którą
wszyscy z mojej klasy chcą zdawać na maturze i tyle samo godzin wosu, który
jest nam potrzebny jak dziura w moście. Czy jest możliwość zwiększenia ilości
godzin np chemii a zmniejszenia np wosu? Z góry dziękuje za odp.
    • Gość: marcin Re: siatka godzin w biol-chemie IP: *.eltronik.net.pl 06.09.06, 19:56
      no musisz wiedzieć, do czego jest sejm:) a na serio to wszędzie jest lipa, mało
      godzin rozszerzonych itp :/
      • anny6 Re: siatka godzin w biol-chemie 06.09.06, 20:14
        Ja mam 2 histy, 2 wosy, 4 maty 2 rele przy biol-chem-fizie więc tego nie
        komentuje tymbardziej,ze przez PÓŁ ROKU nie miałam chemii.W drugim semestrze
        mam miec 2 biologie ciekawe jak zdam ta mature.Ciekawe czy politycy myslą o
        uczniach, których nie stać na korki z chemi czy innych przedmiotów.Powinna byc
        ochora maturzystów np powinnismy konczyc najpóźniej o 14 i w 2 semestrze miec
        tylko głowne przedmioty np. biologia,matma,chemiua,fiza,poslki i to po 6
        godzin kazdego dnia 1 przedmiot ale nikt najwyraxniej nie mysli o
        innych.Politycy mają kase, auta i wille a my mamy sami sie o siebie martwić.
        • agnieszka3523 Re: siatka godzin w biol-chemie 07.09.06, 12:01
          Hej!! Ja w klasie maturalnej miałam 40 godzin lekcyjnych w tygodniu!!W środy
          siedziałam w szkole od 8:00 do 17:00, 3 razy w tygodniu miałam na 7:00.
          Oczywiście p. dyrektor uważał, że na biol-chemie historia, WOS,
          przedsiębiorczość, itp. są bardzo potrzebne. Za to uznał, że przyszli studenci
          medycyny nie potrzebują fizyki(!!)I w 3 klasie już tego przedmiotu nie miałam.
          A jak go prosiliśmy, żeby nam dał łacinę, fizykę i zwiększył ilość godzin z
          chemii i biologii to się zasłaniał siatką godzin i mówił, że nie może. Żeby
          było zabawniej w innym liceum w tym samym mieście, biol-chemowi odpadły
          wszystkie te niepotrzebne przedmioty i zostały prawie same maturalne. A jednak
          można było. Cała ta siatka godzin w klasach maturalnych jest bez sensu. Dużo
          zależy też od tego, czy dyrektor jest humanistą, czy umysłaem ścisłym. Ja
          niestety trafiłam na tego pierwszego i przedmioty ścisłe w mojej szkole były
          kompletnie dyskryminowane. Powinna być jedna siatka godzin dla wszystkich
          szkół, a w klasach maturalnych powinny zostać same przedmioty maturalne!!!
        • Gość: aneta Re: siatka godzin w biol-chemie IP: *.toya.net.pl 07.09.06, 14:24
          Lekcje powinny najpóźniej kończyć się o 14? W 2 semestrze tylko przedmioty zdawane na maturze? :/ Nie wiem, jak jest w innych szkołach, ale w moim LO, w klasie maturalnej zajęcia mieliśmy do 15 - 16 dzień w dzień, a później każdego dnia przynajmniej 2 godziny dodatkowych zajęć, przygotowujących do matury. Można było dostac świra, ale wiadomo było, ze nikt nie może liczyć na taryfę ulgową, a już na pewno nie z powodu zdawanej matury. Moi nauczyciele byli do tego stopnia wredni, ze np. biologica w ostatnim tygodniu przed maturami zapowiedziała sprawdzian z całego roku :/ Wszystko fajnie, ale 3/4 klasy nie zdawało bioli na maturze. Więc nie przeraźcie się, jeśli nauczyciele nie będa wyrozumiali.
          • Gość: magda Re: siatka godzin w biol-chemie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 15:43
            ja jestem teraz w maturalnej klasie o profilu biol-chem i mam 2 biologie, 2
            chemie i 1 fizyke. na szczescie odpadla mi geografia informatyka i PO ale
            niestety pozostal WOS, Przedsiebiorczosc i w tym roku dowalili nam dwa razy w
            tygodniu wiedze o kulturze. Plan lekcji jest nawet znosny bo najpóźniej koncze
            o 14 15 a tak to 12 25 lub 13 20 wiec chociaz w tej kwesti jestem zadowolona.
            Co do nastepnego semestru to mamy miec tzw fakultety czyli tylko te przedmioty
            które bedziemy zdawac na maturze i to w rozszerzonym wymiarze godzin. w moim
            wypadku bedzie to polski ang biol i chemia.
    • calineczka_88 Re: siatka godzin w biol-chemie 07.09.06, 19:57
      Nie zazdroszcze tych 40 h w tyg. Ja mam mieć ok 33 + ew. fakultety. Szczęśliwie
      nie mam już geo, a historię tylko jedną, ale ,o zgrozo, z dyrektorem. Czy u Was
      też będą cotygodniowe sprawdziany z przedmiotów maturalnych( które obejmują
      materiał z 3 lat? U mnie w szkole to już niemal tradycja i pierwszy taki kolos
      pod koniec września z polaka. Ciemno to widzę...
      • Gość: łuki Re: siatka godzin w biol-chemie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 20:22
        Ja mam tak samo w bio -chemie 2 godzny bioli i chemii to kompromitacja bo sa
        np 4 matmy 2 hitorie (nikt z mojej kalsy nei zdaje) 2 wosy (2 osoby) 2
        religie ??? wok ( kompletna bzdura).
        A co najlepsze nie mamy fizyki a niektorzy w mojej klasie mysleli o medycynie a
        teraz to bedzie barddzo ciezko.
        Naprawde nie potrafie tego zrozumiec kto wymyslil ten plan lekcji
    • aquira Re: siatka godzin w biol-chemie 07.09.06, 22:47
      Ja chodzę do klasy o profilu przyrodniczo-informatycznym (lubiłam informatykę...
      błąd:P). Mam w tym roku (klasa maturalna) 3 biologie, 2 chemie, 1 fizykę.
      Ogólnie kończę lekcje dość szybko, bo w tygodniu mam 32 godziny. Historię mam
      tylko jedną, matematyki 3, ale za to 5 angielskich (co mnie cieszy, bo zdaję
      rozszerzony). Kulturę mogli nam dać w tamtym roku, albo w pierwszej klasie - tak
      byłoby lepiej. Jedna geografia mi nie przeszkadza, bo to i tak mało nauki... 2
      WOS'y niejstety muszą być (taka siatka w liceach).
      • d-st Re: siatka godzin w biol-chemie 07.09.06, 23:53
        Ja juz jestem po maturze (tegorocznej) co prawda ale ja miałem w klasie
        maturalnej 3 biologie + godz. wychowawacza która też zawsze była biologią, 3
        fizyki i 2 chemie (no i faktultety z każdego z trzech przedmiotów po godzinie).
        Ale zeby nie było tak miło to np 2 WOSy, 2 religie, 2 hiszpańskie z nawiedzona
        nauczycielą czy 5 angielskich (choć akurat na to nie narzekałem). Choć z tego
        co słyszałem niektóre licea miały wiecej godzin kierunkowych a mnie pobocznych
        typu pol czy geo. Na szczęście wystrarczyło to w zupełnosci bo sie dostałem na
        medycyne:)
      • Gość: kamil Re: siatka godzin w biol-chemie IP: 82.139.52.* 27.09.06, 21:29
        u mnie podobnie jest mało godizn z rozszerzenia: w klasie amturalnej mam 2 h
        biologi, 2 +1 chemii i 2 fziyki (no moze 3 w II sem), 2 wosy i 2 historie, an
        szczęscie nie am dennego woku przedisębiorvczosci geografii i informatyki ale
        neistety 3 neimeickie i 3 angielskie - koszmar z niemieckim, co do godizn to
        najpózniej u ans wychdoiz sie o 14.30 a chodzę 2 arzy na 7.10 wiec cłąyd izen
        pzosotaje na korki ;)
    • Gość: zylka Re: siatka godzin w biol-chemie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 10:59
      ja za to nie mam na co narzekać... (siatka: 33 godz.) choć ten WOK i WOS są
      zupelnie bez sensu... Ale mam za to 4 godz. chemii + 3godz. dla chętnych, 4godz
      biologii + fakultety i tylko 3 godz angielskiego :( no i 4 godz polskiego, co
      miejmy nadzieję wystarczy by dojść do współczesnośći.. plusem szkoły do której
      chodzę jest dwutygodniowy obóz organizowany w trakcie ferii gdzieś na uboczu
      zakopanego, który gwarantuje nam 10 godz wykładów z chemii, biologii, i
      angielskiego dziennie. Co prawda nie wszystkich na to stać, bo kosztuje ok 600
      zł., ale kazdy raczej stara się by jednak tyle uzbierać.. mam nadzieje, że z
      takim planem zdam mature na conajmniej 60% :)
Pełna wersja