ustne mają być przyjemnością!

08.05.07, 19:24
od razu mówię: siedzę na nich po drugiej stronie:)

I jeżeli tylko sami przygotowaliscie prezentację i/lub znacie porządnie to, o
czym mówicie, to ustna może być przyjemna.
Kilka haseł ułatwiających:
- nie bójcie się zacięcia w prezentacji; nie wpadajcie w panikę, jesli sie
zdarzy-uśmiech, oddech, parę sekund przerwy i dalej: nie oceniamy Was za
bycie doskonałym automatem mówiacym!
- nie traktujcie pytań i rozmowy jako metody na pognębienie ucznia, ale jako
sposób na zdobycie 15 punktów: 7 za rozmowę i 8 za język (ten w rozmowie
liczy się bardziej); nie chciejcie mieć tego jak najszybciej za sobą, nie
odpowiadajcie dwoma zdaniami - za coś te punkty chcemy przyznawać:)
- dobre odpowiedzi to niekoniecznie udzielone natychmiast i płynnie: chcemy
dowodu, że myślicie,że rozumiecie pytanie i materiał z zakresu swojej
prezentacji, że było to coś, co Was naprawdę zajmowało.

99% dostających 100% punktów też ma momenty zawahania, też widać po nich
stres,też nie udziela odpowiedzi brzmiących jak z rozprawy doktorskiej.

Ale:
- nie streszczają utworów;
- znają je świetnie pod kątem swojego tematu;
- opanowują naturalny odruch ucieczki i rozmawiają sobie z komisją tak, jakby
nigdy o niczym innym nie marzyli:))

Powodzenia i gratulacje z góry: słuchanie uczniów i rozmawianie z nimi o tym
w czym się naprawdę orientują jest szalenie przyjemne, mimo że - po kilku
godzinach - również bardzo męczące. I tą wizją, że ci z drugiej strony też
dostają nieźle w kość, pocieszajcie się przed odpowiedziami;)

PS Nie będę podawać przykładów "o co mnie mogą zapytać".
    • Gość: x mam pytanie IP: *.mlyniec.gda.pl 08.05.07, 19:33
      skoro już trafił się przedstawiciel drugiej strony:] to chciałabym zapytać, jak
      jest traktowane pominięcie czegoś, co jest w konspekcie, albo np. bardzo
      pobieżne i ogólnikowe omówienie jednego z wpisanych w konspekcie wniosków?
      • Gość: zeszłoroczna Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:41
        "- dobre odpowiedzi to niekoniecznie udzielone natychmiast i płynnie: chcemy
        dowodu, że myślicie,że rozumiecie pytanie i materiał z zakresu swojej
        prezentacji, że było to coś, co Was naprawdę zajmowało"
        Dokładnie!! Mnie sie wydawało, że odpowiedź ma byc szybka, zdecydowana a to
        nieprawda!Wdałam sie w dyskusje z komisją, zarzuciłam czymś kontrowersyjnym
        żeby ożywić zebranych a wynik...20 pkt;)
        • Gość: mjool Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:49
          Otóż to, otóż to:) Ciagle, oczywiście, pamiętamy, że ten luz wynika z wiedzy i
          obycia z tematem, a nie hucpy bez pokrycia.

          Jedna z moich najfajniejszych matur wyglądała tak,że wobec wątpliwości komisji,
          czy szczegółowe opisy uzbrojenia wojowników aby na pewno są atrakcyjnym
          zabiegiem, odpowiadający zgnoił nas z taką pasją i wiedzą, że komisja była
          gotowa natychmiast czytywać Clausewitza do poduszki i konstruować buzdygany w
          czasie wolnym:))
          • Gość: sciagi Sciagi!!!!!!! Sciagi!!!!!!! Sciagi!!!!!!! Sciagi!! IP: *.tkdami.net 09.05.07, 21:52
            strona ze sciagami:
            matura.zs.pl
      • Gość: mjool Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:43
        Nijak. To znaczy, samo w sobie nie jest oceniane. Liczy się to, co powiesz.
        Jeżeli to pominięcie wpłynie negatywnie na stopień realizacji tematu, to
        dopiero wtedy się robi istotne. No i, oczywiście, wszystko wymienione pozostaje
        materiałem do rozmowy.
        • Gość: basia Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:46
          a jesteś starą nauczycielką? z jakiego województwa?
          • Gość: mjool Re: mam pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:50
            Bardzo starą z bardzo śląskiego.
    • Gość: emgi Re: ustne mają być przyjemnością! IP: 80.50.253.* 08.05.07, 19:51
      slyszalam ze czesto pojawiaja sie pytania odnosnie bibliografii jak mogą one
      wyglądać? tak przykładowo
    • Gość: jelonn Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:58
      a takie pytania mogą być zadawane? przecież one nie dotyczą bezpośrednio tematu,
      a słyszałam, że powinny..:(
      Co o tym myślisz mjool?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=157&w=62035423&a=62038032
      • Gość: heeh Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 20:09
        mogą ;) bo mi zadano takie pytanie
        • Gość: Astrid Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:06
          Jestem załamana. Byłam dziś na konsultacji z nauczycielem i to co mi powiedział
          dobiło mnie całkowicie. Przed pójściem na konsultacje byłam optymistycznie
          nastawiona - "Wystarczy ,że napiszę sobie na podstawie konspektu to co mam mówić
          i to wystarczy","W końcu komisja to też ludzie, nie będą liczyć każdego błędu.
          Przecież wiedzą ze ludzie na maturze ustnej się bardzo stresują" - myślałam.
          Teraz jednak już tak nie myślę. Popadłam w depresję - polski pisemny zdam na
          70%, angielski pisenmy na 90%, angieslki ustny na 99%,matmę na 90% a jeśli
          chodzi o polski ustny to będę musiała liczyć na amnestję <płacze>, nic nie
          powiem w obawie przed popełnieniem jakiegoś błędu rzeczowego. Nauczyciel
          powiedział mi ,że jeżeli komisja zoriętuje się, że nauczyłam się prezentacji na
          pamięć(w moim wypadku to jedny sposób - w innym razie się poprostu zatnę i nic
          nie powiem!) albo ,że nie przeczytałam lektury (problem w tym ,że ja nawet jak
          przeczytam lekturę to w stresie nie potrafię o niej wystarczająco przekonywująco
          mówić) to mnie wyproszą i po egzaminie. Boję się!!! Na dodatek skreślił połowę
          mojego konspektu mówiąc - "masz to mieć w głowie" (dlaczego nie mogę mieć
          napisane ,że Dziennikarz spotyka Stańczyka a Poeta - Rycerza? A jak pomylę i
          powiem ,że Poeta spotyka Stańczyka a Dziennikarz - Rycerza? <płacze>). A drugą
          połowę pozmieniał tak ,że teraz kompletnie już nie mam pomysłu jak to
          zaprazentować <płacze>. Do mojej bibliografii też się przyczepił - stwierdził
          ,że brakuje "ISBN"-ów, czy naprawdę muszą być? Jak tak to muszę pisać
          bibliografie od nowa <płacze>, i znów wszystkie książki wypożyczać. A, i
          stwierdził ,że nie może być w literaturze przedmiotu artykułów z internetu bo to
          "Podejżanie wygląda" <płacze>. W takim razie nie mam co dać do literatury
          przedmiotu. POMOCY!!!!!
          • emgi1 Re: ustne mają być przyjemnością! 09.05.07, 19:09
            nie chce nic mówić ale trafiłaś na chorego konsultanta. serio ci mówie idź do
            kogos innego... pierwszy raz slysze ze muszą być "ISBN" itd.
    • Gość: evelle Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:13
      ISBN musz być jesli w bibliografii zamieszczasz całe utwory np.Lalke Prusa a
      nie tylko II rozdział!
      Tak samo jest z literatura przedmiotu!
      Ja się dzisiaj zdiwiałam bo u mnie w szkole zadaja szczegółowe pytania odnośnie
      literatury przedmiotu np.słowników,artykułów!! Dziwne ) :
      • Gość: Astrid Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:22
        > ISBN musz być jesli w bibliografii zamieszczasz całe utwory np.Lalke Prusa a
        > nie tylko II rozdział!

        Więc jeżeli nie będe miała ISBN-u to nie dopuszczą mnie do matury? <płacze>
        • Gość: ktoś Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:27
          u nas w szkole nie trzeba mieć IBSN
        • Gość: m Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:21
          Nie, nie histeryzuj.

    • ojoj333 Re: ustne mają być przyjemnością! 09.05.07, 19:17
      ale jakie pyt do bibliografii mogą zadac??? dajcie jakiś przykład, bo też się
      tym stresuję ;-/
      • Gość: m Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:36
        Każde mogą zadać. To naprawdę zależy od twojej prezentacji.
        Przykłady:
        1.Wyjaśnij koncepcję "temporalnej koincydencji", którą przywołałaś w swojej
        prezentacji.
        - i to było-choć pozornie łatwe, bo przecież sama tego użyła- pytanie na
        zgnojenie, bo prezentacja była zlepkiem bez sensu używanych terminów naukowych
        i autorka pojęcia nie miała, co mówi.

        2. Jaka aluzja do którego utworu Dicka pojawia się w "Obcym 3" i jaką pełni
        rolę?

        - i to - choć pozornie trudne bo dotyczy jednego zdania z książki - było
        pytanie umożliwiajace uczniowi totalny szpan: było słychać, że zna teksty na
        wylot, nic go nie zaskoczy i chodziło o to, żeby miał okazję poszaleć.
        Oczywiście, zaszalał śpiewająco i ucieszony był tym pytaniem jak prezentem:)

        I tak można tysiącami przykładów: komisja cię słucha i pyta tak, żeby wyrównać
        lub dopełnić: ślizgasz się okrągłymi pustymi zdaniami, to cię spyta o konkret;
        mówisz mądrze i konkretnie, to sobie z tobą na luzie pogada; są wątpliwości,
        czy znasz teksty, to to sprawdzi; nie ma - to ci pozwoli zaszaleć w tym, o czym
        mówisz najciekawiej.I tak dalej.


    • Gość: Zestresioro Ważne pytanie IP: 217.153.161.* 09.05.07, 19:24
      Mam takie pytanie: ile czasu mogę przekroczyć samą prezentację? Bo wychodzi mi,
      mówiąc normalnym tempem, ok. 16,5 minuty... W ciągu 15 minut może i dałoby się
      to powiedzieć, jednak musiałabym za bardzo pędzić... I terez nie wiem co robić,
      skrócić juz się nie da, a boję się, że jeżeli będę zbytnio przedłużać, to
      komisja mi przerwie i nie zdążę powiedzieć wniosków... Proszę o odpowieź, bardzo
      ważne!

      Aha i jeszcze jedno pytanie - jak dokładnie ma wyglądać ta rozmowa? Tzn 10
      minut? Bo myslałam, że tyle, ale coś przeczytałam ostatnio, że trwa 20, a
      pytania dostaję napisane i mam chwilę czasu na przemyślenie odpowiedzi. I
      jeszcze jedno - będą 2, czy 3 pytania? I ile mniej więcej czasu muszę na nie
      odpowiadać? Przepraszam za tyle może głupich pytań... Ale to ważne bardzo dla
      mnie jako że jestem naprawdę zestresowana i denerwuję się wszelkimi bzdetami...:/
      • Gość: Piwna Re: Ważne pytanie IP: 88.220.139.* 09.05.07, 19:39
        Hej. Dzisiaj miałam ustny. Nie denerwuj się będzie dobrze. Komisja jest bardzo
        przyjazna. Nam osobiście nie sprawdzali czasu. Mówiłeś ile chciałeś. Rozmowa
        zawierała 3 pytania opierające się na temacie. Ja miałam np. porównać postawy
        bohaterów, czy wybrać jednego którego uważam za najważniejszego. Pytania są
        zadawane. Owszem, możesz chwile pomyśleć mówiąc: Chwileczkę, musze pomyśleć :)
        Pamiętaj że jednea osoba jest ze szkoły. Może cie pamiętać z "korytarza".
        Komisja słucha odpowiedzi do końca. Nie przerywa. Nie denerwuj się. Weś sobie
        jakieś ziołowe tabletki lub herbatkę. Będzie dobrze :)
      • karamelli Re: Ważne pytanie 09.05.07, 19:45
        Nie martw się! Oni wcale nie patrzą tak na czas:P Myślisz, że będą ze stoperem siedzieć? ;) U mnie nawet na zegarek nie zerknęli. :P
        Pytania standardowo są 3. Ale gdy czegoś nie wiesz, to dają Ci jeszcze pomocnicze, tzn. no podpowiadają Ci:)
        Ile czasu musisz na nie odpowiadać?! Nie ma czegoś takiego jak określony czas:) Mów ile chcesz:)

        Nie denerwuj się! Nikt nie chce Cię oblać! Nauczyciele mają kasę jak wszyscy dopuszczeni do matury zdadzą. W najgorszym wypadku możesz dostać 6 pkt = 30% czyli wystarczająco.

        Ja dzisiaj zdawałam polski, też bardzo się denerwowałam. Dostałam 18 pkt. :) NIE MASZ SIĘ CZEGO BAĆ!

        POWODZENIA. NAPISZ JAK CI POSZŁO:)
        • Gość: klaudia Re: Ważne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 19:58
          heh jak widzę to nie jestem jedyna, mam takiego stresa że boje się czy w ogóle
          coś powiem :(
      • Gość: m Re: Ważne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:42
        Dla każdego komisja ma 25 minut.
        Prezentacja "około 15" i rozmowa "około 10" minut.
        Nie można tych proporcji drastycznie zakłócić.
        Minuta róznicy nie powinna miec znaczenia. Ale zabierając sobie zbyt dużo czasu
        z rozmowy tracisz, bo prezentacja to 5 punktów tylko, więc lepiej się wykazać w
        rozmowie.

        Pytania nie powinny być napisane: "rozmowa" to "rozmowa", a nie odpowiedź na
        pytania! Teoretycznie możesz trafić na komisję, która je przygotowała wcześniej
        i zapisała, żeby ci wręczyć, ale to bardzo mało prawdopodobne! ( i byłoby
        głupie okropnie, więc nie wierzę w takie zachowanie polonistów)
    • Gość: Natalia Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 20:46
      Czy jest sens uczyć się całej prezentacji na pamięć? Bo ja już wykułam połowę, a
      teraz przeczytałam, że może być to podstawą unieważnienia egzaminu. Pomocy! Boję
      się, że jeśli nie nauczę się tego na pamiec, słowo po słowie, to wogole nie bede
      w stanie nic powiedziec.
    • lek_na_sraczke Re: ustne mają być przyjemnością! 09.05.07, 20:51
      Ja się kompletnie z tym zgadzam. Ustny polski to czysta przyjemność. Wiem co
      mówię, choć egzamin mam dopiero za kilka dni. Nie rozumiem ludzi, którzy się
      tego boją. Dla mnie mówienie, kiedy jestem dobrze przygotowana to naprawdę
      super sprawa. I jeszcze perspektywa dostania dobrej oceny na świadectwie
      maturalnym...
      • Gość: kropeczka;p Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:33
        u mnie wszyscy uczą się na pamięć prezentacji, bo w stresie wątpliwe jest to,
        czy powiesz ją sama z siebie pięknie w takich warunkach. to nie jest prawda,
        pierwszy raz słyszę, że unieważnią. Nie wyobrażam sobie iść tam tylko z
        konspektem bez wykutej prezentacji,nie wiedziałabym co mowic:/ musi być widać,
        że rozumiesz to, co mówisz, to jest najważniejsze. ja już miałam polski i wcale
        tak źle nie było ;)
        • Gość: m Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 21:49
          Prawie wszyscy się uczą na pamięć! Pomyśl, jak można udowodnić komukolwiek, że
          mówił z pamięci? To raczej skrót myslowy: chodzi o to, żebyś nie klepała
          bezmyślnie jak katarynka, tylko sprawiała wrażenie, że mówisz rozumiejąc:)
          Czyli: należy normalnie oddychać w trakcie, a nie łapać spazmatycznie powietrza
          w środku zdania, starać się nie mówić przez 15 minut identycznie tym samym
          tonem, jakbyś czytała książkę telefoniczną i w tym samym równym tempie; nie
          warto mieć zbyt długiego tekstu, bo jak go powiesz w tempie karabinu
          maszynowego, to i tak nikt nic z niego nie usłyszy.
          Po prostu: opowiedz to, a nie wygłoś.
          • Gość: masiej Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.chello.pl 09.05.07, 22:32
            kurde ludzie co wy gadacie??? jak można się tego na pamięć uczyc? chyba lepiej
            bedzie odebrane jezeli bedziesz wiedzial/la o czym mowisz a nie klepal/la z pamieci.
            • Gość: m Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 22:44
              normalnie można, nie sugeruj ludziom, że są jacyś dziwni.
              dla _większości_ maturzystów to będzie najdłuzsza w życiu ciągła wypowiedź na
              temat literatury.
              i ta większość ma prawo czuć się z tym tak źle, że woli umieć tekst na pamięć -
              co nie znaczy, że musi go "klepać".

              a tak przy okazji: mogę opowiadać godzinami o literaturze i to w paru językach,
              ale w każdym, w takiej sytuacji, też bym się nauczyła tekstu na pamięć: jako
              dyscyplinującego miernika czasu, jako ściągi mentalnej, jako remedium na nagłe
              zgłupienie od stresu.
    • Gość: ola.rdt Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.05.07, 21:22
      Założycielka tego posta szczerą prawdę pisze!
      Dla tych, którzy jeszcze mają ten egzamin przed sobą dodam:
      1. Swoją prezentacją zajęłam się późno, a pierwszy raz próbowałam ją powiedzieć w wieczór przed egzaminem - wychodziło cienko - za długo, niespójnie - a tymczasem na egzaminie pełna swoboda, elokwencja i, o dziwo, zmieściłam się w czasie! Wniosek: lepiej mówi się do ludzi niż do ściany :)
      2. Ja napisałam tylko zarys prezentacji, większość zostawiłam w punktach - moim zdaniem jeżeli wiecie o czym macie mówić, to najwyżej zmienicie kolejność, pominiecie coś, ale przecież nie pomylicie się jakoś drastycznie!
      3. Komisja naprawde chce żebyście zdali!
      4. Polecam sposób na pytanie-pewniaka: pomińcie któryś z punktów zawartych w konspekcie - na 90% zapytają Was o to (zwłaszcza, jeżeli punkt ten został odpowiednio chwytliwie sformułowany). Mnie w każdym razie zapytali
      5. Ogólnie jeżeli tylko nie będziecie zbywać komisji, a sprawiać wrażenie, zainteresowanych rozmową, szerzej się wypowiadać, to spokojnie można dostać 20pkt :) Czego wszystkim życzę!!!
      • Gość: kaaa1234 Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.toya.net.pl 11.05.07, 09:06
        no tak, ale czy za pominiecie czegos z konspektu nie leca mi punkty za prezentacje?
    • Gość: marek Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 22:48
      ja jeszcze wczoraj nie chcialem iść w ogóle, nienawidzę odpowiadać ustnie.
      miałem ewolucje sci-fi. kobieta sie tak znała na temacie, że sobie z
      przyjemnościa powymienialem sie z nia uwagami ! 18/20
      i dzieki za watek, bo to o uzbrojeniu mnie ośmieliło:-)
      • Gość: Frame. Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 08:52
        Dobra, mam exam we wtorek.
        Mam temat: wizerunek ojca w literaturze. Scharakteryzuj sposoby kreowania
        takich postaci w utworach z różnych epok.

        Moje pytanie jest takie:

        Czy 'sposoby kreowania to' = jaki dany ojciec był [ np. Baryka wzor, ale jednak
        okłamał swojego syna ], dlaczego dana postać została stworzona [ Baryka -
        szklane domy - budzenie marzeń o nowej, lepszej Polsce ]

        O to chodzi czy nie?!

        Proszę o odpowiedz ..
        • Gość: G Re: DO FRAME IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 02:13
          nie jestem pewna ale wydaje mi się że masz rację. kreacja bohatera to
          charakterystyka go i wydaje mi się że należy powiedzieć także o stosunku ojca
          do dziecka bo na tym opiera się cały temat. czyli generalnie należy powiedzieć
          jakiego bohatera stworzył autor. trzymaj się i życzę powodzenia
    • Gość: JużNieZestresioro Re: ustne mają być przyjemnością! IP: 217.153.161.* 11.05.07, 13:49
      I po co ja się tak stresowałam?? 20/20!! :D:D:D Do tej pory nie mogę ochłonąć.
      Rzeczywiście, egzamin nie był taki straszny! Wręcz przyjemny... Najgorsze było
      oczekiwanie na swoją kolej, a kiedy juz się weszło i zaczęło mówić, wszystko
      szło pięknie i gładko:) Sama rozmowa również była miła:) O dziwo, w ogóle juz
      się nie stresowałam... W zasadzie to fajnie się odpowiada na pytania, na które
      zna sie odpowiedź, zwłaszcza gdy widzi się satysfakcję ze strony komisji:)
      Życzę powodzenia wszystkim zestresowanym!
      • Gość: Frame. Re: ustne mają być przyjemnością! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.07, 15:05
        Może mi ktoś odpowiedzieć na powyższe pytanie?
        proszę..
    • Gość: julka76 a ja juz po :) IP: *.gorzow.mm.pl 12.05.07, 02:29
      A ja juz po:) Zdobylam 14 pkt na 20. Moim tematem byla Lalka Prusa i filmy
      Lalke..tak wiec tylko pozytywizm i Lalka mnie obchodzila. Prezentacje miesiac
      przed egzaminem konczylam sklejac a uczyc sie jej na dzien przed egzaminem. A
      tuz przed egzaminem cos tam jeszcze doczytalam..i zapytali mnie o to :) Ogolnie
      to najgorsze jest czekanie na swoja kolej. Gdy sie wejdzie juz to jakos pojdzie.
      Warto dodac ze uczylam sie wieczorowo 3 lata gdzie tego polskiego bylo malo..
      jestem druga w kolejce z najlepszych mimo wszystko wsrod osob z mej klasy
      zdajacych:)
    • bgbeata123 Re: ustne mają być przyjemnością! 12.05.07, 02:54
      Ustan jest porosciutka dzisiaj 20/20 szkoda,ze sie nie liczy :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja