Dodaj do ulubionych

Kto zna jakies lekarstwo na stresss??

15.05.07, 09:08
bo dzisiaj mam polaka ustnego i z niczego zaczal mnie tak napie..c brzuch ze ciagle chodze do klopa;p poza tym czuje jak bym mial zaraz wymiotowac. Ale staram sie zachowac spokoj i wydaje mi sie ze dobrze mi to w miare wychodzi..;p nie wiem wiec czemu mam takie dolegliwosci ;/ Moze Wy wiecie,co?!
Obserwuj wątek
    • Gość: janiol1988 Re: Kto zna jakies lekarstwo na stresss?? IP: *.atupartner.pl 15.05.07, 09:37
      Ja mam dzisiaj o 12:30 ustnego anglika i też bardzo sie boje, z tego stresu to zapominam wszystkie słówka... nie wiem co jest najlepsze, ale ja włączam muzyke i... az tanczyc sie chce ;). Potem sobie mysle, ze cokolwiek sie stanie, za 10 dni mam wakacje, no i nie bedziemy w koncu sami na tym korytarzu przed wejsciem... Powodzenia Ci zycze, mam nadzieje, ze stres nas nie zeżre.
    • ewuniaaaa Re: Kto zna jakies lekarstwo na stresss?? 15.05.07, 11:02
      spokojnie - ja zdawalam mature w 2005 roku i tez sie strasznie stresowalam, ale
      jak wchodzisz do sali do jest pelna mobilizacja i stres znika szybko - ja
      dostalam takiego doladowania i skupienia, ze az sama sie zdziwilam - a
      zaliczylam ustne rozszerzone na 100% - a malo sie do samej matury
      przygotowywalam, ale duzo w samym lo, powodzenia i naprawde spokojnie, nie jest
      tak strasznie jak sie wydaje:)
    • Gość: m Re: Kto zna jakies lekarstwo na stresss?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:23
      Wiecie co? Dwa dwni przed maturą z biologii też się rozchorowałami to chyba na
      najgorszą chorobę w momencie gdy trezba wyjść z domu. Miałam grypę żołądkową....
      Tragedia, do tego jeszcze stres... ale trzeba było sobie dać radę. Najgorsze nie
      były pytania z biologii, tylko to, że zaraz może zrobić mi się niedobrze a na
      sali oprócz mnie jeszcze 60 innych osób... Porażka... Teraz jeszcze tylko chemia
      i ustny angielski. Aha i najlepsze lekarstwo - coca-cola. Mi pomogła :)
    • ardnakin Lekarstwo na stres... 15.05.07, 14:40
      Najlepiej to odprężyć się... wziąć pare głębokich oddechów... można też
      zaśpiewać sobie swoją ulubioną piosenkę - ale taką, która nastroi człowieka
      bardziej optymistycznie... Przede wszystkim uwierzyć w siebie... przecież się
      człowiek uczył (choć trochę)... zawsze też można improwizjować... :) Nie
      słuchać innych przed wejściem na salę... chyba, że opowiadają dowcipy. Możesz
      też w myślach przypomnieć sobie materiał którego się uczyłeś...
      Podejść należy do komisji na luzie... owszem zwracać się grzecznie do komisji,
      ale nie traktować ich jak wyroczni... im przecież też zalezy na tym żeby
      człowiek zdał...

      Wiem, że to wszystko się łatwo mówi... gorzej wykonać... Znam to z autopsji...
      na polskim ustnym kompletnie sie zestresowałam... To była masakra, ledwo
      zdałam. Bolał mnie brzuch, chciało mi się wymiotowac... zaczęłam się jąkać...
      prawie zemdlałam.. Heh..
      Ale przede mną angielski... i wiem, że tym razem nie będę się tak
      denerwowała... będe myśleć, że to sama przyjemność... wytworzę sobie własną
      kreację rzeczywistości... stanę się bardziej pewna siebie. To jest właśnie
      klucz do sukcesu... pewność siebie.
      Co będzie to ma być.

      Daj znać jak Ci poszło...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka