histerykmaturzysta
05.07.07, 11:25
Często słyszy się opinie, że studia prawnicze są bardzo mało kreatywne i
skupiają się głównie na pamięciowym wkuwaniu kodeksów.
W III klasie liceum przeraziła mnie książka Franza Kafki - "Proces", w którym
człowiek został ukazany jako niewolnik bezdusznej machiny prawnej, a prawo
jako piętrząca się w sposób nieskończony drabina przepisów, którymi zajmuje
się prawnicza klika. Obraz był naprawdę przerażający, być może Kafka
odmalował go na podstawie własnych przeżyć i spostrzeżeń - w końcu (pod
presją ojca) studiował prawo i pracował później jako urzędnik...
Zastanawiam się, czy po studiach prawniczych jest jakieś pole manewru dla
własnej kreatywności, indywidualizmu. Pociesza mnie to, że słyszałem o
oryginalnych pracach naukowych na bazie prawa. Np. na UMCS w Lublinie jedna
osoba obroniła pracę doktorską nt. "Wegetarianizm w ujęciu prawno-
filozoficznym" (sprawdzone), podobno też jeden profesor z UMK w Toruniu
zajmuje się wegetarianizmem w kontekście prawnym (zasłyszane). Czyli chyba
można też robić coś niezwykłego w obrębie prawa... Ale z drugiej strony, nie
jest to dziedzina, w której można by mieć poczucie pionierstwa czy
oryginalności. Trzeba się na pewno bardzo starać...
Sam nie wiem. A wy - jak myślicie? Czy studia prawnicze pozwalają na
indywidualną ścieżkę naukową; czy obejmują także filozofię, doktryny
polityczne etc.? Ja np. na pewno nigdy nie chciałbym być urzędnikiem...
Ech. Mam twardy orzech do zgryzienia. Złożyłem papiery na UMCS, UWr (szanse
duże), UJ (szanse raczej małe) na prawo i na UJ jeszcze na stosunki...
Chciałem też złożyć na psychologię na UAM (jest jeszcze czas do jutra), ale
tata nie ma już kasy :/.
Heh, może jak już pójdę na to prawo i jak się utrzymam, to napiszę później
magisterium albo, daj Boże, doktorat na tematy:
- sytuacja prawno-społeczna mniejszości seksualnych w Polsce i na świecie;
(to
by chyba było mocne :D)
- prawo do samostanowienia w kontekście różnych systemów prawnych oraz prawno-
filozoficznych;
- wychowawczo-psychologiczna rola prawa stanowionego i naturalnego;
- prawa kobiet w kontekście różnych systemów prawnych;
- prawno-filozoficzne koncepcje sprawiedliwości;
jakby mnie to prawo dobiło, to np.:
- Franza Kafki wizja systemu prawnego; :D
- Prawo w ujęciu filozofii wolnościowej i anarchistycznej;
- Prawo w systamech totalitarnych w ujęciu prawno-filozoficznym, społecznym i
historycznym;
czy coś w tym stylu :]
podobno doktoraty można robić z pogranicza nauk lub nauk innych, niż się
studiowało (po przejściu odpowiednich egzaminów), nie wiem, jak magisteria...