emememsss
17.07.07, 19:01
Dobra. Jeden z kandydatow wypowiedzial sie w poprzednim moim watku, ze:
"Na polonistyce nie bedzie list w ogole. Bylem dzis, dowiedzialem sie, ze nie
wywiesza, bo musieliby drukowac co chwile nowe, bo im sie bedzie zmienialo...
Coz, podobno komisja rekrutacyjna nie udzielna zadnych informacji. I podobno
nawet nie powiedza na ktorym jest sie miejscu... "
a na moja zdziwiona i dosc niecenzuralna reakcje, majaca wyrazac zdziwienie dodal:
"Otoz to... Najpierw powiedzial mi to ktos kto stal przed wydzialem, pozniej
poszedlem do pokoju gdzie mozna bylo sie wpisac na studia i koles powiedzial,
ze listy nie bedzie... I ze komisja rekrutacyjna tez nic nie powie. Trzeba
czekac do 24. "
Teraz mam pytanie. Spotkalam sie z wieloma zarzutami w strone UJ, ze nie
wywieszajac list przyjetych (polonistyka nie wywiesila) ani list rezerwowych
(polonistyka nie wywiesila) ani nie informujac o progu punktowym (polonistyka
nie poinformowala) maja mozliwosc robienia przekretow. Okej. Chodzi wam o
korupcje? A jesli tak, to jak sobie z tym poradza, kiedy w koncu opublikuja
listy - podadza falszywe dane? Prosze, przyblizcie mi mechanizm tego, jak te
wszystkie nielegalne dzialania moga wygladac w praktyce. Przyklady i argumenty
za tym, ze faktycznie moze dziac sie zle. Prosze o to dlatego, ze jesli
faktycznie dzieje sie nam krzywda, na pewno tym faktem zainteresuja sie media
- zwlaszcza w sezonie ogorkowym. Z calym szacunkiem dla UJ - przeginaja pale.
Rozumiem, ze w okresie rekrutacyjnym maja tam totalny balagan, plus te upaly,
kazdy ma dosc, a komisje rekrutacyjne, sekretariaty - to wszystko tez ludzie.
I okej. Ale wydaje mi sie, ze takie dane powinny byc jawne. Nie zamierzam
siedziec z zalozonymi rekami i czekac, az ktos "usytuowany" sprzatnie mi
sprzed nosa miejsce. Czekam na ROZSADNE, KONSTRUKTYWNE wypowiedzi na ten
temat. Moze byc polemika. Zapraszam do dyskusji popartej FAKTYCZNYMI,
SPRAWDZALNYMI, MOZLIWYMI DO UDOWODNIENIA, POPARTYMI KODEKSEM PRAWNYM argumentami.