lucek361
24.09.07, 17:37
Czesc wszystkim:)
Bede zdawala mature w 2008 roku (podobnie jak wiekszosc z was;)).
Mam pewne watpliwosci, ktore mam nadzieje, ze pomozecie mi
rozwiac:). Pytanie jest kierowane do maturzystow 2008 jak i
studentow i w ogole, do wszystkich, ktorzy sa w stanie mi pomoc:)
Moim marzeniem sa studia prawnicze na UŚ-u. Takze postanowilam
zdawac historie. Tylko jaki poziom? Niby oni chca albo podstawe albo
rozszerzenie ale mi sie wydaje ze prawo jakos tak wymaga
roszerzenia...Czy to prawda? A jesli rozszerzenie bedzie zbyt
trudne? I nie zdam? Ah:/ To moja pierwsza watpiwosc. A ta druga jest
taka ze nie dokonca lapie cala ta rekrutacje...Na stronie UŚ-u, na
rekrutacji na prawo pisze ze w przyszlorocznej rekrutacji beda brac
pod uwage j.polski i historie na poziomie podstawowym lub
rozszerzonym. Z tym ze poziom rozszerzony bedzie pomnozony przez 1,5
pkt i bedzie wybierany wariant korzystniejszy dla kandydata. Jak mam
to rozumiec? Tak ze np. X zdobyl 80% na podstawie, a Y 60% na
rozszerzeniu i wychodzi ze Y ma 90%?? A co jesli ktoś np. ma 80% na
roszerzeniu? To ma 120%?? Jakos nie potrafie tego zrozumiec...Wiem,
ze byc moze nie jest to arcytrudne ale jakos nie moge tego polapac:/
I jeszcze jedno, to juz takie pytanie dla studentow albo bardziej
zainteresowanych...Co brano pod uwage teraz przy rekrytacji na
prawo? Tylko historie czy polski tez? Bo dzis w Gazecie Wyborczej
czytalam ze przy rekrytacji 2007/2008 byla brana tylko historia
(poziom do wyboru) i maksymalna ilosc punktow do zdobycia to 100. Na
stronie wyczytalam ze w przyszlym roku beda brac pod uwage polski i
historie.
Z gory dziekuje wam za odpowiedzi i za poswiecony czas na czytanie
mojej wypowiedzi:) Wiem ze troche sie rozpisalam:)
Pozdrawiam serdecznie:)