styczeń-nie za późno na decycje o wosie na maturze

05.01.08, 22:11
czy waszym zdaniem nie jest za późno na decydowanie sie w styczniu na zdawanie
matury z wosu na rozszerzeniu? Wybieram się na anglistykę na UW, od początku
planowałam zdawać polak, gere i angol - wszystkie na rozszerzonym, ale
uświadomiłam sobie, że 3 przedmioty to za mało, poza tym - ryzyko, jeśli
któryś nie pójdzie. Dlatego zastanawiam sie czy nie wziąć jeszcze wos-u i
uprzejmie proszę o jakieś porady :D A może lepiej jeśli przyłożę się do tych
trzech, które najpierw wybrałam i nie będę rozdrabniać się ani dopuszczać do
siebie myśli, że w ogóle mogą mi nie pójść. Co sądzicie?
    • ferdinnant Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma 05.01.08, 22:59
      na twoim miejscu nie wybierałbym 4 rozszerzeń, to po pierwsze. jeśli chodzi o
      wos to zależy od tego na ile interesujesz się polityką, sprawami
      międzynarodowymi i czy w ogóle miałaś styczność z przedmiotem. jeśli raczej
      widzisz to pozytywnie to szybko zmieniłbym polski na podstawę a wos wrzucił jako
      rozszerzenie (masz 2 rozszerzenia oprócz angielskiego potrzebne na anglistyke
      uw). z polskiego trudno jest osiągnąć ponad 70% a z geografii czy wosu 80% jest
      w zasięgu ręki. angielski podejrzewam napiszesz w okolicach 90% jeśli wybierasz
      się tam gdzie wybierasz. ostatnia sprawa to kierunek. jeśli np lubisz się uczyć
      angielskiego wydaje ci się że jest to rzecz którą lubisz najbardziej to jak
      najszybciej rezygnuj z filologii. ja dostałem się na anglistykę uw i
      zrezygnowałem pomimo że był to mój wymarzony kierunek. dlaczego? nigdy nie
      nawiedziłem polskiego i idąc na studia nigdy więcej nie chciałem uczyć się o
      literaturze a anglistyka to taki język polski tylko tyle że po angielsku. zadaj
      sobie pytanie czy chcesz się dostać na anglistykę czy ją studiować. ja okazało
      się chciałem się tylko dostać :P życzę powodzenia
      • yoka1 Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma 06.01.08, 10:01
        dokładnie - anglistyka to dalsze uczenie się angielskiego, tylko zdobywanie wiedzy z literatury anglojęzycznej, historii Anglii i USA, realiznawstwa i gramatyki bardzo zaawansowanej, gdzie rozdrabniamy się na drobne, a te rzeczy nie sa potem potrzebne ani w mowie, ani bardzo często w piśmie, rzecz jasna wszystkie zajęcia w języku ang:).
        Ludzie często nie wiedzą w co się pakują, a to się nazywa "filologia angielska" a nie "język angielski".
        • Gość: sophie8977 Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma IP: *.041.c88.petrotel.pl 06.01.08, 13:52
          dziękuję za porady. hmm przemyślę zmianę polaka na podstawę, w ogóle nie wpadłam
          wcześniej na to. Jeśli chodzi o moje zainteresowanie polityką to jest ono
          porównywalne do wiedzy każdego przeciętnego człowieka, czyli bez wgłębiania sie
          w temat, ale też nie jestem kompletnym matołem na tym polu:p Co do studiów
          filologicznych, to na szczęście jestem zainteresowana kulturą anglojęzycznych
          krajów, w szczególności literaturą. Chociaż z tego co słyszałam to na początku
          przerabia się głównie takie angielskie ,,bogurodzice" i można się nieco
          zniechęcić:P Planuję też wziąć sobie iberystykę od drugiego roku, najwyżej z
          któregoś zrezygnuję jak nie bd dawać rady. Wszystko jest dla ludzi ;p
          • Gość: chihuahua1 Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma IP: *.igloonet.pl 06.01.08, 15:04
            najpierw zdaj maturę:p
            • ferdinnant Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma 06.01.08, 23:09
              może odniosłem złe wrażenie ale... iberystyka? to twoje zainteresowania są aż
              tak szerokie? tu anglistyka a tam iberystyka. z góry pachnie mi to chęcią
              "znajomości 2 języków". jeśli tak jest to zapisz się na lektoraty na uw których
              masz pod dostatkiem... pozdrawiam
              • Gość: sophie8977 Re: styczeń-nie za późno na decycje o wosie na ma IP: *.041.c88.petrotel.pl 07.01.08, 12:07
                takie wrażenie mogłeś faktycznie odnieść, ale prawda jest taka, kulturą
                Hiszpanii interesuję sie od dziecka, a wszystko zaczęło się od piłki nożnej ;P a
                z angielskiego jestem po prostu całkiem niezła, poza tym lubię literaturę
                angielskich i amerykańskich twórców i zawsze wydawało mi się, ze po anglistyce
                ma się więcej możliwości niż po iberystyce. Gdybym natomiast miała kierować się
                pasją to wybrałabym iberystykę tego jestem pewna.
Pełna wersja