bakhita
23.09.08, 18:38
moja mama ostatnio zapytała koleżanki anglistki (podstawówka) a
propo egzaminu rozszrzonego z angielskiego. Babka twierdzi że poziom
jest zbliżony do poziomu first, zwłaszcza forma pisemnna. Początkowo
przymierzałam się do podstawy (+ biol. rozsz. i pol. rozsz.) jednak
usłyszłam od tegorocznego maturzysty że bez rosz. mogę zapomniec o
studiach (mój przypadek - psychologia). Jak to jest z tym
rozszerzeniem? Postanowiłam zakupić Matura Compation na poz. rozsz.
i jednak do maja przygotować się na rozszerzenie, a przynajmniej na
próbnej zobaczyć jak mi poszło. Moja matka twierdzi że nie zdam, bo
opiera się na opini a la "first" a ja zaś słyszałam że np na rozsz.
zwykle jest przynajmniej jedna rozprawka w tematach, na podstawie
nie jest to pewnikiem, a jak wiadomo, formy rozprawki można się
nauczyć.
Angielskiego uczę się od podstawówki, w LO uczę się na poz.
rozszerzonym, nie stać mnie na maturalne kursy, jedynym kursem ale
nie maturalnym jaki mam jest Speak Up. Doradźcie i powiedzcie mi jak
wybrać, jeżeli chcę się dostać na studia, czy rozszerzenie
rzeczywiscie jest takie trudne?