Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną podst

12.05.09, 14:10
Przecież podstawa jest tak skonstruowana, żeby każdy mógł zdać. Bo jak inaczej nazwać to, że np. na wosie czy historii za każdą część zadania można dostać 1 punkt i nie ma wypracowania?
Na podstawie łatwiej dostać każdy punkt i jest ich więcej do zdobycia.
Co innego rozszerzenie - tam naprawdę trzeba wykazać się konkretną wiedzą, bo fragmentaryczne wypowiedzi nie są uznawane (np. w tabelce trzeba mieć wszystko dobrze by dostać ten cholerny punkt).
Wkurza mnie ten system oceniania, wolałabym już żeby zadania były trudniejsze.

A Wy jeszcze płaczecie, że podstawa jest trudna. Ja na podstawie zdawałam tylko angielski i w ogóle się go nie bałam, co innego rozszerzenia...

    • Gość: autorzyna Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 14:29
      a Tobie o co chodzi? trzeba bylo zdawac podstawe i nie bac sie rozszerzonego :D:D:D
      poza tym piszesz o czyms, o czym chyba nie masz do konca pojecia. na podstawowym
      wosie JEST WYPRACOWANIE.
      podstawowa niby jest latwiejsza (mniej materialu, niz na rozszerzona), ale
      czasem MOZE WYDAWAC SIE TRUDNA dla kogos, kto ja zdaje (bo z zagadnien dla
      podstawowych wybrano najtrudniejsze), a rozszerzona moze byc latwa (bo wybrano
      te latwiejsze).
      • pasztida Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną 12.05.09, 14:38
        Ooj, nie wiedziałam o tym wosie. Ale na geografii czy biologii chyba nie ma takiego wynalazku jak wypracowanie.
        Na historii podstawowej też.

        Tak się składa, że nie mogłam - rozszerzenie jest potrzebne przy rekrutacji na studiach. Z tego wynika, że podstawa jest dla tych, którzy już kończą naukę na szkole średniej.

        I dalej nie rozumiem skąd te stresy przy podstawie... Podstawę ZAWSZE łatwiej zdać z powodu klucza, który faworyzuje niepełne odpowiedzi.
        • Gość: autorzyna Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 14:43
          nie wszystkie uczelnie wymagaja rozszerzonej matury. na niektore mozna dostac
          sie z podstawowa zdana z czegokolwiek i jakkolwiek. i to nie sa prywatne
          uczelnie, tylko bardzo dobre i dosc znane panstwowe :):):)
          podstawa dla tych, ktorzy koncza edukacje na szkole sredniej? kolejne dziwne teorie.
          wydaje mi sie, ze chcialas sie poczuc fajna i madra, bo ty zdajesz lekko
          rozszerzone egzaminy, a inni maja problemy z podstawa...
          • Gość: Majka Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną IP: 195.150.233.* 12.05.09, 21:33
            dokładnie. Laska po prostu chce się troszkę podbudować... Nie poszedl być może biednej egzamin i szuka usprawiedliwienia... No chyba wiadomo,że matura podstawowa jak sama nazwa wskazuje jakąs kosmiczną nie jest i nawet nie ma co się nad tym rozwodzić... Nikt Ci rozszerzonej pisac nie kazał.
            • pasztida Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną 12.05.09, 21:39
              Mnie nie poszedł? :-> Raczej Tobie, skoro się rzucasz.
              Mam na myśli wszystkich, którzy płaczą, że z podstawowej nawet tych 30% nie wyciągną... To jest dopiero dziwne. Ciekawe co by zrobili gdyby matura była na jednym poziomie dla wszystkich, a próg wynosiłby 51% tak jak dawniej...
              Jeśli chodzi o mnie to wiem, że zdałam i to na wysokim poziomie.

              Żal mi tych wszystkich, co pisali dzisiaj podstawę z historii, a nawet gotyku od baroku nie odróżniają - a znam takie osoby.
              • Gość: autorzyna Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 22:10
                dobrze, cieszy nas, ze ci ich zal. ale to sa pojedyncze przypadki, zauwaz,
                wiesz? a nie mozesz ich porownywac z osobami, ktore np. chca zdawac jakis
                przedmiot, ale ze realizowaly go w szkole w zakresie podstawowym i same sie
                troche douczaly, a nie czuja sie na silach na rozszerzony, to wola napisac
                lepiej podstawe, niz kiepsko rozszerzony. to nie oznacza glupoty :| wrecz czasem
                jest to b. dobry sposob myslenia.
                az strach pomyslec, co sadzisz o osobach, ktore nie zdaja matury. bardzo to
                przykre, ze masz takie podejscie do ludzi.
                • on_ona_ono1308 Re: Nie rozumiem tych, którzy narzekją na trudną 13.05.09, 18:56
                  ciekawi mnie jak zdałabys ta podstawę powiedzmy z angierlskiego nie ucząc się go 5 lat..Albo geografię mając jej w roku 10 godzin. rózne są przypadki i rózne problemy z nauką. jesteś zdolna,zdecydowałaś się na roższerzenie-brawo. nie rozumiem tylko co Cię boli i czemu przeszkadza Ci czyjakolwiek opinia o poziomie podstawy. poza tym zauważyłam,że najczęściej ludzie porównują obecna maturę z tymi z poprzednich lat- i na tej podstawie oceniają jej poziom. i to nie pod kątem jej faktycznej trudności a konkretnych tematów o których potencjalnie wiedzieli więcej. Daj więc może spokój tym 'ułomnym' (pozdrawiam serdecznie) których podstawa niemile zaskoczyła i zajmij się sobą.
Pełna wersja