canan_n 05.07.09, 19:40 Czym się różni lista rankingowa od listy zakwalifikowanych?? Wiem, może głupie pytanie, ale dla mnie to dość ważne. Czy z listy rankingowej będę już wiedziała, czy się dostałam? Dzięki za pomoc:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: KAS Re: lista rankingowa a lista zakwalifikowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 23:25 Będziesz wiedziała.Najpierw jest lista rankingowa po czym część osób potwierdza swoja gotowość do studiowania,a część nie, dlatego dopiero później jest lista zakwalifikowanych . A potem następny nabór itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trudne odpowiedzi Re: lista rankingowa a lista zakwalifikowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 14:37 Jeżeli na liście rankingowej jesteś powyżej progu punktowego od którego przyjmują, to będziesz na pewno zakwalifikowana /czyli znajdziesz się na liście zakwalifikowanych kandydatów/. Jeśli natomiast jesteś poniżej progu punktowego na liście rankingowej, to tylko masz szansę przekroczyć próg punktowy, ale tylko szansę, więc nie do końca masz pewność znalezienia się na liście zakwalifikowanych /czyli przyjętych/. Odpowiedz Link Zgłoś
jaxja Re: lista rankingowa a lista zakwalifikowanych 07.07.09, 16:02 Miejsc jest 200, a zakwalifikowanych aż 400. Czy faktycznie wszyscy zakwalifikowani mają szansę byc przyjętymi? Odpowiedz Link Zgłoś
tygodniowka Re: lista rankingowa a lista zakwalifikowanych 07.07.09, 19:31 400 osób spełnia wymogi formalne - zarejestrowali się i wnieśli opłatę rekrutacyjną we właściwym terminem, ew. wysłali podania etc. i dzięki temu będą brani pod uwagę w dalszym postępowaniu rekrutacyjnym. Nie wiem, jakie są wymogi na kierunku, na który chcesz się dostać, ale zapewne chodzi właśnie o nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: lista rankingowa a lista zakwalifikowanych IP: *.wroclaw.mm.pl 07.07.09, 20:56 Na UWr na psychologii i pedagogice jest takie coś: '10. 07. 2009r. - lista osób do przyjęcia na studia pod warunkiem złożenia wymaganych dokumentów' Czyli zapewne przyjmą troszkę ponad limit i wszyscy przejdą dalej. Mam nadzieję ;) Odpowiedz Link Zgłoś