Kadzidło, kadzidło...

28.09.09, 02:35
Dzięki uprzejmości forumowiczek zapoznaję się z różnymi dymami, w różnych fazach - tlące się, ogniste, wygaszone i chłodne. Wszystkie przyjemnie, jednak łączy je cecha wspólna - papierowość jak w Guciu PH, pieprzność i fakt, że są w ogniu albo zgasły.
Tymczasem wspomnienie jednego zapachu kołaczące się na dnie czaszki nie daje mi spokoju. Zapachu kadzidła ułożonego w kadzielnicy, niezapalonego. Świeże grudki wonnej żywicy, zmysłowe, orientalno-słodkie, z lekką kościelną konotacją. Absolutnie nie zatęchłe. Olibanum, mirra albo nasiona ambrette. (A może zapalonego - biały gęsty niegryzący słodki dym?) No męczy mnie wspomnienie tego zapachu!
Było to lata temu, w zamierzchłych czasach, kiedy w Sephorze na Marszałkowskiej były Costume National. Wtedy byłem jeszcze niedoświadczonym dzieciakiem, Guerlainy omijałem na rzecz YSL i Chanel, niszy oczywiście nie znałem. Musiał to być jakiś zapach nieniszowy, coś typu Imię Nazwisko Pour Homme.
Może to był jednak Scent Intense? A może Opium PH, a może coś zupełnie niekadzidlanego?
Było to tak dawno temu, że wszystkie detal się pozacierały.
Help.
    • lune Re: Kadzidło, kadzidło... 28.09.09, 10:55
      przyszly mi do glowy dwa klasyki - nie kadzidla ; dosc juz wiekowe ale kilka lat
      temu z pewnoscia byly w sephorze ; Cacharel pour l'Homme i D&G pour Homme ;

      www.basenotes.net/ID26120279.html
      www.basenotes.net/ID26120463.html
      Cacharel - pamietam bardziej ; byl zmyslowy, slodkawy, z piekna otulna baza ; w
      porownaniu do aktualnych meskich orientow - bardziej 'wyciszony'... Ale czy
      koscielna konotacja ? nie bardzo ...chyba nie, moja pamiec tez pewnie inaczej
      zapach 'pamieta'?

      tak czy siak, te dwa zapachy jakos mi w glowie utkwily :)

      lune
      • michau2312 Re: Kadzidło, kadzidło... 28.09.09, 11:30
        Znam oba, to zupełnie nie to.
        Chyba najbliższy temu wspomnieniu jest zapach kalafonii.
        • lune Re: Kadzidło, kadzidło... 28.09.09, 14:47
          zywiczne nuty sa w wielu zapachach, zywica, temat rzeka :)



          lune


          ps. w dziecinstwie suche grudki zywicy z nadmorskiego lasu nosilam w kieszeniach
          • michau2312 Re: Kadzidło, kadzidło... 28.09.09, 15:12
            Ja żułem jak gumę - mama(!) mnie tego nauczyła.
    • notting_hill Re: Kadzidło, kadzidło... 28.09.09, 19:25
      Yohji Homme?
      Mnie się to z kalafonią kojarzy trochę, chociaż spis nut jest zupełnie
      inny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja