Blog forumowy 7-testy, relacje, artykuły, wrażenia

    • hispana Tonka bean! 11.01.10, 12:37
      Chcialam podzielic sie z Wami rewelacyjnym doswiadczeniem. W weekend
      mialam szanse zobaczyc, dotkanc i powachac prawdziwy bob-tonka.

      Bob tonka ma absolutnie niepowtarzalny aromat! W gastronomii uzywa
      sie jej w formie suszonej - wyglada jak czarna, dluga fasola
      (szerokosc pol centymetra, dlugosc ok 3 cm). Pachnie bajecznie -
      czulam w niej mocny migdal (taki jak z pestek i Rahat Loukhoum),
      pudrowata slodycz bois farine, nastepnie zmielony mak i cynamon.
      Rosnie w RPA.

      W gastronomii tonki uzywa sie jako przyprawy na dwa sposoby: mozna ja
      zemlec w mlynku do przypraw i uzyc np. do aromatyzowania kremu do
      tiramisu badz mozna ziarnko ugotowac w mleku i nastepnie to mleko
      uzyc do dowolnego celu.

      Bardzo sie ciesze ze moglam wreszcie powachac cos, co sobie tylko
      wyobrazalam. Potwierdzily sie moje przypuszczenia ze jest to cos co
      daje pudrowa miekkosc, natomiast zaskoczeniem byla mocno migdalowo-
      makowo-cynamonowa won, bardzo ostra zreszta.
      • forevermore79 Re: Tonka bean! 11.01.10, 12:38
        Dziekuje serdecznie za ta przyjemna i pozyteczna relacje- apetycznie
        brzmi :-)
    • forevermore79 O zapachach czystosci/liniach kapielowych- dossier 12.01.10, 13:49
      www.osmoz.com/News-Trends/Magazines/The-Art-of-the-Scented-Bath
    • forevermore79 Wywiad z nosem- Pierre Guillaume (PG), link: 13.01.10, 12:07
      www.fragrantica.com/news/Pierre-Guillaume-Chemistry-and-Alchemy-1242.html
    • forevermore79 Jeszcze o regulacjach IFRA - art. z Le Monde: 14.01.10, 12:25
      www.lemonde.fr/economie/article/2010/01/12/les-createurs-de-parfums-ont-la-commission-europeenne-dans-le-nez_1290614_3234.html

      Konkluzje, juz po ang.:
      www.mimifroufrou.com/scentedsalamander/2010/01/the_last_straw_could_rose_esse.html#more
    • forevermore79 Wywiad z nosem- Mark Buxton, link: 21.01.10, 13:12
      www.fragrantica.com/news/Rainbow-In-A-Bottle-Mark-Buxton-1256.html
    • forevermore79 Recenzja Havana Vanille i wzmianka o nowym L'Art. 21.01.10, 13:16
      graindemusc.blogspot.com/2010/01/havana-vanille-by-bertrand-
      duchaufour.html
      Kolejny L'Artisan zatem wiosna, projekt jednak jest nadal otoczony
      tajemnica.
      • forevermore79 Re: Recenzja Havana Vanille i wzmianka o nowym L' 21.01.10, 13:16
        Poprawiony link:
        graindemusc.blogspot.com/2010/01/havana-vanille-by-bertrand-duchaufour.html
    • forevermore79 Reportaze wideo- Maison FK, Le Labo 21.01.10, 17:19
      Z kanalu Liberty, znalezione dzieki NST.
      MFK:
      www.youtube.com/watch?v=y86vJOXW-BI
      Le Labo- juz kiedys pokazywane na Forum, a tego sprzedawce kojarze
      wlasnie ze stoiska firmy w Liberty:
      www.youtube.com/watch?v=wz9QlBNjqzM
    • hispana Byredo Blanche 22.01.10, 11:02
      Dawno zaden zapach nie dostarczyl mi tylu milych wrazen. Poniewaz poszukuje
      czegos miekkiego, uspokajajacego a jednak nie mdlego i slodkiego, zaczynam
      powoli wywachiwac to i owo.

      Dzis na celowniku byredo blanche. Alez on koi nerwy i wprowadza w dobry nastroj!
      Na poczatku, przez milisekunde uderza gazowana aldehydowa pieprznosc, ktora
      powoli rozplywa sie w drzewno-pizmowa delikatna blogosc. Jesli jest jakis kwiat,
      ktory akceptuje, to jest to piwnonia. Ostatnio piwonia zrobila na mnie wrazenie
      dawno temu w ead d'amouage (wycofanym chyba juz z produkcji) kiedy bila
      soczystascia na owocowym tle, tutaj natomiast jest tylko pieknym kwiatem
      rownowazacym mydlistosc aldehydow. Na koniec creme de la creme - sandal i
      pizmo w najdelikatniejszym, usypiajacym i blogim wydaniu.
      • forevermore79 Re: Byredo Blanche 23.01.10, 11:02
        Dziekuje za wpis i swietna recenzje! Blanche faktycznie komfortowe i
        delikatne, wpisujace sie w styl, jaki czesciowo lubisz (L'Eau
        d'Hiver chociazby). Niestety, o innym, najnowszym dziele marki-
        Byredo Baudelaire osobiscie nie moge powiedziec za duzo dobrego.
    • forevermore79 Bertrand Duchaufour- notka na Nathanbranch: 29.01.10, 23:44
      www.nathanbranch.com/2010/01/the-rebirth-of-bertrand-duchau.html
    • forevermore79 Top ten zimowych zapachow wg blogow 29.01.10, 23:47
      Kolejna wspolna inicjatywa, linki do poszczegolnych wpisow
      umieszczone np. na:
      graindemusc.blogspot.com/2010/01/my-top-ten-perfumes-of-winter-2010.html
      Jak zwykle dobrze poczytac rzadkie obecnie posty na blogu:
      boisdejasmin.typepad.com/_/2010/01/perfumes-indian-winter-favorite-fragrances.html
    • forevermore79 Nominacje do nagrod Duftstars 2010 30.01.10, 00:06
      www.cosmoty.de/news/3576/
    • furka_dusz Lumiere Noire Pour Femme/Pour Homme MFK 30.01.10, 11:40
      Obie kompozycje Kurkdjiana oparte na motywie różano-paczulowym. Mnie pociągały
      dodatkowo obecnością kuminu, któremu jestem wdzięczna za arcypiękne odsłony na
      mojej skórze. Byłam też ciekawa, jak po raz kolejny FK 'prześwietli' ten kwiat.
      Nosiłam oba zapachy 'pojedynczo', ale także za radą Forevera, w duecie, na obu
      nadgarstkach i taka forma najbardziej mi się podoba: gdy raz po raz mogę sięgnąć
      nosem po jedną albo po drugą 'różę'.
      Lumiere Noire Pour Femme to na mnie przede wszystkim świetlista róża, o idealnej
      mocy natężenia - narcyz tutaj bierze górę nad paczulą (o ziemistości ostatniej
      nie ma mowy). W tym duecie w Pour Femme widzę jako zdecydowanie więcej 'lumiere'
      niż 'noire'. Róża wysmukła, szlachetna, ale bez kolców i koturnów.
      Lumiere Noire Pour Homme to zaś dla mnie portret 'noire' - miejsce narcyza
      zajmuje ziołowa nuta bylicy, a paczula na mojej skórze występuje niemal
      równoważnie z nutą róży. Ich gęstość i słodycz potęguje cynamon. Przyskórny,
      nieszybki ruch jest w tej kompozycji - tak jak Pour Femme strzela jasnym
      snopkiem w górę, tak Pour Homme rozgrzewa się wewnątrz.
      Obie kompozycje są dla mnie naprawdę komfortowe w noszeniu: wywołują przyjemność
      obcowania z dobrem wysokiego gatunku, szacunkiem dla składników i
      nieprzegadaniem. Róża nie staje się swoją parodią, zwłaszcza w parze z paczulą.
      Ani grama perfumeryjnej grafomanii. Jeszcze się z nimi pozaprzyjaźniam:)
      • forevermore79 Re: Lumiere Noire Pour Femme/Pour Homme MFK 30.01.10, 12:15
        Dziekuje, Furko! Bylem bardzo ciekaw, jak odbierzesz te zapachy. Jak
        juz pisalem nieraz, na mnie meskie Lumiere Noire gra idealnie, roza
        pieknie komponuje sie z ziolami, bardzo swietlista paczula, a calosc
        potem osiada na bardzo komfortowej i eleganckiej, pizmowej bazie,
        ktora trwa bardzo dlugo i co jakis czas przypomina o sobie
        rozgrzewajac sie na skorze. Jestem zadowolony i z calego flakonu
        (prezentujacego sie calkiem efektownie), jak i atmosfery, ktora
        roztoczono przede mna w ich paryskim butiku. Wypadkowa nut tego
        duetu stanowia swieca i room-spray, byc moze doczekamy sie tez w tym
        roku produktow do ciala o tychze nutach. Pozdrawiam!
    • forevermore79 Dobre wyniki i plany Inter-Parfums na 2010- wywiad 30.01.10, 12:07
      www.premiumbeautynews.com/Philippe-Benacin-Inter-Parfums,1584
    • forevermore79 Projekt perfumerii Galilu na blogu S. Salamander: 30.01.10, 12:09
      www.mimifroufrou.com/scentedsalamander/2010/01/galilu_olfactory_perfumery_by.html#more

      Pierwotne zrodlo to designerska strona:
      www.dezeen.com/2009/10/05/galilu-olfactory-perfumery-by-marcin-kwietowicz/
    • hispana Wielkie swieto wciagania 31.01.10, 20:18
      Poszukiwanym skladnikiem dzisiejszego swieta wciagania byl irys
      doskonaly. Nie wiem ile jeszcze lat bede uganiac sie za takim irysem,
      ciesze sie ze wciaz go nie znalazlam bo samo szukanie daje mi wiecej
      radosci niz go znalezienie. Jak zwykle, podczas takich poszukiwan
      natknelam sie na cuda, zupelnie niechcacy, a moze chcacy.

      Ktos naslal na mnie Agni z Fat Electrician i Havana Vanille (Bardzo
      temu komus dziekuje!). Elektryk okazal sie byc wypisz wymaluj
      nastepnym zapachem ktory musze pilnie nabyc. Idealnie celuje w puste
      i bolace miejsce bo bois farine. Alchemia - wrecz spisek, jakby ktos
      starannie chcial odwrocic moja uwage od irysa. To slodycz ktora do
      mnie przemawia. Miekka, sucha i zmyslowa. Fat Electrician to cos
      czego nawet nie bylam swiadoma, ze pragne. Czytalam o nim i go
      zapragnelam juz dawno przed tym, zanim go powachalam. A tu masz babo
      placek, normalnie spisek ukartowany przeciw irysowi.

      A Havana Vanille tez zupelnie spiskujaco wdarla sie swoim tlustym
      maslanym wdziekiem w wir moich kulinarnych zainteresowan. Tak tlustej
      i bogatej wanilii to nawet moja szuflada nie pamieta. Poezja po
      prostu. Kto za tym wszystkim stoi?

      Balsamicznosc wdarla sie hukiem w me nozdrza rowniez przy Chamarre
      Mony di Orio. Pokochalam i zapragnelam rownie jej silnie jak
      elektryka.

      Co z irysem? Nie wiem, ktorys z badanych napewno mi sie spodobal. Po
      kilku godzinach nie wiem ktory, bo w tej chwili pachne cala jak
      wielki, sterczacy irys. Wiem ze irysem doskonalym nie jest:

      Keiko Mecheri - Iris Pourpoure - irysa tu nie czuc, czuc sliwke -
      japonska ume lub nasza niedojrzala mirabelke na jakims dziwnym, malo
      wyraznym tle, won irysa pojawila sie na sekunde i zostala ucieta;

      Keiko Mecheri - Iris d'Argent - irys nocny, przejrzysty, gleboki i
      suchy, a czy idealny, nie jestem przekonana

      Iris Heeley - irys prawidlowy, czysty, miekki

      Odori - Iris - irys grzeczny, miekko-suchy ale nie idealny

      Byl tez irys przyzwoity, Agni bardziej pamieta, ja mam elektryczny
      zawrot w glowie.
      • forevermore79 Re: Wielkie swieto wciagania 31.01.10, 20:35
        Heh, tytul moze sie kojarzyc sie ze szkodliwymi substancjami, ale
        perfumowe wciaganie jest chyba o wiele bardziej pozyteczne, no i
        rownie uzalezniajace :-)
        Fat Electrician to faktycznie przewrotny zapach- bo jest i dymny
        wetwier, jest i komfortowa slodycz, z pozoru skrajne polaczenie, ale
        bardzo udane. Spory sukces marki, choc nazwa moze sie nie podobac,
        ale tak to juz jest z ELdO.
        No Havana Vanille, coz, inna historia- podziwiam koncepcje, no ale
        na mnie, jak i zreszta na elve, nie pachnie ona za dobrze. Bywaly
        chwile, gdy waniliowa Havana podobala mi sie na skorze, ale jednak w
        wiekszosci przypadkow czulem dysonans, a i potrafila z niej wyjsc
        paskudna, wanilinowa i odstreczajaca nuta.
        Za to inne dzielo tego perfumiarza (Bertrand Duchaufour)- czyli
        najnowszy L'Artisan Al Oudh to kompozycja niemal idealna, przetestuj
        koniecznie.
        Jak irys, to dla mnie ziemisty Bois d'Iris The Different Company,
        zas np. Acqua Di Parma Iris Nobile byl zaiste zbyt pudrowy i nobliwy.
        Pozdrawiam goraco i jak zwykle prosze o wiecej zawsze milych do
        czytania i trafnych przemyslen :-)

      • a.g.n.i Re: Wielkie swieto wciagania 31.01.10, 21:31
        Hmmm... to na pewno jakiś spisek:-) zwłaszcza, że to wlasnie ja trafiłam dziś na udanego irysa:-)
        Musiałam Twoją uwagę zatem od irysów odwrócić...

        No ale święto bylo bardzo udane. Nawciągalyśmy się uczciwie. Ile to poszlo fiolek? Kilkanaście na pewno:-)

        Moim irysowym faworytem stal się Iris d'Argent Keiko Mecheri.
        Iris Pourpre nie pojęlam w ogóle. Ty czulaś śliwkę, ja jakieś pomieszane kwiaty i owoce, ani to pies ani wydra, kwiatu pomarańczy który jest w składzie, żadna z nas nie czuła:-) a irys chował się bardzo skutecznie.
        Za to Iris d’Argent bardzo mnie ująl. Nuta irysa nie ma tu prawie tej swojej specyficznej surowości ani ziemistości (choć ja akurat bardzo je lubię), nie jest też ani trochę "marchewkowa". na mnie od razu (może to wlasnie zasluga cedru, który na mojej skórze leży jak mruczący kot) jest niesamowicie miękki i jedwabisty. Efekt końcowy bardzo podobny do Hiris, tylko bez odsłony marchewki na początku. Jest czysty, miękki i bialy. Odrobinę chlodny...

        Drugi irys, który mnie zaciekawil – Heeley’a, to suche uderzenie w stylu Apres L’ondee. Wyraźnie bardzo idzie mi tu ten tercecik: irys (w wydaniu gorzkawym) fiolek i heliotrop, choć ostatniego w skladzie nie ma, ale zachowuje się to na mojej skórze, jakby był tam w 100 proc., zwłaszcza że na zakończenie zapach idzie w stronę migdałów. Apres l'ondee nie mogę nosić, choć doceniam, robi się na mnie potwornie suche. Tu jest lepiej:-) i coraz bardziej mnie ten zapach zaciekawia.

        Milutki (miękki i fiołkowy) byl Odori Iris. Tu z kolei heliotrop jest:-) jest też w skladzie sporo takich rzeczy, za którymi nie przepadam, choćby anyż (nie ma za to fiolka), ale na szczęście ich nie czuję, a fiolek tak. Wcale się nie martwię tą zamianą:-) To w sumie taki poprawny zapach, bez fanfar ale milo powąchać.

        W ogóle, zobacz jakie różnice w odbiorze na skórze:-) Na mnie suchy byl wlasnie Heeley, a czysty i miękki Iris d'Argent...

        Z Havana Vanille wrażenia mialyśmy podobne. Mnie osobiście noszenie wanilii idzie ciężko, ale wąchać lubię. Ta jest nieprzesłodzona, miękka i kremowa. Obie miałyśmy wrażenie, ze jest „tłusta” – jak masło ucierane powoli z cukrem i wanilią, na krem lub ciasto. Niestety, na mnie wiele więcej z tego zapachu nie wyszło. Jeśli rum i cytrusy, których teraz dopatrzylam się w skladzie, to tylko jakiś ulotny cień, może kropla lub nieco utartej skórki dodane do ciasta dla zapachu:-). Gdyby HV była czymś do jedzenia, to na pewno należałaby do grupy tzw. comfort food:-). Bawi mnie szalenie ten maślany efekt. Grube tysiące kalorii, dobrze, że tylko z fiolki...

        Co do „elektryka”, to ciągle go rozgryzam, dziś chyba niewiele napiszę. Raz mi z nim gorzko, raz slodko, raz miękko, raz szorstko, a teraz jak powąchałam rękę po kolejnej aplikacji, to nagle coś kwaśnego wylazło. Ale to chyba ta zielona nuta tak szaleje. Teraz znów mi słodko, ale z domieszką goryczy...

        Kończę bo miesza mi się w glowie:-) dziękuje Ci za przemily dzień!
    • forevermore79 Octavian o nowym PG Papyrus de Ciane 02.02.10, 14:33
      1000fragrances.blogspot.com/2010/02/papyrus-ciane-pierre-guillaume-new.html
      • forevermore79 I Papyrus Ciane na Grain de Musc: 05.02.10, 08:57
        graindemusc.blogspot.com/2010/02/pierre-guillaume-speaks-of-papyrus-de.html
    • forevermore79 Gaultier o modzie i zapachach 03.02.10, 10:15
      Link za Scented Salamander:
      www.telegraph.co.uk/fashion/labels/jeanpaulgaultier/7103487/Jean-Paul-Gaultier-Classic-french-cheek.html
    • forevermore79 Obszerny wywiad z dyr. marki Demeter- link: 03.02.10, 11:28
      www.fragrantica.com/news/Interview-with-Mark-Crames-Demeter-Fragrance-library-1280.html
    • forevermore79 O slynnych, dawnych bazach- z 1000fragrances 05.02.10, 08:58
      1000fragrances.blogspot.com/2010/02/dianthine-chuit-naef-history-of-famous.html
      1000fragrances.blogspot.com/2010/01/mousse-de-saxe-de-laire-story-of-famous.html
    • forevermore79 Ciekawy art.- O trendach i zapachach niszowych 05.02.10, 09:31
      perfumeshrine.blogspot.com/2010/02/how-much-will-niche-market-bear.html
    • forevermore79 "Nocne" dossier Osmoz 05.02.10, 09:34
      www.osmoz.com/News-Trends/Magazines/Scents-of-the-Night
    • forevermore79 Lotniskowy Perfume Coach grupy L'Oreal 10.02.10, 15:20
      www.moodiereport.com/document.php?c_id=29&doc_id=23187
    • forevermore79 Biznesowo- strategia YSL Beaute 11.02.10, 17:41
      moodiereport.com/document.php?c_id=29&doc_id=23211
    • forevermore79 Extrait.it na youtube- wywiady i materialy wideo: 13.02.10, 15:14
      www.youtube.com/user/extraittv#p/u
    • forevermore79 Octavian o Rose Oud by Kilian: 14.02.10, 18:10
      1000fragrances.blogspot.com/2010/02/rose-oud-by-kilian-new-fragrance-review.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja