Pheromone, Marylin Minglin

15.01.04, 20:25
Trochę się o nich wcześniej naczytałam, że to taki klasyk, zawiera ponoć
feromony ludzkie i działa jak afrodyzjak. Zapach został wylansowany w 1978
roku, więc jest już "z brodą". Udało mi się go dziś ustrzelić w byłej
perfumerii przerobionej obecnie na zakład fryzjerski. Mają jeszcze jakieś
resztki kosmetyków i kilka butelek perfum, między innymi Pheromone, co mnie
niebywale zaskoczyło.
Właśnie nimi pachnę. Perfumy są zadziwiające, jedyne w swoim rodzaju i nigdy
takich jeszcze nie wąchałam. Są mocne, bardzo mocne i trwałe, pudrowe, ale
przebijają zielone nuty. Na Perfumeemporium jest napisane, że posiadają nuty
zwierzęce, zielone i kwiatowe. Zaiste, wybuchowa mieszanka. Niestety, mają
tylko butlę 100 ml. Szkoda, gdyby, mieli mniejszą, to zaryzykowałabym kupno,
są tak niezwykłe.
    • charade Re: Pheromone, Marylin Minglin 15.01.04, 20:26
      Sorka, pomyliłam się w nazwisku - brzmi ono Miglin.
Pełna wersja