Jean Paul Gaultier, Le male

02.02.04, 09:24
Clou mojej dorosłości.
Zapach składa się z głowy, serca i sedna.
Głowa: bergamotka i kardamon
Serce: lawenda, kwiat pomarańczy
Sedno: ambra, wanilia, piżmo.
Po dłuższym nie używaniu, gdy poczuję choćby osnowę tego zapachu mam gesia
skórę i taki charakterystyczny dreszczyk biegnie mi przez plecy.
Może to niemądre, ale chyba postrzegam Le male jako najważniejszy zapach
mojego dojrzałego życia.
    • sorbet Re: Jean Paul Gaultier, Le male 02.02.04, 15:29
      Sloggi a czego teraz uzywasz? (zeby nie czuc dreszczykow nonstop przez caly
      dzien :-))

      Pozdr.
      • sloggi Re: Jean Paul Gaultier, Le male 02.02.04, 15:58
        JOOP, Nightflyer.
      • ashanti5 Re: Jean Paul Gaultier, Le male 02.02.04, 15:59
        Ja mam niestety złe skojarzenia z tym zapachem. Używał go mój współokator.
        Ograniczony, agresywny osiłek-kulturysta. Do końca życia będzie mi sie kojarzył
        z tym zapachem. A szkoda, bo zapach nie jest taki zły.
        • sloggi Re: Jean Paul Gaultier, Le male 02.02.04, 22:46
          Na duże szczęście nie kojarzę zapachów z ludźmi :)
          • sorbet Re: Jean Paul Gaultier, Le male 03.02.04, 00:47
            Le Male wywolal wsrod moich znajomych duze zdumienie :-) Zdziwili sie, ze
            opakowanie to "blaszana puszka", ze butelka w ksztalce faceta, ale zapach sie
            podobal. Dostalem nawet komplement od mlodego pana fryzjera :-) Moja siostra b.
            zapach lubila i nawet chciala nosic. Teraz mam pusta butelke :-) na pamiatke. A
            puszka sluzy jako pojemnik do olowkow.

            Polowalem rowniez na rozne wersje letnie, swiezsze, bezalkoholowe w butelce z
            tatuazem, ale w Polsce nie byly dostepne.
            • mika_1 Re: Jean Paul Gaultier, Le male 03.02.04, 06:43
              "Puszkowe" perfumy, to takze Versace. Bardzo lubie Red Jeans - damskie, pachna
              glownie czerwona porzeczka i Blue Jeans - meskie - niesamowite - pachna jak
              moj brat - kojarza mi sie z bezpieczenstwem:))))
            • sloggi Re: Jean Paul Gaultier, Le male 03.02.04, 08:50
              U mnie opakowanie po "Au Masculin" Lolity Lempickiej służy jako przycisk do
              papieru.
    • luloo1 Gejowski zapach:) 03.02.04, 12:32
      właśnie tak reklamowany:) Zreszta jak zapewne wiecie Gaultier jako pierwszy
      kreator na świecie poszerzył linię zapachową o linię do wizażu, zatem jest
      puder brązujący, chyba pomadka.
      Dla mnie zapach jest dość ostry, wyrazisty w nucie głębi, ale cholernie
      intrygujący, choć nie chciałabym, żeby mój facet tym pachniał.Niestety kojarzy
      mi się nie z wypielęgnowanym gejem, a tandeciarzem. Wpływ miały na to
      podróbki,niestety.
      • sorbet Wreszcie ktos napisal hehe :-) 03.02.04, 14:47
        Takze reklama jest wyraznie skierowana do gejow :-), no chyba ze tez
        do "metroseksualnych". Dom mody JPGaultier ma wyrazny taki image. Przypominam
        jednak, ze zapach pojawil sie w 1995 r. a makijaz dopiero w 2003.

        A w Francji jedne z topowych, nie sadze ze wszyscy klienci to geje. Przez jakis
        czas w Polsce nawet chlopaki w dresiach ten zapach nosili.
      • sloggi Re: Gejowski zapach:) 03.02.04, 15:54
        Cos w tym jest, ale to jeszcze utwierdza mnie w przekonaniu, że
        to "mój"zapach :)
        • luloo1 Re: Gejowski zapach:) 03.02.04, 15:59
          wiedziałam sloggi, że wywołam cie do tablicy!:)))
          Zapach jak napisałam jest oryginalny, choć dla mnie zbyt przerysowany, jak
          wszystkie zapachy Gaultiera.
          • sloggi Re: Gejowski zapach:) 03.02.04, 16:20
            Pamietaj świętą zasadę, na każdym nuta moze pachnieć inaczej :)
            • luloo1 Re: Gejowski zapach:) 04.02.04, 07:15
              sloggi napisał:

              > Pamietaj świętą zasadę, na każdym nuta moze pachnieć inaczej :)



              Sloggi doskonale wiem o tym, jednak nuta bazowa w podstawowym swoim brzmieniu
              nie zmienia się,zapach może być jedyniebardziej subtelny lub bardziej ostry.U
              Le Male'a nie ma aż takich wahań. Ostro czuć tę bergamotkę. Takim zaostraczem w
              damskich peerfumach jest pieprz: biały czy różowy jak w nieśmiertelnym
              Extravagance Givenchy.
              • sloggi Re: Gejowski zapach:) 04.02.04, 09:43
                A zatem jestem takim "bergamotkowym" Sloggim.
                Teraz mam "jazdę" na coś z piżmem, ale takim mocno zaakcentowanym.
                • luloo1 212 04.02.04, 10:07
                  Sloggi, rozumiem, że idzie wiosn/lato,więc należy pomyśleć o czymś mnie
                  ocieplającym, prawda? Może kostki lodu na ciało...w postaci 21 Carolina
                  Herrera.Jest tam sporo piżma, ale to zapach mocno wibrujący, bo zaostrzony
                  zielonym pieprzem, grejfrutem, imbirem.Bardzo trwały.
                  • sloggi Re: 212 04.02.04, 13:57
                    Na mnie 212 Herrery pachnie bardzo ostro, trochę się to gryzie z garniturkiem
                    i teczuszką (bo na co dzień jestem krawaciarzem), ale spróbuję się tego zapachu
                    na sobie "nauczyć".
                    • luloo1 Re: 212 04.02.04, 14:13
                      Sloggi jesli go nie "czaisz" to nie ma sensu się go uczyć, pamietaj w zapachach
                      obowiązuje zasad: nic na siłę.Jesli chcesz, poszukam ci czegoś innego.
                      • luloo1 Sloggi 04.02.04, 14:22
                        Pomyślałam teraz o dwóch zapachach, które dobrze by mi się kojarzyły z twoją
                        osobą (znamy się przecież z innego miejsca): "Declaration" Cartiera,
                        przepiękny, szalenie męski (niezmiennie rozkłada mnie na łopatki) "Rocabar"
                        Hermesa (bardzo ciężko go znaleźć, bardzo) zawinięty w kracisty
                        kocyk.Wyrazisty, esencjonalny, ma i ostrą i ciepła nutę, ale nie jest
                        słodki.Zapach z klasą.Widzę cię w chłodnej woni japońskich korzeni Isseya
                        Miyake, jakoś bardzo kojarzy mi się z Tobą.Poleciłabym ci również Sonię Rykiel
                        (bodajże fioletowy kartonik).
                        • sorbet Re: Sloggi 04.02.04, 14:41
                          luloo1 napisała:

                          > przepiękny, szalenie męski (niezmiennie rozkłada mnie na łopatki) "Rocabar"
                          > Hermesa (bardzo ciężko go znaleźć, bardzo) zawinięty w kracisty

                          Widzialem przedwczoraj w Sephorze na Marszalowskiej :-) schowany gdzies gleboko
                          w dziale damskim. Wls. Hermes znika z "centrum" i nie wiem gdzie mozna
                          przetestowac ich perfumy.

                          Sloggy, jesli lubisz cos swiezego i niebanalnego, polecam Eau Sauvage CD,
                          klasyczna woda meska z vetiverem. Wydaje mi sie bardzo "bright" i trawiasta:-)

                          Jesli cos "ze starego swiata" to Habit Rouge Guerlaina, gozdziki ze skora.
                          Slodki, pudrowy a zarazem ostry, bo nuta skorzana nadaje im niepowtarzany
                          charakter.

                          Z tych nowszych Gucci PH. Super butelka, b. witalny pieprz i cieply amber.
                          Pozdr.
                          • charade Re: Sloggi 04.02.04, 15:08
                            Oj tak, wszystkie perfumerie wyprzedają całego Hermesa !!! Jakieś 3 tygodnie
                            temu udało mi się psim smędem jeszcze przetestować 24 Faubourg z jedynego
                            testera w całym Krakowie, w którym i tak zostało tylko trochę na dnie...
                            Zostały już tylko niedobitki zapachów Hermesa.

                            Sorbet, to Ty w końcu Polak, czy nie Polak ? ;) Tak się z ciekawości pytam :)
                            • sorbet Re: Sloggi 04.02.04, 15:12
                              charade napisała:

                              > Sorbet, to Ty w końcu Polak, czy nie Polak ? ;) Tak się z ciekawości pytam :)

                              Niepolak :-)
                              • charade Re: Sloggi 04.02.04, 15:15
                                Aleś Ty lakoniczny... :))) To jakaś tajemnica skąd jesteś ? :)
                                • sorbet Re: Sloggi 04.02.04, 15:20
                                  charade napisała:

                                  > Aleś Ty lakoniczny... :))) To jakaś tajemnica skąd jesteś ? :)
                                  >
                                  Nie. Nie myslalem ze to ma jakies znaczenie:-) Jestem Wietnamczykiem. Mieszkam
                                  w Warszawie.
                                  • charade do Sorbeta 04.02.04, 18:02
                                    Dzięki :) Miało znaczenie wyłącznie dla mojej ciekawości. Lubię czasami
                                    wiedzieć skąd są ludzie, którzy mnie ciekawią, ot co. Ty mnie ciekawisz ze
                                    względu na swoją swobodę, z jaką poruszasz się w świecie perfum i ze względu na
                                    to, że piszesz lepiej i bardziej poprawnie niż niejeden Polak :)
                                    A ja jestem z Krakowa !
                                    • sorbet Re: do Sorbeta 04.02.04, 20:38
                                      Dzieki za komplement:-)

                                      Zainteresowanie perfumami zawdzieczam wls CdG, a ostatnio takze innym
                                      forumowiczom - "perfumaniakom" z BN:-). Stad i chec tworzenia forumu. Mam
                                      nadzieje, ze bedzie Wam sie podobac :-)

                                      A Krakow jest super. Dosc czesto jezdzilem ostatnio do Krakowa, nawet
                                      zatrzymalem sie na kilka dni na Kazimierzu :-).
                                      • charade Re: do Sorbeta 05.02.04, 10:19
                                        No, fajnie że jest forum dla takich maniaków perfumiarskich jak my :)

                                        Kraków jest jedynym miastem w Polsce, gdzie mogłabym mieszkać, a Kazimierz jest
                                        cool ! Są tam o wiele lepsze knajpy niż na rynku, nie mówiąc już o atmosferze.
                          • luloo1 Tak, cudne 04.02.04, 15:58
                            sorbet napisał:


                            > Z tych nowszych Gucci PH. Super butelka, b. witalny pieprz i cieply amber.
                            > Pozdr.



                            Tak!!! Piękne. Kupiłam swojemu facetowi na walentynki.
                            • sloggi Re: Tak, cudne 05.02.04, 08:26
                              A ja zupełnie tego nie czuję :/
                              • luloo1 dziwne 05.02.04, 09:49
                                sloggi napisał:

                                > A ja zupełnie tego nie czuję :/


                                oj to dziwne, bo do dość mocny zapach z ostra wonią białego kadzidła.
                                • sorbet Biale kadzidlo 05.02.04, 12:45
                                  Ide dzis powachac jeszcze raz. Pamietam pieprz i przyprawy (zupelnie jak "moje
                                  ukochane" Ouarzazate:-) i amber ale nie wiem jak pachnie biale kadzidlo.
                                  • sloggi Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 13:13
                                    To ja też wstąpię jeszcze raz złapać bucha, może coś w tym jednak znajdę.
                                    • luloo1 Już się boję:) 05.02.04, 14:18
                                      sloggi napisał:

                                      > To ja też wstąpię jeszcze raz złapać bucha, może coś w tym jednak znajdę.


                                      tylko mnie jutro nie opierniczcie:))) jeśli wam się nie spodoba.Ja uważam, że
                                      jest apetyczny, choć nic na świecie nie przebije "Rocabara" Hermesa. Rozkłada
                                      mnie na łopatki każdy facet pachnący tym cackiem. Tzn. znam tylko jednego, a on
                                      na łopatki rozkłada mnie nawet, gdy pachnie czymś innym:)))
                                      • sloggi Re: Już się boję:) 05.02.04, 15:14
                                        Obiecuję być grzeczny :)
                                        Ciekawe z czym mi się skojarzy dziś, ostatnio pachniał mi "mokrym popiołem
                                        z kominka" - czyli wogóle go nie czułem.
                                  • luloo1 Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 14:14
                                    sorbet napisał:

                                    > Ide dzis powachac jeszcze raz. Pamietam pieprz i przyprawy (zupelnie
                                    jak "moje
                                    > ukochane" Ouarzazate:-) i amber ale nie wiem jak pachnie biale kadzidlo.
                                    >


                                    Sorbet, nuta ta przypomina...kadzidło w kościele, tylko dość długo trzeba
                                    czekać, aby z zapachu zszedł "cukier". Ciekawostkowo dodam, że w opisach tego
                                    zapachu przeważnie się o owym kadzidle nie wspomina.Gdzieś to wygrzebałam i
                                    wydaje mi się wiarygodne.
                                    • sorbet Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 14:37
                                      luloo1 napisała:

                                      > Sorbet, nuta ta przypomina...kadzidło w kościele, tylko dość długo trzeba
                                      > czekać, aby z zapachu zszedł "cukier". Ciekawostkowo dodam, że w opisach
                                      tego
                                      > zapachu przeważnie się o owym kadzidle nie wspomina.Gdzieś to wygrzebałam i
                                      > wydaje mi się wiarygodne.

                                      OK :-) dzieki. Kadzidlo zasluguje na oddzielny watek :-) Koscielne,
                                      czyli "frankincense" (olibanum) wlasnie wystepuje w opisie w bazie zapachu!!

                                      A propos wystepuja takze w sercu Papyrus - rzadko spotykany skaldnik (pachnie
                                      jak suche liscie, np. herbata) i Orris, ktorego w Azji uzyto powszechnie w
                                      medycynie do "oswiezania oddechu". Stad takze orientalny, ale i "subtelny" :-)
                                      charakter perfum.

                                      Ide pozniej po pracy powachac, ale pamietam, ze kompozycja zapachowa jest b.
                                      wyrafinowana i wydaje mi sie, ze wymaga tazke "troche czytania", zeby go
                                      zrozumiec.

                                      Pozdr.
                                      • sorbet Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 14:38

                                        > jak suche liscie, np. herbata) i Orris, ktorego w Azji uzyto powszechnie w

                                        przepraszam, w "leczeniu zapachu oddechu".
                                      • luloo1 Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 14:41
                                        sorbet napisał:

                                        > Ide pozniej po pracy powachac, ale pamietam, ze kompozycja zapachowa jest b.
                                        > wyrafinowana i wydaje mi sie, ze wymaga tazke "troche czytania", zeby go
                                        > zrozumiec.
                                        >
                                        Tak właśnie.Nie jest to zapach: powąchać i iść. Trzeba z nim pobyć. Jest
                                        wyrafinowany, na pewno nie czysty, ciepły przy skórze. Latem na pewno bym go
                                        nie zaryzykowała niuchnąć na kimś.
                                        • sorbet Re: Biale kadzidlo 05.02.04, 15:30
                                          luloo1 napisała:

                                          > wyrafinowany, na pewno nie czysty, ciepły przy skórze. Latem na pewno bym go

                                          To jest wls to co "tygsysiki lubia najbardziej". Czasami troche czegos
                                          nieczystego, "zwierzecego", niegrzecznego w zapachu nadaje mu charakter i
                                          sprawia, ze zapach jest wielowymiarowy. A polaczenie kadzidla, ambra i skory (w
                                          bazie) jest bardzo pozadane :-)

                                          Wlasciwie lubie kontrasty w perfumach. Kwiaty z gorzkimi liscmi np., albo w
                                          CdG2 kadzidlo z magnolia i aldehydem. To sprawia ze zapach zaskakuje coraz to
                                          nowymi odslonami podczas noszenia :-) W Gucci PH jest to papirus i orris
                                          ("suche" noty) z bardziej balsamicznym ambrem i kadzidlem.
                                          • luloo1 A co sądziśz o... 05.02.04, 15:42
                                            o...Rive Gauche męskim. Jest oryginalny i charakterystyczny, czuć w nim wiązkę
                                            ziół, pobrzmiewa mi gdzieś lavenda i anyż jak z Beherovki, ale mnie kompletnie
                                            nie podchodzi. To własnie nuty ziołowe, których nie lubię. Taka poduszeczka
                                            zapachowa do szafy...

                                            Proszę napisz mi, na które części ciała spowijasz zapachem.
                                            • sorbet Tworze oddzielny watek ok o RG 05.02.04, 15:53


Pełna wersja