YSL Rive Gauche Pour Homme

05.02.04, 16:04
luloo1 napisała:

> o...Rive Gauche męskim. Jest oryginalny i charakterystyczny, czuć w nim
wiązkę
> ziół, pobrzmiewa mi gdzieś lavenda i anyż jak z Beherovki, ale mnie
kompletnie
> nie podchodzi. To własnie nuty ziołowe, których nie lubię. Taka poduszeczka
> zapachowa do szafy...
>
> Proszę napisz mi, na które części ciała spowijasz zapachem.

Powachalem i niezbyt mi sie podoba. Moze powinienem jeszcze raz dac mu
szanse :-) Dla mnie pachnial "zimnym, ziemnistym czyms" :-) (chyba vetiver
ale jesli tak to blizej do L'Occitane Vetyver), ktore dominuje i jest troche
nudzace i "jednowymiarowe". Nie czuje ziol ani anyzu :-) moze przez zbyt
szybkie "nie" :-)

A perfumuje sie 2 psikami pod uszami. 2 uwazam za absolutnie maximum :-)
lubie pachniec "dyskretnie" i bliziej skory. Wyjatek robie tylko dla Rhubarb,
bo w kremie :-) i posmaruje sie troche wiecej.
    • luloo1 Re: YSL Rive Gauche Pour Homme 05.02.04, 16:11
      Mój facet psika kark i skronie z dwóch stron, a ja wciąż uważam, że powinno być
      pod uszami:) Przy czym pachnie tylko, jak dostawię noc, np. po 8 godzinach.
      Wokół...mało czuć.
Pełna wersja