luloo1
11.02.04, 08:50
Myślę o selektywnych zapachach. Nie uznaję firmy Escada.Wszystkie pachną tak
samo, mają tylko zmienione butelki. Jakoś żadna landrynka nie przemówiła do
mnie. Nie uznaję damskich zapachów firmowanych przez van Cleffa, bo żaden mi
się nie podoba. Kojarzą mi się z XIX wieczną klasyką. Wymienię jeszcze Hugo
Bossa, popularne zapachy ulicy, masa w podróbkach: jak biały Boss, turecki
Deep Red za 79 zł, Intense - kalka Sabatini "Magnetic".Średnio uznaję Paco
Rabanne, Lacoste, Biagotti, D&G w zapachach damskich, Joop, DKNY.