luloo1
11.02.04, 15:04
Ostatnio znajomy poprosił mnie o perfumową poradę. Zachęciłam go, a
przynajmniej tak mi się wydawało.... do klasycznego męskiego Isseya.
Poopowiadałam mu troszkę, w końcu niuchamy, a on nagle: Ej! To mi się kojarzy
z letnimi wyjazdami na ryby...jak raniutko idę zrobić siusiu na pokrzywy
skropione rosa... to zaczyna być czuć tego Isseya:)))))))