Nasze signature scents

12.02.10, 00:14
Chcecie się podzielić? Czy w ogóle możemy wymienić jedną konkretną pozycję?

Jeżeli o mnie chodzi - podziwiam praktycznie wszystkie klasyczne Guerlainy - za ich kulturę, opieranie się zębowi czasu i ponadpłciowość.

Na lato - Eau de Gentiane Blanche J.C. Elleny
Na chłody - wetiwer pod każdą postacią, szczególnie gęsty i dymny Givenchy.
Do pracy - irysy, trawiastości oraz wetiwer pod każdą postacią :) ten szałwiowy Etro.
Aby mieć POWER - zielone Sisley Eau de Campagne.
Na specjalne okazje - cynamonowy Rousse Lutensa.
Na xxx okazje - żywiczno-sosnowo-paczulowy Rocabar Hermesa.
    • kamahi Re: Nasze signature scents 12.02.10, 09:13
      Przepraszam, że się tu wtrącę z delikatnym komentarzem, ale wydaje
      mi się, że hasło "signature scent" i wyliczanka 6-7 zapachów trochę
      się wzajemnie wykluczają.
      Pamiętam dawny wywiad z Moniką Jaruzelską, w którym wyznała, że
      jedynymi perfumami, których uzywa jest czarne Fendi by Fendi (już
      niestety wycofane) - zawsze i na każdą okazję. I to jest dla mnie
      klasyczny przykład "signature scent".
      Ale to tylko takie moje trzy grosze.
      • babeczka81 Re: Nasze signature scents 12.02.10, 13:45
        ja tez pamiętam wywiad z p. Jaruzelską w TS i mówiła wtedy o Eau du Soir ( lub
        Soir de Lune, juz nie pamietam dokładnie )
        :DD
    • forevermore79 Re: Nasze signature scents 12.02.10, 10:04
      Posiadanie tego jednego, jedynego, jak mowi kamahi, zapachu, ktory
      buduje nasza aure, wizerunek i nierozerwalnie kojarzy sie od razu z
      dana osoba, zanim albo, gdy tylko go poczujemy, byloby bardzo
      pozyteczne, ale w naszych przypadkach raczej zwykle ciezko mowic o
      wlasnie tym 1 "signature" scent.
      Co innego moi znajomi, czy rodzina, chocby Tresor oznacza, ze Mama
      jest w domu i od razu kojarzy mi sie z tym rodzinnym cieplem.
      W moim przypadku lata temu byl to A*Men, potem Musc Ravageur, ale i
      tak mialem do dyspozycji inne zapachy, wiec typowe "signature
      scents" to zatem nie byly. Ale owszem, tak jak michau, mam pare
      typow dostosowanych od okazji (moze w ta strone powinien pojsc ten
      watek), jednak i liczba flakonow i ciagle testy nowosci powoduja, ze
      typowej reguly brak. Ciekawe, jak jest z serialowa
      bohaterka "Wszystkich wcielen Tary"- 4 signature scents? :-)
      Pozdrawiam weekendowo.
      • annawoj Re: Nasze signature scents 12.02.10, 11:16
        W moim przypadku to Kenzo Jungle. Wszyscy moi znajomi wiedza, ze to
        moj zapach.I moi studenci...:)

        Ale...ale!Uzywam tez innych zapachow, choc na krotko i po pewnym
        (raczej krotszym)czasie wracam do Slonika. Szanse na konkurencje ma
        moze Padparadscha, ale to czas pokaze. Obecnie jestem na etapie
        fascynacji Sensuous EL, choc moze i ta moda przeminie?...
        Nie widze nic eleganckiego w malych tego typu skokach w bok, choc
        podziwiam osoby, ktore trzymaja sie jednego zapachu cale zycie. Nie
        potrafilabym.
    • flowerbomb5 Re: Nasze signature scents 12.02.10, 14:37
      Swietny pomysl... Chetnie podziele sie swoimi "sygnature scents"...
      na lato - Biotherm Eau Vitaminee, Quelque fleurs royal Houbigant
      na chlody - Amouage Dia lub Ubar
      na wieczor - Amouage Gold, Nasomatto Black Afgano.
      do pracy - fou d'Absinthe L'A P, Acqua di Cologna LV.
      Pozdrawiam :)

      • panna.m.igotka Re: Nasze signature scents 12.02.10, 16:38
        A ja uwielbiam te słodkie ... mój najlepszy "Lolita Lempicka" Lolita
        Lempicka. Ale uwielbiaj jeszcze głównie latem "Baby Doll"
        YSL, "Wish" Chopard, "Organza" Givenchy no i wszystkie limitowane
        edycje Escady ;)) Zimą sięgam po "Angel" Thierry Muglera i "Addict"
        Diora.
        • renia.renia Re: Nasze signature scents 12.02.10, 17:35
          Nie mam jednego, kojarzonego zawsze ze mna zapachu. Jednak od
          pewnego czasu, kiedy chwalę się przyjaciołom nowym nabytkiem często
          pada stwierdzenie "Ładny, taki twój". Znajomi kojarzą mnie z pewnym
          typem perfum, jak to okreslili, z charakterystyczną aurą zapachu.
          Zapewne jest to miks moich ulubionych perfum, często też poprawiam
          też jeden zapach innym a najfajniej pachnie zimą mój szalik.
          Na zimową Eau de Szalik składają się zapachy:
          Musc Ravageur
          Ambre Narguile
          Shalimar edt
          Ambre Sultan
          Eau des Baux
          ostatnio dołączyły L'Air du Dessert Maroccain i Five o'clock.

          Letnia mieszanka to najczęściej:
          Eau Illuminee
          Jaipur Saphir
          Shalimar i Musc Ravageur, które noszę cały rok
          Pamplelune
          Happy
          Anice
          Kasmina
          i parę innych.

          To tak w skrócie o moim SS ;o)
          • michau2312 Re: Nasze signature scents 12.02.10, 19:17
            Eau de Szalik - rolling on the floor laughing :D
            • aistionnelle Re: Nasze signature scents 12.02.10, 20:08
              U mnie SS wyraźnie współgrają z porami roku :
              zima :ambry, aoudy,róże i cynamon, także Felanilla, Loukhoum (po
              okresie uwielbienia dla klasyka KM oraz lutensowego Rahatu, teraz
              pudrowe)wiosna:kadzidła, figi, piżmo(MR i Royal Muska o które bym
              się czas temu jakiś nie podejrzewała;-)lato:owoce,liście, różne
              zieloności jak Scent Miyake, Etra, Angeliques,różne AA, Eau
              Premiere; jesień :paczule, lawenda, wanilia: Perles, Gris Clair,
              Havana Vanille, Burning Leaves, Sienne l`Hiver.Wydaje mi się, że
              przy takim zróżnicowaniu i (od)skokach w bok trudno mówić o
              Signature Scents, są najwyzej jakieś tendencje.Szczerze mówiąc
              trochę zazdroszczę osobom, które dobrze czują się w jednym zapachu i
              są identyfikowane z konkretnymi perfumami, bo to i eleganckie i
              ekonomiczne:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja