Chris Diora, Gucci edp II

15.02.04, 10:58
Sięgnęłam po nie w perfumerii. "Chris 1947" Diora jak zapewne wiecie
nawiązuje (data) do otwarcia domu mody Dior. Zapach ubrany jest w buteleczkę
charakterystyczną dla edycji limiowanych Diora (np. jak Forever&Ever, Miss
Dior, czy tej niebieskiej mającej w nazwie More).Pachnie naprawdę ładnie,
subtelnie, nuta głowy bardzo bardzo zielona, potem ładnieje, gubi ostrość i
wyrazistość, dając bardzo kobiecą i subtelną nutę bazową.Przypomina mi "Truth
lush" Kleina. Warty niuchnięcia.
Powąchałam też nowinkę Gucciego: "EDP II". O ile jedynka była bardzo słodka i
ciężka (boska butelka, waży chyba tonę), tak druga jest dziewczęca, lekka
dziś pachnie mydełkiem Dove (o tak!). Płyn w niej jest różowy i budzi miłe
skojarzenia: subtelność. Niuchnijcie.

Ps. Sorbet, daj znać jak odrobiłeś zadanie domowe.
    • szczekuszka Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 10:23
      luloo1 napisała:

      > Powąchałam też nowinkę Gucciego: "EDP II". O ile jedynka była bardzo słodka i
      > ciężka (boska butelka, waży chyba tonę), tak druga jest dziewczęca, lekka
      > dziś pachnie mydełkiem Dove (o tak!). Płyn w niej jest różowy i budzi miłe
      > skojarzenia: subtelność. Niuchnijcie.
      >

      Wow, ciekawa bylam tego zapachu, poniewaz mam Gucci "EDP I" i bardzo sobie
      chwale. Ja ogolnie bardzo lubie Gucci i mam Gucci Rush (do tego mleczko do
      ciala z tej linii zapachowej). Niestety Gucci Rush 2 nie przypadl mi do gustu,
      wiec jestem ciekawa, czy ten roz mi sie spodoba. Co do ciezkosci butelki Gucci
      EDP. Faktycznie, jest troche tego szkla, ale tymi perfumami radze sie pryskac
      jak najmniej, nie trzeba ich nosic ze soba, sa bardzo mocne;). Polecam na zime
      i nocne zabawy;).
      • luloo1 Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 12:24
        Gucci EDP II są bardzo bardzo leciutkie, subtelne,nie wiem zatem czy ci się
        spodobają, skoro wolisz mocniejsze i cieplejsze uderzenia (Gucci Rush, edp).
        • szczekuszka Gucci edp II 13.03.04, 22:08
          luloo1 napisała:

          > Gucci EDP II są bardzo bardzo leciutkie, subtelne,nie wiem zatem czy ci się
          > spodobają,

          Hej
          Dzis wachalam. Perfumy maja cos w sobie. Wyczulam, moze to dziwne w pierwszej
          fazie zapach swiezo zaparzonej herbaty;). Moim zdaniem jest pare cieplych nut w
          tym zapachu.
          Musze je jeszcze pare razy przestestowac i moze sie skusze, chociaz jestem
          nieufna jesli chodzi o drugie edycje;).
    • elve Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 13:09
      Gucci II pachnie dla mnie lekką landryną, ale to i tak lepsze niż jedynka
      (syrop na kaszel)
      a o Chris juz tu pisałam, rockandrollowy zapach, bardzo mi się podoba, na pewno
      kupię, bo nie wywołuje niechęci (co teraz niestety jest dla mnie rzadkościa)
      • luloo1 Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 13:13
        Elve, gdzie ty czujesz rockendrolla w tym zapachu? Toć to zapach do letniej
        sukienki! Brak krzykliwych nut, delikatny, subetelny, kobiecy.Tak jak pierwsze
        kreacje Domu mody Dior, który szokowały kobiecością (długość spódnicy).
        • elve Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 19:03
          coż, odczucia sa bardzo subiektywne, dla mnie r'n'r nie wyklucza sukienki ni
          subtelności. Chris jest prostolinijny, świerzy i wyrazisty, i takie coś miałam
          na myśli.
          • elve Re: Chris Diora, Gucci edp II 16.02.04, 19:05
            jej, przepraszam za byka, świeży :)
    • lolik2 Re: Chris Diora, Gucci edp II 15.03.04, 09:37
      z Gucci II mam ten sam problem co z Noa-mój chłopak twierdzi, ze pachną mydłem
      i nie mogę nosić... a szkoda, bo podoba mi się
      • luloo1 zapach pod dyktando 16.03.04, 12:59
        lolik2 napisała:

        > z Gucci II mam ten sam problem co z Noa-mój chłopak twierdzi, ze pachną
        mydłem
        > i nie mogę nosić... a szkoda, bo podoba mi się


        Wszystkie zapachy wybierasz pod swojego chłopaka? Ja przyznam, że z ciekawością
        wysłuchuję opinii męskich, ale robię i tak swoje.To mnie ma się podobać i mam
        się czuć w nim dobrze.
        Moja znajoma zaczęła używać Kenzo d'ete, choć to kompletnie nie jej zapach, ale
        faceta nos reaguje na niego doskonale.Ona sama po prostu się w nim męczy.Mimo
        to psika się. Jak dla mnie to trochę...nie bardzo.
        • lolik2 Re: zapach pod dyktando 16.03.04, 13:11
          No więc tak, perfumy mają byc dla mnie, jak najbardziej się z tym zgadzam.
          Perfumy kupuję dla siebie i dla swojego samopoczucia. Natomiast jeśli mieszkam
          z kimś, jestem z nim po prostu ciągle, na dodatek jest to ukochana mi osoba, to
          nie mogę pachniec tak, zeby jemu się to nie podobało. Jest to jedyne ustępstwo
          jakie robię w kwestii perfum. Zawsze patrze na to z mojej strony-nie
          zniosłabym, jeśli on by pachniał czymś co mi się nie podoba. Tak samo robię w
          drugą stronę :)

          Sytuacji takiej jak u twojej koleżanki to ja sobie w ogóle nie wyobrażam... W
          kwestii perfum idę z moim chłopakiem na kompromis-musze wynaleźć takie, które
          będą się podobac i jemu i mi. Nie chcę mu śmierdzieć :)
          • charade Re: zapach pod dyktando 16.03.04, 13:21
            Ja mam to szczęście, że mój chłopak raczej lubi moje perfumy, ale miałabym
            poważny problem, gdyby lubił on tzw. świeżuchy i jeszcze do tego był despotą,
            który kupuje dziewczynie jakieś tam okreśslone perfumy pod swój gust i koniec,
            nie ma gadania. Nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji. Na forach jednak
            dużo czytam właśnie wypowiedzi dziewczyn, których faceci postępują właśnie w
            ten sposób. To chore !
            Albo ten gość, o którym pisała Dori7, że zmienia dziewczyny jak rękawiczki, ale
            każda ma mu pachnieć JPG. Dla mnie to super zapach i wcale bym sie nie
            obraziła, ale nie każda przecież musi lubić...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja