Shalimar

25.02.04, 17:57
Dziś, w godzinach pracy wpadłam na szybkie chanie do perfumerii. Zaciekawił
mnie Shalimar. Nosze go cały dzień i juz wiem, że to nie będzie mój zapach.
Po uderzającej dawce aromatu cetrusowego na samym początku, Shalimar pachnie
teraz zasypką dla niemowląt JohnsonnBaby (tylko, ze 50 razy intensywniej).
Sam zapach zasypki jest przyjemny, ale nie w takim stężeniu :)
A Wy co sądzicie o tym zapachu? Odpowiedź Luloo juz znam ;)
    • madllen Re: Shalimar 26.02.04, 08:26
      Shalimar jest genialny, strasznie mnie kusił w ubiegłym roku-już już miałam
      kupić i coś mnie powstrzymało:)) Owo "coś" kazało przetestować również Coco
      Chanel i ...chyba znalazłam swój orientalny zapach na ekstra wyjścia:)
      Wychwytuję sporo podobieństwa między nimi lecz Coco z czasem niesamowicie
      łagodnieje i tętni subtelnością zachowując wciąż ambrowy charakter. To jest
      miestrzostwo świata!!!
      Chyba nie do końca zmieściłam się w temacie, jednakże przyjmij moją sugestię by
      sprawdzić Coco:)

      Miłego dnia.
      • madllen Re: I sprostowanie:) 26.02.04, 08:30
        NO tak, nie zauważyłam istotnego "NIE" w Twojej wypowiedzie-wybacz- a zatem
        moja sugestia wydaje się zbyteczna bo skoro nie przypadł Ci do gustu Shalimar,
        podejrzewam, iż Coco nie polubisz także. Niemniej polecam przetestowanie, a nóż-
        widelec:))))

        Pozdrawiam!
        • charade Re: I sprostowanie:) 26.02.04, 08:44
          Też testowałam ostatnio Shalimar, ale byłam zachwycona. Zapach w ogóle nie
          trąci myszką. Uważam, że to rewelacyjny orientalny zapach. Nie wykluczam, że
          sobie go kiedyś kupię zimową porą, w wersji EDP oczywiście.
          • madllen Re: Charade... 26.02.04, 10:19
            ...a jak postrzegasz Coco, ciekawam okrutnie? Przyznam, iż dałam się uwieść- co
            tam, wpadłam na całego:) Będę jeszcze testować ale chyba tylko tak
            dla "przyzwoitości". Faktycznie, jak kupować to wyłącznie EDP- najlepiej
            perfumy ale: a) cena poraża zł, b) taki ekstrakt należałoby szybko zużyć a
            jak często przytrafiają się ekstra okazje?:)

            Pozdrawiam
            • ashanti5 Shalimar 26.02.04, 13:36
              Wypróbuję jednak Coco. Nie moge powiedzieć, że Shalimar sa brzydkie, ale to nie
              jest to, czego szukam. Lubię cięzkie, orientalne zapachy więc może Coco będą mi
              sie podobaąły.
              A czy zgadzacie się ze mna, że te perfumy maja cos z zasypki dla niemowlat czy
              to tylko moje subiektywne odczucie?
              • coralin Re: Shalimar 26.02.04, 16:30
                ashanti5 napisała:


                > A czy zgadzacie się ze mna, że te perfumy maja cos z zasypki dla niemowlat
                czy
                > to tylko moje subiektywne odczucie?

                Mają pudrową bazę i mogą się kojarzyć w ten sposób . To pylista suchochość z
                ciepłą "rodzynkową" słodyczą.

                A przy okazji już nie o Shalimarze : wiele klasycznych perfum okradziono z
                magii gdyż charakterystyczne nuty zostały wykorzystane w mydłach (Camay-
                wykorzystał z jednym z mydeł zapach Arpege Lanvina),środkach czystości
                powszechnego użytku. Zapewne wiele z nas potrafi rozpoznać w sprzedawanych dziś
                żelach do kąpieli nuty z modnych 2-3 lata temu zapachów. Kupiony kiedyś
                proszek do prania pachniał wyraznie nutami charakterystycznymi w Amarige. Nie
                należy bowiem zapominać ze firmy produkujące perfumy zarabiają wielkie
                pieniądze na takich "banałach" jak płyny do płukania, proszki...
                • coralin Re: Shalimar 26.02.04, 16:42
                  A Shalimar piekny jest według mnie. Niestety testery to EDT a w przypadku
                  takich klasyków poniżej EDP to niepotrzebne zawracanie głowy(perfumy Chanel 19
                  są przepiękne choć EDT okropne- to kolejny przykład). Ja najchętniej skusiłabym
                  się na perfumy, ale to niebotyczne ceny i mniejsza trwałosć. Kiedyś Sorbet o
                  tym wspominał i zgadzam sie z tym, że dawne zapachy komponowano jako perfumy i
                  to w nich naprawdę można wyczuć niuanse zapachowe: róża stąd (Grasse) a nie
                  stamtąd (Maroko):))
              • charade Re: Shalimar 26.02.04, 19:28
                Ashanti, nie, zasypki dla niemowląt tam nie czułam :) W życiu by mi takie
                skojarzenie do głowy nie przyszło. Na mnie Shalimar pachniał no nie wiem...
                balsamiczną wanilią, o ile w ogóle istnieje coś takiego. W każdym bądź razie
                był to piękny zapach.
            • charade Coco 26.02.04, 15:14
              Wąchałam, bardzo mi się spodobały. Było to jednak jakis czas temu i nie bardzo
              pamiętałam zapach, zatem musiałam się posilić moją recenzją z wizażu :) Wklejam
              ją poniżej i chyba dziś odświeżę swoją znajomość z Coco podczas wizyty w
              Sephorze :)

              Podsumowanie demoniczny
              Komentarz Recenzentki
              Hoho... to dopiero perfumy ! Klasa, elegancja i oryginalność w jednym. Aż się
              dziwię, że zapach z lat 80 potrafi pachnieć ciągle zaskakująco i bez tej
              drażniącej nuty osiemdziesiątek, którą można spotkać chociażby w Obsession.
              Jest to niewątpliwie orient, ale jak tu ktoś już słusznie zauważył nie ma tu
              grama tandety. Pachnie nieco diabolicznie, co sprawia, że Coco nie nadaje się
              dla każdej kobiety, a tak w ogóle to myślę, że nadaje się dla niewielu. Moja
              koleżanka używa ich i akurat na niej pachną jak należy, natomiast inna znajoma
              używała ich w nadmiarze, czego skutki były raczej... nieprzyjemne dla nosa.
              Trzeba Coco używać lekką ręką. I na pewno nie w lecie !

              Jeszcze tylko nieco złośliwie wspomnę, że Coco Mademoiselle do pięt nawet nie
              dorastają Coco. Nie wiem w ogóle po co to nawiązanie w nazwie.

              Używam tego produktu od: testy w perfumerii
    • elve Re: Shalimar 26.02.04, 20:48
      na mnie (ale po paru godzinach) Shalimar pachnie głęboką, słodką i ciepłą
      miksturą waniliowo-pudrową z cudownym podbiciem z gorzkiej, czarnej skóry.
      niestety na ciążę się nie nadaje. pewnie musiałabym zetrzeć z siebie skórę
      (właśnie to robię po nieprzemyślanym psiknięciu się safari: psiknęłam się raz
      an rękę, myłam ją już 3 razy, zmieniłam całe ubranie, a i tak mnie ten zapach
      męczy! - chyba książkę napiszę o mękach...)
      • coralin Re: Shalimar 26.02.04, 21:24
        elve napisała:

        >
        > (właśnie to robię po nieprzemyślanym psiknięciu się safari: psiknęłam się raz
        > an rękę, myłam ją już 3 razy, zmieniłam całe ubranie, a i tak mnie ten zapach
        > męczy! - chyba książkę napiszę o mękach...)

        Dziewczyno, zapomnij o Safari w "ten czas"! To absorbujący zapach i ja nawet
        nie w ciąży potrafiłam się z nim męczyć. Jest piękny, niezwykły ale niełatwy.
        Zostaw go na "po" . Ale z drugiej strony przy małym dziecku tez niewskazany.
        Myślę że na jakiś czas potrzebne Ci będą łagodne, niedrażniace Ciebie a pozniej
        Maleństwa zapachy.
Pełna wersja