Wasze doświadczenia z Etro?

19.05.10, 18:55
Kochani, zabieram się właśnie do penetracji" niszowego" rynku perfumeryjnego,
jako,ze obszar zapachów popularnych uważam za wyczerpany dla siebie:)cieszę
się bo powoli, ale wcale nie w bólach, rodzą się moje preferencje:) i tak- z
pewnością nie gustuję w stricte kwiatowych, owocowych i lekkich kompozycjach,
uwielbiam za to zapachy orientalno - kwiatowe, drzewne, kadzidlane no i
szypry...Bardzo Was proszę o podpowiedzi czym warto zawracac sobie głowę? na
pierwszy ogień poszła Etra - cudowna, rześka jak dla mnie, ale mam obiekcje co
do trwałosci ( a na tym punkcie mam bzika), jak jest u Was z tym zapachem?
które kompozycje tej firmy możecie polecić? będę wdzięczna za wszelkie
sugestie! :)
    • forevermore79 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 19:23
      Jest co testowac, bo wybor marka ma spory :-) Ostatnio, jak moze
      widzialas, zmieniono i ujednolicono szate graficzna, przy okazji
      wzmacniajac koncentracje niektorych zapachow, no i takze podnoszac
      nieco ceny. Ale i tak Etro trwaloscia zwykle nie grzesza, dla mnie
      sa bardziej srodziemnomorskimi wodami do ciala, choc i takie typowe
      mgielki/wody sa w ofercie firmy (linia Benetroessere).
      Do przetestowania, procz Etry, nieraz przyrownywanej do lzejszej
      wersji Le Feu, polecilbym zwlaszcza:
      - Messe de Minuit- czyli slynne, bardzo przyswajalne wg mnie
      kadzidlo z korzenno-drzewnymi akordami;
      - Heliotrope- bardzo migdalowy, niemalze jak amaretto;
      - mocno kwiatowy, orientalny Vicolo Fiori (duza dawka ylang- ylangi
      jasminu), typowo kobiecy;
      - Lemon Sorbet- moj dawny typ na lato, proste, rzeskie cytrusy, choc
      niestety bardzo ulotny;
      - New Tradition- tutaj z kolei duzo zielonych, kolonskich nut;
      i finalnie Shaal Nur- dosyc oryginalny mix ziol, cytrusow i
      przypraw, czesto porownywany do Shalimara.
      Sandalo, Palais Jamas, Via Verri Vintage, Patchouly, czy gozdzikowy
      Dianthus tez maja swoich fanow, choc mnie specjalnie nie zachwycaly.
      Pozdrawiam i zdaj potem relacje z testow :-)
      • stephen_dedalus Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 20:50
        forevermore, a jak odróżnić w takim razie te nowe skoncentrowane Etro
        od starych?

        U mnie jakoś również padło na testy zapachów Etro. Przerabiam dziś
        Shaal Nur. Porównanie do Shalimara jest na miejscu. Baza to podobne
        połączenie ambry i wanilii, przy czym w Shaal Nur nieco mocniej czuć
        tą pierwszą, w Shalimarze, na ile go pamiętam, tą drugą.

        Środek może trochę przypomina L'Air Du Desert Marocain, z tym że tam
        gdzie w L'Air są cytrusy ocieplone wyzierającą spod spodu ambrą, tam
        w Shaal Nur są ziółka.

        Początek uciekł gdzieś zanim zdążyłem się zorientować jakie nuty w
        nim dominują.

        Tak mi się jakoś od tyłu opisało :) Sam zapach mi się podoba, jak dla
        mnie to niemal definicja tego, co rozumiem przez orient, ale jest
        słaby i to mimo że wylałem na siebie pół próbki i średnio trwały.
        Przypuszczam, że sporo wrażeń zapachowych zostaje zaprzepaszczone
        właśnie przez to, że jest tak "dyskretny". Już wiem, że butelki bym
        nie kupił, nawet w chwili słabości. Wolałbym zamiast tego L'Air który
        na mojej skórze pięknie się rozwija. Ale przetestować warto.
        • forevermore79 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 20:58
          Stephen- po flakonach i opakowaniach. Dawniej kazdy kartonik byl
          inny- a to zielony, a to zolty.
          Nowe wersje wygladaja tak- czyli ten sam kod graficzny, szaro-
          kolorowa szata, zreszta zmiana koncentracji jest tu raczej bardziej
          techniczna- trwalosc pozostala wg mnie bardzo zblizona, czasem
          tylko "upgradowano" dany zapach z EdC do EdT:
          www.fragrantica.com/perfume/Etro/Messe-de-Minuit-4348.html
          Dziekuje za opinie i pozdrawiam!
    • jarka63 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 21:02
      Etrę czuję na sobie cały dzień, Pegaso pobłyskuje od czasu do czasu,
      ale raczej długo, za to Shaal Nur zniknął niemal natychmiast,
      właściwie prawie w ogóle go nie czułam. Dianthus to dla mnie killer,
      goździk w stanie czystym. Innych nie znam, choć chciałabym. A
      propos, czy w jakichś Douglasach w Polsce mają Etro? Coś o W-wie
      chyba kiedyś czytałam.
      • aistionnelle Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 21:20
        O tak, Etra jest dość trwała i przypomina le Feu także w moim
        odczuciu.Niestety wychodzą z niej mleczne nuty, z którymi mojej
        skórze trudno się zgrać, więc po paru psikach puściłam flakon w
        świat .Ciekawym i moim zdaniem niedocenianym zapachem jest
        Heliotrope migdał, umiarkowanie słodki, prosty i wyrazisty jednak
        nie taki killer jak Louve czy Rahat SL.Ciekawie łączy się moim
        zdaniem z dodatkami:sandałowymi, różanymi, ale jeśli ktoś preferuje
        czyste esencje zapachowe, też jak najbardziej codzienny zapach z
        gatunku nieinwazyjnych .Z Etro nie udało mi się co prawda przekonać
        ani do Ambry (za mało wyrazista) ani do Patchouli( mam
        zdecydowane, ziemno-apteczne upodobania w tym kierunku, bliżej mi
        do Patchouli Noir, Borneo czy choćby Perles), ale dobrze wspominam
        odświeżający Lemon Sorbet, idealny na ciepłe dni, które miejmy
        nadzieję w końcu nadejdą:-)
      • miriam_73 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 23:00
        Na pewno jest cała dostępna Etro w Waarszawie w Galerii Mokotów. Po prawej
        stronie, zaraz przy wejściu. Chyba także widziałam w Arkadii. W Tarasach jakieś
        szczątki.
        • michau2312 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 20.05.10, 03:26
          W Gal Mokotów chyba już Etro nie ma, a jeżeli jest to dwie sztuki na krzyż. Podobnie w ZT. O ile nic się nie zmieniło, to spory wybór Etro jest w Arkadii oraz oczywiście w Q.
    • a.g.n.i Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 21:11
      Ja, oprócz Etry, mam slabość do Ambry i Sandalo.
      Z Ambrą dlugo się oswajalam, wydawalo mi się, że ma na mojej skórze trudny
      początek, taki kwaśny i odrobinę dziko-zwierzęcy:-) . Obecnie bardzo to wejście
      zapachu lubię, zresztą też zlagodnial jakoś w moim odbiorze. Pierwszy kontakt z
      Ambrą byl jednym z pierwszych w ogóle moich kontaktów z niszowymi zapachami,
      więc to też pewnie wplynęlo na odbiór.
      Ambra ma dużo slodyczy, to zasluga sporej dawki wanilii, ale ta slodycz jest
      bardzo pięknie wyważona, zapach jest cieply, przytulny i dobrze się uklada na
      skórze. Jest w nim sporo orientalnej zmyslowości, ale w niesamowicie subtelnym
      wydaniu:-)
      Na trwalość nie narzekam, choć to jeden z zapachów, które trzymają się blisko
      skóry.
      Sandalo to ciekawe wydanie drzewa sandalowego. Nie jest tak wyraziste, jak w Tam
      Dao, ma nieco więcej slodyczy, nie idzie w stronę "olejkową" a raczej w lekko
      pudrową. Na samym początku czuję w nim lekko gumową nutę, coś jak gumka do
      wycierania olówka:-) potem drewniany akcent, który się lekko wysladza i
      przypudrowuje.
      Aha, ja osobiście bardzo lubię lączyć te dwa zapachy, moim zdaniem się
      uzupelniają i razem tworzą piękną orientalną calość.
      • forevermore79 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 21:33
        Jak milo Ciebie znow czytac :-) A mix brzmi faktycznie ciekawie,
        dziekujemy za sugestie. Pozdrawiam!
        • a.g.n.i Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 21:40
          Mix jest naprawdę bardzo udany, chyba lepszy niż oba zapachy osobno. Ujmuje
          Ambrze nieco slodyczy, odrobinę ją "osadza" na drewienkowej podstawie, a z kolei
          jej cieplo dodaje Sandalo glębi:-)

          Oj Kuba, tęskni mi się za forum, zaglądam regularnie, nie mam tylko czasu
          pisać... i testować na spokojnie. czekam na czerwiec, powinnam mieć nieco mniej
          pracy.
      • iron_sabbath Ależ genialny koncept 20.05.10, 18:35
        z tym łączeniem sandałowca z ambrą. Muszę koniecznie wypróbować.

        Moim ulubionym zapachem Etro, jedynym, który przetrwał próbę czasu i został ze
        mną jest Mahogany.
        Ktoś wie może, dlaczego nigdzie nie można go kupić? :(
        • benita5 Re: Ależ genialny koncept 21.05.10, 09:16
          Tak, Agni to przepieknie wykoncypowala i opisala:*

          Z moich faworytow Etrzakowych procz Etry, Ambry i Messe jest Musk.
          Musk nie jest nachalnym pizmakiem, ani tym z wywolujacych opad bielizny z
          wrazenia, jednak cos w sobie ma- otwarcie orzezwiajace, niemeczliwe kompan na
          trudny dzien. Musk wrecz idealnie jest Mustem Cartiera czy Madame Rochas.

          Intrygowalo mnie przez pewien czas w pierwszej fazie eksploracji niszy,
          polaczenie jasminu z ylang i fiolkiem w Royal Pavillon. Kusilo necilo by
          przeminac wraz z odejsciem jasminowej fazy z zycia benity.


          leszkodoble
          • a.g.n.i dziewczyny:-) 22.05.10, 09:48
            Mix jest udany, polecam, choć nie sądzę, żeby byl genialny - Etro przecież w
            ogóle jest "mieszalne" i pewnie można z różnych ich zapachów wyczarować o wiele
            lepsze mieszanki - ale ten faktycznie lubię, oba zapachy się uzupelniają fajnie,
            każdy ma coś, czego drugiemu brakuje:-)
            O wlasnie, zapomnialam o Musk - przecież też go mialam i dobrze, delikatnie i
            czule się nosil.
    • miriam_73 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 19.05.10, 22:57
      Patchouly Etro był pierwszym "czystym" paczulowcem, jaki kupiłam, po tym jak
      jednoznacznie udało mi się określić wspólny mianownik, dla rozmaitych zapachów
      które mi się podobały. Niestety okazał się jedynym Etro jaki mi się podoba.
      Wada podstawowa - niezbyt trwały.
    • michau2312 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 20.05.10, 03:38
      Żeby nie powtarzać już napisanych opinii, krótko:

      Messe de Minuit EdC
      Nieświęte połączenie nut kościelnych, aromatów z wigilijnego stołu z wydzielinami zwierzęcymi. Castoreum! Trwałość 4-5h, na ubraniach do następnego dnia.

      Etra oraz Palais Jamais EdT
      Widzę je jako duet, choć dzieli je kilkanaście lat. Palais Jamais - aptecznie gorzki od yerba mate i brzozowej kory, po ok 20 min się wysładza i zaczyna kwitnąć. Etrę i PJ łączy ta sama nuta (syntetycznego?) jaśminu. Zdecydowanie wolę mleczno-piżmową Etrę.

      Vetiver EdC
      Po prostu Guerlain Vetiver minus te wszystkie kwaśne limonkowo-goździkowe ozdobniki. Szałwia, cyprys, tytoń, okrągły i miękki wetiwer. Trwałość 5-6h.

      Shaal Nur EdT
      Geranium - soczyste i jędrne, jednak można wyczuć pojedyncze zdrewniałe włókna. Uwspółcześniony YSL Jazz, nie czuję podobieństw do Shalimara.

      Patchouly EdC
      Faktycznie, mało paczuli w paczuli, więcej rdzawego sandałowca. Jednak dobrze się sprawdza, kiedy mamy chęć na paczulową nutę, ale nie na tyle by zalatywać piwnicą :)

      Sandalo EdC
      Tym razem - za dużo sandałowca, za dużo piołunu. Kojarzy mi się z multum drzewno-ziołowych męskich vintagów z lat 80, muszą z Sandalo jakąś wspólną bazę.

      Ambra EdC - jeżeli ambra, to zdecydowanie EdP. Potulny ambrowy chomik o biszkoptowym futerku wyszedł z flakonu i po 30 min się ulotnił.
    • franiamaj Re: Wasze doświadczenia z Etro? 20.05.10, 15:16
      Czytam sobie Wasze impresje i zazdrosczę tym na których skórze Etra gości na
      dłużej! na mojej skórze to flara, która zbyt szybko gasnie:(
      Co do Messe de Minuit - sprawdzę koniecznie, bo kazda odsłona kadzidła mile
      wdziana, i spokoju mi nie daje komentarz któregoś z forumowiczów,ze Messe to
      zapach nie do noszenia tylko do wachania:)
      Zachęcajacy jest Heliotrope i Shaal Nur. Patchouly jest nieprzyjazne i zimne,
      brrrr, jak dziwny stworek ze sliską skórą, który przycupnął na skórze i
      wybałusza oczy; A który z Etrzaków jest najbardziej esencjonalny i bujny?
      testuję dziś Padparadsche i to jest to:) ten sam rodzaj euforii, który wywołuje
      u mnie Słonik Kenzo! mogłabym go wypic duszkiem z flaszki i nie miałabym nic
      przeciwko gdyby mi się nim odbijało, gęsty, uwielbiam takie kipiące zapachy!
      co jeszcze powinnam przetestować? w kolejce czekają Lutensy - na pewno Ambre
      Sultan, Chergui i Feminite du Bois, duzo dobrego o nich krązy; ciekawa jestem
      tez czy miał ktoś z was przyjemnośc z Theo Fennell, kupiłam w ciemno,zaufałam
      intuicji:)
      pozdrawiam, w Poznaniu wyszło słonko i temperatura znormalniała:)
      • michau2312 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 20.05.10, 17:25
        Jeżeli lubisz Elephant to przy okazji poznawania Lutensów też powąchaj Borneo 1834 - atrakcyjna, wyszorowana z ziemi paczula doprawiona niedojrzałymi ziarnami kakao i galbanum.

        A Ambre Sultan o dziwo dużo lepiej się nosi w ciepłe dni niż jesienią.

        Napisz później jak wrażenia!
      • miriam_73 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 20.05.10, 22:52
        Jeśli podoba Ci się Padparadscha to przetestuj także Straight to Heaven By
        Kilian (jest w Quality).
        • elve Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 10:26
          oraz Le Boise Ginestet.
          • franiamaj Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 16:30
            dzięki, dopisuję do listy:)
    • jarka63 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 13:04
      franiumaj, a masz w Poznaniu jakieś źródło Etrowe?
      • franiamaj Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 16:26
        niestety,jestem zmuszona do kupowania próbek:( w GaliLu z tego co pamiętam nie ma?
        • jarka63 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 20:52
          Nie, nie ma. W perfumerii d'Or w Niebieskim Pasażu na Paderewskiego
          można czasem powąchać próbki, no i tam też można zamówić cały
          flakon, kobieta ściąga z Quality, ale sama nie sprzedaje.
          • franiamaj Re: Wasze doświadczenia z Etro? 21.05.10, 22:43
            ooo, tam mnie jeszcze nie było:) a na jakiej zasadzie ta kobieta ściąga zapachy
            z Quality? to jakas korzystniejsza alternatywa niz zamawianie samemu?
            • jarka63 Re: Wasze doświadczenia z Etro? 22.05.10, 21:53
              Quality ma coś jakby filie czy sklepy współpracujące w całej Polsce
              i ta perfumeria na Paderewskiego jest jednym z nich.Nie wiem czy
              wypada to korzystniej finansowo, bo nie zamawiałam nigdy nic w
              Quality ani nie kupowałam w d'Or. Nie bardzo lubię tam chodzić -
              często jest zamknięte albo trzeba pukać, a jak już wejdziesz, to nie
              da się nie rozmawiać z panią właścicielką całą w pretensjach, bo
              wnętrze jest maleńkie. Na miejscu ma E.Coudray, Caron, Lubina,
              Goutal i różne inne, ale niestety nic z tego, co naprawdę chciałabym
              przetestować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja