Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa frajda

07.03.04, 10:55
W jaki sposób "nosicie" perfumy?

Dla przyjemności własnego nosa?
Dla podkreślenia nastroju chwili ?
Dla "wykreowania" swojej osoby jako uwodzicielskiego kociaka, zmysłowej
dojrzałej kobiecości, kobiety sukcesu, miękkiego kiciusia ;) ( to do
mężczyzn), "twardziela" i.t.p.
Dla zamaskowania swojego "ja" np. energiczna kobieta sukcesu spowija się
obłoczkiem delikatnych dziewczęcych kwiatowych perfum dla zmylenia
negocjatora w twardych interesach?
I przeciwnie-
uzycie agresywnego mocnego męskiego zapachu dla dodania sobie pewności?
Wszystkie te przyklady z życia wzięte .

A Wy?
Ta_
    • charade Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 07.03.04, 12:59
      Czy ja wiem... raczej nie noszę perfum w celu wykreowania własnej osoby w jakiś
      sposób. Noszę je dla siebie i dla otoczenia też, muszę przyznać, że bardzo
      lubię komplementy ze strony innych ludzi dotyczących mojego zapachu :) Jestem
      próżna pod tym względem.
      • balbinia Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 07.03.04, 22:58
        Kreowanie wizerunku zapachem wydaje mi sie mocno przesadzone. To, co obiecuja w
        reklamach, nijak ma sie do rzeczywistosci, bo kazdy przeciez zapach odbiera
        indywidualnie.

        A perfum uzywam dla zmyslow. Dla duszy. Nawet teraz - siedze rozczochrana w
        dresie po domowemu, ale psiknelam na nadgarstek kropelke perfum (akurat dzis
        Omnia Bvlgari) i czesto tak robie, aby poczuc sie lepiej. Dobrze dobrane
        perfumy dzialaja na mnie taaaaak niesamowicie dobrze. Zdecydowanie jestem
        zapachowcem. Moge zamknac oczy i weszyc, weszyc, wdychac i napawac sie
        ulubionym zapachem. Perfumy, mgielki, balsamy dzialaja na mnie kojaco, latem
        dodaja sily i swiezosci, witalnosci, jesienia optymizmu, zima rozgrzewaja i
        otulaja. Dziekuje wynalazcom perfum najpiekniej jak tylko moge !!! :)
    • sorbet Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 07.03.04, 23:38
      > Dla przyjemności własnego nosa?
      Zdecydowanie. Perfumuję się aby mieć dobry humor, żeby odwracać głowę i złapać
      zapach, żeby odkrywać głęboko schowane nuty i wreszcie, "podniecać się, że coś
      na mnie tak ładnie leży", hehe.

      > Dla podkreślenia nastroju chwili ?
      Może, jestem dziś chory i nie noszę żadnego zapachu, ale w desperackiej
      tęsknocie otwieram wszystkie butelki i wącham, wącham:)
      • madllen Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 08.03.04, 08:37
        sorbet napisał:
        Może, jestem dziś chory i nie noszę żadnego zapachu, ale w desperackiej
        > tęsknocie otwieram wszystkie butelki i wącham, wącham:)

        Sorbecie, zdrowiej nam szybko wszak wiosna tuż tuż...a wraz z nią zapachy
        rozliczne kwiecite, słoneczne i przeganiane wiatrem:)


        • sorbet :-) dzięki Madllen 08.03.04, 12:51

    • lolik2 Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 08.03.04, 08:34
      stanowczo dla przyjemności własnego nosa!!!!!!!!!!!!! :)
    • elve Re: Perfumy- kreacja, maska, manifest, zmysłowa f 08.03.04, 22:48
      zdecydowanie dla własnej przyjemności, dla tych chwil, kiedy łapię smugę
      zapachu ciągnącą się za kosmykiem włosów... kiedy czuję pachnący opar unoszący
      się z ciepłej skóry... kiedy przeczuwam głębię zapachu jeszcze nieujawnioną w
      pełni... uch, tęsknię za tymi chwilami, gdy moje powonienie będzie już w pełni
      funkcjonalne i "normalne" - na razie wspominam...

      zdarzało mi się tez ubierać się pod kolor ubrania - zdecydowanie, niektóre
      zapachy pasują do niktórych kolorów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja