Paloma Picasso

12.03.04, 00:38
Dziwi mnie troche sytuacja, w jakiej znalazla sie ta marka- produkowana na
licencji przez koncern L'Oreal- ciekawe, czy jest to wygasanie licencji, spor
z sama Paloma Picasso, ktora ostatnio zamilkla i ograniczyla jednoczesnie
inne dziedziny tworczosci- projektowanie bizuterii i szkla dla Villeroy &
Bocha, czy moze to marketingowe posuniecie- wyagaszanie tej linii na skutek
braku zainteresowania. Jeszcze niedawno mowiono o nowym zapachu, firma dbala
o klientow dajac im w prezencie firmowe gadzety- chusty itd., firmowala mini-
kolekcje makijazu- oczywiscie w krwistej czerwieni. Nagle zapachy Picasso,
pomimo dobrej jednak sprzedazy, znikaly po kolei z rynku- najpierw Tentations-
dla mnie b. ciekawy, pachnial szlachetnie mieszanka afganskiego pieprzu i
lisci winogron, flakon pieknie zdobiony arabeskami, potem Minotaure- meski
zapach-legenda. W ofercie zostaly tylko ciezkie, klasyczne Mon Parfum-
reklamy pojawiaja sie czasem w niemieckim Vogue- ale oferta linii jest
stopniowo zmiejszana. Czyzby miala zaniknac w ogole? Ciekawe, ze wg wywiadow
z Paloma Picasso jej zapachy zawsze podobaly sie najbardziej Polkom i
Arabkom. Ten sam scenariusz dotyczy innej marki L'Oreala- Guy Laroche- jego
perfumy rowniez znikaja i nie sa reklamowane- widac, ze postawiono na nowe
trendy i wiodace produkty- od Cacharela, Armaniego po Ralpha Laurena.
Co myslicie sami o zapachach Palomy Picasso, uzywal ich ktos z Was?
    • dori7 Re: Paloma Picasso 12.03.04, 00:47
      Ja kilka lat temu zachwycalam sie Tentations,przepiekny cieply zapach z
      charakterem, choc lzejszy od Mon Parfum. Kojarzy mi sie z orzechami i jakimis
      przyprawami :) Wiecie, gdzie go mozna jeszcze dorwac do powachania?
    • sorbet Re: Paloma Picasso 12.03.04, 02:45
      BN pisze że Minotaure nadal jest produkowany.

      Ciekawe jest to, że wielkie firmy czasami nie umieją znaleźć miejsca dla
      mniejszych marek, jak zauważyłeś. Paloma ma chyba wyrazite image, prawda, a
      jakoś nie potrafili tego wykorzystać. A może właśnie w tym tkwi problem :-) że
      to image jest zbyt silne i trudno je rozwijać. I że marka nie jest na
      tyle "dynamiczna", aby wprowadzić do szerzej dystrybucji, a też nie na
      tyle "perfumiarska", aby zrobić z niej "niche". Niekażdy jest Isabela R. (która
      na reklamach wygląda coraz młodziej).

      Guy Laroche chyba nawet jako dom mody niezbyt dobrze się spisuje ostatnio.
      Pomyśleć, że Drakkar i Fidji były "symbolem" lat 80tych. Muszę jednak przyznać,
      że nie podobają mi się ani Drakkar, ani Horizon:-)

      Czy współpraca Dużych z Małymi się powiedzie, dopiero się okaże:-) CdG np. ma z
      Puig dziwną umowę o dystrybucji "kilka ze swoich perfum". Na razie dot. CdG2
      (zrobili extension line - mydło, świece, kremy do ciała...) - zdaniem
      niektórych niezbyt dobrze się sprzedaje w Europie, ale np. w Rosji tak:-). Puig
      ma też zapewnić zaplecze technologiczne i logistyczne. "Koncepcje zapachowe" ma
      nadal opracować "małe" labolatorium CdG Parfum. A w tym roku Syntetyki
      produkowali nie Puig, a IFF i Givaudan.

      Puig (Herrera:-) i Paco Rabane) także ma zrobić zapachy dla Hussein'a
      Chalayan'a i Prady. Z kolej L'Oreal podpisał z Viktor&Rolf licencję na perfumy.
      Ciekawy jestem co z tego wyniknie. Bo ekcentryczny duet pokazał kompletnie
      komercyjną kolekcję zimową 04/05. "Zdrada!!!":-)

      Trzeba więc mieć dużo uznania dla niemodowych marek, które są "main stream".
      np. Dali.
Pełna wersja