Owocowe perfumy...

14.03.04, 20:17
Cześć;-)

Zacznę może od napisania, że jestem całkowicie i niezaprzeczalnie 'zielona'
jeśli chodzi o perfumy, ale ostatnio nabrałam ochoty na sprawienie sobie
jakiś, owocowych najlepiej. Zapachy z YR znam, miałam nawet truskawkę i
jeżynę - ładne, ale nie rozwijają się i znikają w tempie błyskawicznym.
Szukam czegos, trwałego, niebanalnego, odpowiedniego na wiosnę ...i owocowego
właśnie. Mogą być te droższe , 'markowe' znaczy się;-)

Nie wiem tylko co mam ew. przetestowac, więc proszę o jakieś Wasze
typy...Pomożecie?
    • dori7 Re: Owocowe perfumy... 14.03.04, 20:32
      Moje ukochane owocowe to juz nie produkowane sezonowe Que viva! Escady, zielone
      Les Belles Niny Ricci (choc one sa bardziej warzywne, hi hi), Le monde est beau
      Kenzo i Baby doll YSL. No i jeszcze ukochane grapefritowe cudo wszytskich chyba
      forumowiczek - Pampelune Guerlaine'a :)). Z cytrusowych niedawno YSL
      reaktywowal In love again.
      • youaresowonderful Re: Owocowe perfumy... 14.03.04, 23:23
        Dzięki Dori za Twoje typy, na pewno przetestuję (chociaż np. In Love Again
        chyba sobie odpuszczę - widziałam już na wielu forach 'urodowych', ze kobietki
        garną się do niego, a ja nie chcę pachnieć jak cała ulica...)

        BTW - czy ja Cię nie widziałam na Wizazu przypadkiem, co?;-) Chyba też tam się
        udzielasz trochę, czy się mylę?

        Czekam tez z niecierpliwoscią na dalsze typy...
        • luloo1 właśnie, Escady, same owoce 15.03.04, 07:35

          • charade Re: właśnie, Escady, same owoce 15.03.04, 09:47
            Oj, nie Escada :(((( Same kompoty owocowe. To już lepsze to In Love Again
            (Escadę też będą nosić wszystkie laski, ten Island Kiss, chyba nikt w to nie
            wątpi ?). INL jest o wiele ładniejsze niż Escada, no i Baby Doll.

            BTW, witaj Youare, większość z nas udziela się na wizażu :)))
            • luloo1 In love again....baby doll 16.03.04, 07:51
              Moja znajoma niezależnie całkiem od mojej opinii(nie znała jej wcześniej)
              stwierdziła, że "In Love Again" YSL pachnie w nucie bazy identycznie jak "Baby
              Doll".Powinno być w sumie na odwrót, bo przecież ILA było pierwsze. Zniknęło i
              wyrosło ... Baby Doll, idąc za terndem na łączenie nut gorzkich ze słodkimi.
              Podobieństwa wynikają oczywiście z grejfruta, to jedyna wspólna nuta tych dwóch
              zapachów. Jednak ich końcowy wydźwięk jest praktycznie taki sam. "Baby doll"
              podprawiony jest słodyczą, być może to słodycz cynamonowa lub brzoskwiniowa.
              ILA natomiast łagodnieje i usypia troszkę chłodno-pastelowo (zimne winogrona i
              tulipanowiec), być może dlatego, że kompozycja jest dużo mniej bogata, brak tu
              nut podkręcających (w BD to imbir, cardamon, rabarbar). BD natomiast wibruje
              dość intensywnie.
              Ja bym powiedziała, że to ten sam zapach, w dwóch wersjach. Ocieplony i frozen.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja