Płyn po goleniu: lany, czy atomizer???

19.11.10, 10:40
Witajcie!
Mam dość doniosłe pytanie, mianowicie: czy wolicie - pytanie raczej do mężczyzn, jako użytkowników, ewentualnie - jak na rozsądek wydaje się lepiej - więc, czy wolicie płyn po goleniu lany, czyli odkręcasz i lejesz na dłoń, rozcierasz i na twarz, czy w atomizerze - tu technika: psikanie na dłoń/psikanie bezpośrednio na twarz? :) ufff... zdanie wielokrotnie złożone ;)
Prościej: lepszy AS: atomizer, czy lany? I czy uważacie, że w atomizerze jest bardziej elegancko, prestiżowo?
p.
    • forevermore79 Re: Płyn po goleniu: lany, czy atomizer??? 19.11.10, 10:47
      To odpowiadam- wole balsam :-) Bardziej pielegnacyjny, mniej alkoholowy, moze byc w ramach uzywanej linii, moze byc tez bezzapachowy, coby pasowal potem do uzywanych perfum.
      Ale jesli mialbym wybierac- to lany after-shave splash, taka bezposrednia aplikacja daje wieksze uczucie swiezosci po goleniu. Jest mniej moze wydajna, a o higiene sie nie martwie- splashe sa czesto oparte na alkoholu.
      A najlepszy bylby produkt 2w1- z rozkrecalnym atomizerem, aby wybrac najbardziej pasujaca opcje. Wiem- duzo zachodu, ale i takie after-shave istnieja, mial je chocby Clarins i Dior :-) Pozdrawiam!
      • michau2312 Re: Płyn po goleniu: lany, czy atomizer??? 19.11.10, 18:32
        Też wolę balsam, najlepiej z aplikatorem-pompką, takim jak balsamy Terre d'Hermes czy Egoiste.
        IMO aftershave w sprayu nie ma sensu.
        Wyobraźcie sobie, że kiedyś istniał dezodorant w szklanym flakonie Van Cleef & Arpels PH! :D
    • zgnisia Re: Płyn po goleniu: lany, czy atomizer??? 19.11.10, 13:50
      mój mąż ma teraz z atomizrem i jest bardzo niezadowolony. Ciągle mi przypomina , ze nastepnym razem mam kupić "normalną", "zwykłą" laną wodę po goleniu:)))
    • furka_dusz Re: Płyn po goleniu: lany, czy atomizer??? 20.11.10, 09:50
      P. - mnie flakon rozkręcany, zwłaszcza szklany, subiektywnie kojarzy się pozytywnie oldskulowo, klasycznie, tak jak piszesz: 'prestiżowo':). Płyny z atomizerem z nierdzewnej stali/aluminium mają fajny, industrialny charakter. W moim odczuciu tylko temu też, 'nowoczesnemu', wzornictwu uchodzi na sucho zastosowanie plastiku. Rozkręcana zaś pseudo-klasycystyczna plastikowa butelka to dla mnie kicz. Wolałabym złotego zęba, niźli owoce takiej pracy designerów na łazienkowej półce;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja