Dzieci a zapachy

27.03.11, 23:11
I juz tłumaczę o co mi chodzi bo bynajmniej nie o perfumy dla dzieci. To raczej dla matek tudziez ojców wątek, ale moze niekoniecznie...
Moja mała ma nieco ponad rok, ale zna juz znaczenie słowa "śmierdzi" ;o) choc jej nie tłumaczyłam (jedynie komentowałam zawartośc jej pieluchy :D) Ostatnio mówiłam jej, zeby gdzies nie wchodziła bo tam śmierdzi a ona na to "be". Bardzo lubi zapach Sudocremu (jest tak olejek lawendowy). Jak ja przewijam bierze go do ręki, otwiera i wdycha zawartość i wydaje dźwięki w stylu "mmm"... Śmieszy mnie to, bo mówię, że chyba odziedziczyła swira po matce ;o) No i ostatnio musiałam przenieść perfumy w bezpieczne miejsce, bo zaczynała w nich grzebać, wąchała flaszki, korki... Jak to u Was drodzy rodzice- maniacy perfumowi? Zwracacie uwagę jak wasze dzieci reagują na zapachy?
    • mangos Re: Dzieci a zapachy 28.03.11, 07:38
      Tak zwracam:)
      Nawet kiedyś wspólnie z Marcelkiem,który dzis kończy już 4 lata , wąchałam moje perfumy i pytałam go czy ładnie pachną. O dziwo ma nieco inny gust ode mnie, moje ulubione Tendre Kiss mu się nie spodobały.;) Marcel nie lubi również zapachu kiszonej kapusty ( a kto lubi), gdy gotuje kapusniak na przykład mówi,że bardzo śmierdzi w całym mieszkaniu.
      • zgnisia Re: Dzieci a zapachy 28.03.11, 09:28
        mój starszy synek (niecałe 5 lat) jest bardzo wrażliwy na zapachy i wszystko ciągle mu śmierdzi tzn. zapachy kuchenne, nie mówię tu o kiszonej kapuście, ale o wątróbce, o zapachu żuru, smażonej kiełbasie...
        Perfumy mu się podobają i pytał się czy mu kupuję jak będzie starszy;) często tez wącha kremy, szampony, żele pod prysznic, które stoją u nas w łazience. Młodszy (niecałe 3,5 roku) codziennie komplementuje mnie, że pięknie pachnę;))) albo mówi, że piękne mam perfumy;))
        • olcia71 Re: Dzieci a zapachy 28.03.11, 11:04
          Moja niunia jeszcze nie mówi, ale za to wyraża aprobatę poprzez "mmmm" albo dezaprobatę ("be"). Szampony, mydła to ona lubi... ale jeść. Chyba jeszcze nie wie, ze nie wszystko co ładnie pachnie jest również jadalne. Na perfumy również reaguje, ale jeszcze nie potrafi sprecyzować które jej sie podobają. Heh. Przeprowadzę jakies testy wkrótce. Podziele się rezultatami ;o)
    • dixi Re: Dzieci a zapachy 29.03.11, 15:03
      często mnie zdumiewają trafne skojarzenia zapachowe mojego prawie już 6-latka; kiedyś mb03 pachniał mu świeżą książką, a dym... moimi perfumami :D
      jakiś czas po eksmisji hiacynta- killera na klatkę schodową zaczęliśmy używać spray do nosa, którego zapach od razu skojarzyl z hiacyntem wlaśnie - miał rację, tez poczułam hiacynta :)
      a na zapachy hmm... organiczne moj syn reaguje, wyrażając się bez ogródek - kiedyś cały sklep usłyszał, że "on musi wyjść bo ten pan obok śmierdzi "
      • olcia71 Re: Dzieci a zapachy 29.03.11, 21:43
        dixi napisała:


        > a na zapachy hmm... organiczne moj syn reaguje, wyrażając się bez ogródek - kie
        > dyś cały sklep usłyszał, że "on musi wyjść bo ten pan obok śmierdzi "

        Taa.. dzieci sa rozbrajająco szczere!
        • dixi Re: Dzieci a zapachy 29.03.11, 22:54
          a dziś był na obiad makaron z brokułami i sosem serowym, danie bardzo pyszne i niesłychanie aromatyczne ;) więc mam na świeżo fujanie mojego dziecka i tekst o sosie SKARPETKOWYM :D którego oczywiście nie będzie jadł, musi mieć wtedy coś innego :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja