Hermes Rouge i Hiris

10.05.04, 09:22
Weekend z tymi dwoma zapachami. Hiris znany mi doskonale, fascynacja sprzed 7
lat, jeden z ulubionych zapachów mojej mamy. Użyłam go po długiej przerwie
i... nie podoba mi się już tak bardzo. Teraz początek wydaje mi się strasznie
płaski, bezbarwny, mdławy, pudrowo-sypki, dokuczliwy, pachnie trochę jak
kartony na linii produkcyjnej. Potem rozkwita na chwilkę, pachnie jak single-
note i więdnie. Ledwo go czuć.
Natomiast Rouge na odpowiednio noszącej się osobie jest wyjątkowym
smaczkiem.Ostro, zdecydowany, w nucie głowy bardzo, ale to bardzo przypomina
mi Samsarę Guerlaina. Czuć w nim mocny akord ambrowy, bardzo mocny, w Rouge
jednak podprawiony orientem, a w Samsarze złagodzony pudrem.
    • charade Re: Hermes Rouge i Hiris 10.05.04, 09:57
      Wąchałam kilka dni temu Hirisa, rety, jaki okropny zapach ! Pudrowy, owszem,
      lubię pudrowe, ale ten po prostu nieprzyjemny. To Twoje porównanie do kartonów
      jest tu bardzo trafne. Aż mi się nie chce wierzyć, że ten zapach wywołał takie
      zachwyty.
      Natomiast Rouge jest tak szyprowy, cierpki i ostry, że nigdy nie mogłabym go
      nosić.
      • luloo1 Re: Hermes Rouge i Hiris 10.05.04, 10:17
        charade napisała:
        > Natomiast Rouge jest tak szyprowy, cierpki i ostry, że nigdy nie mogłabym go
        > nosić.


        Mnie przypomina 24 F Hermesa, jest szyprowo-orientalny, ma nute pudru również.
        Ładny, choć sama nie zdecydowałabym się na niego:)
        • mrouh Re: Hermes Rouge i Hiris 12.05.04, 19:10
          Właśnie przyszedł do mnie Hiris i od jakichś dwóch godzin mam go na nadgarstku.
          Na początku jest... okropny, drapie mnie w gardło, jakby skwaśniały?... Teraz
          trochę złagodniał i zaczynam chwilami czuć to, co mnie skłoniło do zakupu- jakby
          świeże powietrze. A chwilami kojarzy mi się z zapachem świeżego... rabarbaru. Na
          pewno za wcześnie, żeby powiedzieć, że mi się podoba... albo że nie. Nie
          wyobrażam sobie na razie więcej niż pół psika na siebie wylać, jeśli tak mi
          zostanie to wystarczy mi go na 200 lat:-) Jutro będę niuchać Foliflorę:-)
    • luloo1 Re: Hermes Rouge i Hiris 13.05.04, 08:50
      Foliflora to pyszny zielony groszek.
      • madllen Re: Hermes Rouge i Hiris 13.05.04, 10:25
        Mnie Hiris zauroczył i powalił juz w pierwszym podejściu pod koniec ubiegłego
        roku. Początkowa nuta okropna, zgadzam się, taka antynuta;) papierowy karton to
        dobre okreSlenie:) Za to rozwinięcie przesliczne, bardzo kobiece w uwielbianej
        przeze mnie dość specyficznej, subtelnej, stonowanej aurze. Kupiłam niemalże
        natychmiast- nie żałuję choć zauroczenie nieco zbladło.
        Na koniec radziłabym wziąć poprawkę na wybitnie nieświeże testery w niekórych
        perfumeriach. Pewnie rada przeterminowana bo Hiris już wycofany, ale długo
        pozostanie w pamięci ów tester w Galerii Mokotów, o którym napomknęłam w
        wątku "sephorowym" sprzed miesiąca chyba:)

        Serdeczności:)
        • luloo1 Re: Hermes Rouge i Hiris 13.05.04, 13:07
          madllen napisała:

          > Mnie Hiris zauroczył i powalił juz w pierwszym podejściu pod koniec ubiegłego
          > roku. Początkowa nuta okropna, zgadzam się, taka antynuta;) papierowy karton
          to
          >
          > dobre okreSlenie:) Za to rozwinięcie przesliczne, bardzo kobiece w
          uwielbianej
          > przeze mnie dość specyficznej, subtelnej, stonowanej aurze. Kupiłam niemalże
          > natychmiast- nie żałuję choć zauroczenie nieco zbladło.
          > Na koniec radziłabym wziąć poprawkę na wybitnie nieświeże testery w niekórych
          > perfumeriach. Pewnie rada przeterminowana bo Hiris już wycofany, ale długo
          > pozostanie w pamięci ów tester w Galerii Mokotów, o którym napomknęłam w
          > wątku "sephorowym" sprzed miesiąca chyba:)

          To samo dotyczy testrów Oxygene Lanvina, stawianych zaraz pod halogenówkami. Po
          prostu śmierdzą...

          Można jeszcze natrafić na szczątki Hirisa, widziałam piękny zestaw, w którym
          było złote etui na miniaturkę perfum, mydełko i edt 50 ml.
        • mrouh Re: Hermes Rouge i Hiris 13.05.04, 16:48
          Testerek mam raczej świeży, to z allegro, od Grycka:-)
          Jak zobaczyłam ile Hiris kosztuje, to strasznie się sprytna poczułam:-)

          Dziś Hirisek pachnie dużo lepiej... został z wczoraj na apaszce. Ciekawy...
          oryginalny... już nie jest drażniący. Z początku myślałam, że go oddam Mamie na
          Dzień Matki, ale nie wiem, czy się nie zrazi. Foliflorę wąchałam rano, psiknęłam
          1,5 raza :-), bo pogoda mi za bardzo nie pasowała to tej "Folie" (szaleństwa).
          Jakoś po pierwszym uderzeniu o niej zapomniałam i już wyparowała. Muszę zobaczyć
          jeszcze raz i nie wiem, czy w końcu Mama nie dostanie Foliflorki na lato, a mi
          zostanie Hirisek:-) I to bym chciała, i to... I jeszcze więcej:-)...
          • mrouh Re: Hermes Rouge i Hiris 23.05.04, 11:51
            Dzis na spacerze zakochałam się w Hirisie na amen:-) Dziś pokazał co potrafi, w
            tej wietrznej, chłodnej, ale słonecznej pogodzie mu do twarzy:-).
            • luloo1 Re: Hermes Rouge i Hiris 23.05.04, 12:01
              faktycznie, pogoda idealna, ale również Rouge by się sprawdził! I to jak!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja