Nieudany zapachowy zakup

03.08.04, 14:55
z którym zapachem sami nie trafiliście w swój gust (do czego doszliście
dopiero po jakimś czasie od zakupu/wymiany)?
W moim przypadku dwa zapachy Kenzo, jeden z nich to Słoń oraz granatowe
Bvlgarii.
    • perfumiarz Re: Nieudany zapachowy zakup 03.08.04, 15:10
      Mnie się zdarzyło kiedyś, jeszcze w starej Galerii Centrum (ach te
      ekspedientki ;)), zakochać od pierwszego powąchania we Francesco Smalto.
      Granatowy kartonik z pionowymi srebrnymi prążkami, flakon prosty, ciężki.
      Zapach bardzo ekscentryczny, trochę przypominający ST Dupont męski, ale dwakroć
      gęstszy, kadzidlany jednak nie w stylu M7, bardziej Black Cashmere :)))
      Niestety byłem chyba za młody na taką kreację, może to była taka olfaktoryczna
      projekcja mnie w przyszłości... :) Dość, że flakon stoi w 3/4 pełny i jakoś nie
      chce dalej schodzić. Mimo to polecam zapaszek waszej czujnej, a krytycznej
      uwadze :) Z chęcią wysłucham waszych opinii, jeśli jeszcze gdzieś natraficie na
      tego białego kruka. sniff..
    • taje Re: Nieudany zapachowy zakup 03.08.04, 16:24
      Dinner by Bobo - zbyt mięsny i organiczny ale bez wątpienia oryginalny,
      szczęśliwie mojej mamie przypadł do gustu. Escada Tropical Punch, początkowo
      słodki uroczy zapach, po kilku razach zmienił się w generyczny słodki ulepek.
      Matin Calin CSP - mam słabość do mlecznych (nie-waniliowych) zapachów ale
      ostatnio moje upodobania perfumiarskie stały sie bardziej wytrawne. No i
      Champaca Ormonde Jayne - jeszcze się nie poddałam (nuta ryżu basmati jest dość
      intrygująca) ale męczy mnie zielona herbata.
      • renia30 Re: Nieudany zapachowy zakup 03.08.04, 17:53
        Versace Red Jeans - po chcwilowym zachwycie nutą owoców leśnych - przestałam je
        w ogóle w tym zapachu wyczuwać a została jakaś nieświeża-świeżość, jakby
        sfermentowane owoce; Angel Innocent - byłam pewna, że będzie na długo mój - był
        na bardzo krótko :o), powód - ból głowy i mdłości; Madness - poszukiwałam na
        zimę zapachu z nutą przypraw, gęstego i trwałego - niestety po tygodniu już nie
        miałam pojęcia co wcześniej mnie urzekło w Madness. Hanae Mori Butterfly -
        mocno przedawkowałam na początku ten zapach a jest wybitnie słodki jak lukier -
        więc kolejnym krokiem było pozbycie się go.
        Było jeszcze kilka innych i zdaje się że ostatni zapach tj. JPG Classique edp -
        też chyba do nich dołączy, chociaż dzisiaj jestem przeziębiona i może dlatego
        tak mnie męczył i mdlił.
    • staua Re: Nieudany zapachowy zakup 03.08.04, 20:33
      Laura Biagiotti - Emotion.
      Podobal mi sie w perfumerii, ale okazalo sie, ze pachnie na mnie ciezko, a
      jednoczesnie sucho... oddalam go siostrze.
      • stokrotka1977 Re: Nieudany zapachowy zakup 04.08.04, 10:26
        A u mnie All about Eve JOOP
        i Noa Cacharel m.in. i jeszcze Good Life damski
        • luloo1 Re: Nieudany zapachowy zakup 04.08.04, 10:28
          Good Life mi się nawet podoba:)
    • miriam_73 Re: Nieudany zapachowy zakup 04.08.04, 20:23
      Anna Sui Love. Dałam się nabrać na śliczną buteleczkę w kształcie motyla... :
      secure.strawberrynet.com/strawberrynet.asp?
      language=1&CurId=2&url=./search/select_brand.asp&Referrer=Zapach bardzo
      przeciętny.
    • effa Re: Nieudany zapachowy zakup 05.08.04, 08:51

      Eden Cacharel - kupiony w jakimś wonym zamroczeniu, użyty może trzy razy, kazde
      podejscie bylo większą porazką...

      Romance Ralpha Laurena - przy blizszym poznaniu okazal sie kwiatowy nie do
      zniesienia...

      MAT - najidiotyczniejszy zakup, powąchany na kolezance, ktora przywiozla go
      sobie z Norwegii, w POL wtedy nie do dostania, został kupiony na lotnisku w
      drugim koncu Europy przez podróżującego członka rodziny, użyty RAZ, zapach na
      mnie do wytrzymania...

      mam nadzieje, ze juz wiecej takich koszmarnych doświadczeń mieć nie bede;)
      ukłony,
      E
      • staua Re: Nieudany zapachowy zakup 23.08.04, 21:17
        Tez nie cierpie Edenu (pachnie lekarstwem), na szczescie go nie kupilam mimo
        powszechnych (wtedy) zachwytow.
    • saturnzreturn Re: Nieudany zapachowy zakup 22.08.04, 18:35
      Witam jestem nowy na tym forum. Ja niestety zawiodłem się na Clinique happy for
      Men. Do momentu kiedy skrapialem sie w perfumerii i przynosilem do domu paski
      popsikane to mi bardzo się podobał. Ale jak juz wkońcu zdecydowałem się kupić
      100ml tego nie taniego perfumu to wszystko zmieniło sie o 180stopni i teraz
      wiem że to była porazka. ja gustuję w zapachach z duszą a ten jej nie posiada.
      Stoi ta pomarańczowa buteleczka sobie w cieniu prawie pełna. Zastanawiam się
      czy ktoś z was forumoowiczów nie chciałby się zamienić lub odkupic odemnie tego
      perfuma. W gruncie rzeczy nie jest zły ale poprostu byłem nie doświadczony i
      nie jest to muj gust.
      Pozdrawiam wszystkich:)
    • dori7 Re: Nieudany zapachowy zakup 22.08.04, 21:28
      Laura. Chorowalam na nia baardzo dlugo, a po kilku tygodniach mi sie znudzila
      :((
      • renia30 Re: Nieudany zapachowy zakup 23.08.04, 18:32
        ILA - niestety nie spełniły pokładanych w nich nadziei, pewnie miałam zbyt duże
        oczekiwania, wspomnienia... - poszły w dobre ręce :o);
        Anisia Bella - poszła na sprzedaż a teraz trochę żałuję, że się jej pozbyłam,
        YR NAture - nie znosze szyprów, nie wiem o czym myslałam kupując ten zapach,
        Angel Schlesser - na początku zachwyciła mnie świeżość ale jednocześnie
        wyrażnie wyczuwałam ostre, ciepłe przyprawy, nietety z czasem pozostał tylko
        wyczuwalny zapach cytrusów - wieć dałam go mężowi i jemu pasuje ;o).

Inne wątki na temat:
Pełna wersja