avf07
03.09.04, 20:00
Od dwoch tygodni chodze i "wacham"-szukam nowego zapachu. I nie wiem,czy to
moj nos nawalil,czy na mnie po prostu perfumy brzydko pachna,czy co... W
prawie kazdych,ktore testuje,jest taka okropna,drazniaca,duszna nuta...
Nuta,ktorej nie moge zniesc po prostu!! Ma ja na mnie i Dolce Vita, i Flower
by Kenzo, i Miracle... Ten ostatni szczeglnie. Czuje,ze caly zapach jest ok-a
jedna nuta zalewa wszystko i nie moge tego zniesc... Nie czuje jej tylko przy
Manifesto, Green Tea E. Arden i Clinique,chyba Happy to bylo... I jeszzce
fioletowe Masumi :)
Meczy mnie to strasznie,zadna przyjemnosc wyjsc z perfumerii z bolem glowy...
czy moge jakos "wytropic", jaki skladnik perfum tak mnie drazni?
A moze polecicie cos co raczej_na_pewno_nie_bedzie_duszne? Lubie
lekkie,delikatne zapachy,ktore nie narzucaja sie otoczeniu ani mi,ale sa
trwale... Tylko raczej na jesien nie cos w stylu Green Tea,wolalabym cos
cieplego i slodszego. Moze byc jakis "kuchenny" zapach,typu czekolada czy
cynamon.
Pozdrawiam, Zmeczony Nos :(