luloo1 23.09.04, 18:33 Jak jest z waszym węchem? Czy obiema dziurkami tak samo odbieracie zapach, czujecie jego moc w równym stopniu? Przyznam,że ja mam to znacznie utrudnione, tzn. jedna jest bezwęchowa zupełnie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
chiara76 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 18:40 ja się śmieję, że jestem węchowcem, a mój Mąż, że mogłabym pracować w fabryce perfum na stanowisku testerki;) tak, czy siak, takie dobre powonienie jest czasem niezbyt dobrą sprawą, szczególnie w upalny dzień w zatłoczonym autobusie. Odpowiedz Link
luloo1 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 18:47 chiara76 napisała: > ja się śmieję, że jestem węchowcem, a mój Mąż, że mogłabym pracować w fabryce > perfum na stanowisku testerki;) tak, czy siak, takie dobre powonienie jest > czasem niezbyt dobrą sprawą, szczególnie w upalny dzień w zatłoczonym autobusie > . > Ja mam bardzo dobry węch (wydaje mi się, że to od częstego testowania i kontaktu z rozmaitymi zapachami tak się wyczulił).Dzięki tym ćwiczeniom łatwiej też mi skojarzyć i odnaleźć odpowiednik syntetyku w naturze lub przypomnieć sobie nazwę. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 19:02 Ja tez mam czuly wech- niezaleznie od dziurki w nosie ( mama mowi, ze dlatego nos mam za duzy- dla mnie tam jest normalny, hihi). Generalnie, to wszystko i wszyscy przewaznie mi smierdza w miescie, heh, no oprocz dobrych perfum, smakowitych restauracji i przyrody :-). Luloo- niezly pomysl na watek, gratulacje :-) Odpowiedz Link
luloo1 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 19:25 forevermore79 napisał: > Ja tez mam czuly wech- niezaleznie od dziurki w nosie ( mama mowi, ze dlatego > nos mam za duzy- dla mnie tam jest normalny, hihi). Generalnie, to wszystko i > wszyscy przewaznie mi smierdza w miescie, heh, no oprocz dobrych perfum, > smakowitych restauracji i przyrody :-). Luloo- niezly pomysl na watek, > gratulacje :-) Tak mnie naszło przy tym pieczeniu słodkości:)Miłego wieczoru:)) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 19:18 Milego, milego :-)) luloo i pieczenie ciasta, wow- coz za nadmiar piekna i slodyczy- pewnie wyjdzie smaczne :-))) Pozdrowionka! Odpowiedz Link
luloo1 Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 19:21 forevermore79 napisał: > Milego, milego :-)) luloo i pieczenie ciasta, wow- coz za nadmiar piekna i > slodyczy- pewnie wyjdzie smaczne :-))) Pozdrowionka! To się okaże, jak przyjdą degustatorzy:) Odpowiedz Link
misscollins Re: Mam to w nosie! 23.09.04, 22:47 Ja jestem trochę ułomna. Katary w różnych postaciach to moja najgorsza przypadłość. Dziurki mam jednakowo wrażliwe ;-)))))) ale na przykład nie czuję zupełnie niektórych zapachów. Na przykład zupełnie nie czuję Manii (w starym wydaniu, w nowym nie chciało mi się wąchać). Odpowiedz Link
ziereal Re: Mam to w nosie! 24.09.04, 00:02 mam dobry węch(chyba), ale nie bardzo dobry. Chociaz wierzę, ze to kwestia cwiczen i , że jeszcze go wyrobię, jako iz nie tak dawno temu zaczełam przygode z zapachami. Potrafie wyodrebniac poszczegolne nuty o ile je znam:), prosty przyklad- nie wiem jak pachnie tuberoza, wiec nie wiedzialam, ze to slodkie- duszne w fragile, to Ona wlasnie. Chyba na single notes bede "Trenowac". Katary mi obce, rzadko choruję,czasami gdy w pomieszczeniu jest zbyt ciepło albo zbyt zimno, zapachy mi sie myla (przyklad w sephora, gdzie mam wrazenie nieraz "upalu", a flakony perfum sa "podswietlane", w dodatku nie ma pojemniczkow z kawa i po jakims czasie wszystko w powietrzu sie zlewa). Odpowiedz Link
lolik2 Re: Mam to w nosie! 24.09.04, 07:59 hmmm...z moim węchem coś się dzieje :) zaczynam inaczej odbierać pewne zapachy, takie, do których wcześniej nie podeszłabym, bliżej niż na metr, teraz zaczynam spokojnie testować. a na zapachy, które znam od dawna jakby mniej reaguję...nie wiem czy to wina nadpełzającej zimy, czy coś ze mną... Odpowiedz Link
mrouh Re: Mam to w nosie! 24.09.04, 10:17 Nie mam węchu doskonałego ani nie mam wiedzy o podstawowych składnikach perfum i ich zapachu, za to łatwo zapamiętuje zapachy już mi znane i potrafię je rozpoznać na ulicy na kimś. "Czuję" troszkę lepiej od wielu znanych mi osób, ale nie są to jakieś nadzwyczajne zdolności. Niestety, w czasie kataru mój węch bardzo się zmienia. Na początku mam obniżoną czułość- coś czuję, ale tak jak "przez mgłę" i to jest baaardzo zgubne, bo wtedy mogę przedawkować zapach. Potem drażni mnie każdy zapach i unikam perfum, dezodorantów zapachowych a nawet mocno pachnącego żelu pod prysznic. A na końcu przychodzi znieczulica, która trwa jeszcze około tygodnia po wyleczeniu z kataru- nic nie czuję. Bardzo nie lubię tego uczucia, nic mi nie smakuje i nic mi nie pachnie. I teraz włśnie mam taką znieczulicę :-( A najbardziej przeszkadza mi nie fakt, że nie czuję pachnideł, ale fakt, że nie czuję zapachu szyi swego Lubego:-) Odpowiedz Link