Mój facet jest zachwycony...

24.11.04, 10:29
... Trussardi Skin. Sam zwrócił na nie uwagę, nie musiałam się nawet
pytać "no i jak ? no i jak ?" i podkładać mu swojego wyperfumowanego ciała
pod nos. Co Wy na to ? ;)
    • fa25 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 10:36
      Popieram ! Zawsze przekonywałam na forum, że Skin to świetny zapach ;
      niebanalny, do tego sexy i zwracający uwagę panów. Używam EDP i balsamu .
      • charade Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 10:58
        No właśnie, ale Skin ma tutaj fatalną opinię... :)))
        • luloo1 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 16:05
          charade napisała:

          > No właśnie, ale Skin ma tutaj fatalną opinię... :)))

          No dobra charade, nie wypada mi się wypowiadać w tym wątku...:)))
          Ostatnio poczułam "Skin" na swojej znajomej. W pierwszej chwili nie poznałam.Na
          niej jakoś wyjątkowo ładnie pachnie...oliwką:) Do niej w ogóle pasuje ten
          zapach, bo jest niezwykle subtelną kobietą,brunetką o długich, czarnych
          kręconych włosach i dziewczęcym typie urody.
          • charade Re: Mój facet jest zachwycony... 25.11.04, 20:14
            Luloo no własnie, a ja jestem subtelną blondynką o dziewczęcym typie urody i
            chyba jakoś do mnie też pasują ;)
            • luloo1 Re: Mój facet jest zachwycony... 26.11.04, 15:33
              charade napisała:

              > Luloo no własnie, a ja jestem subtelną blondynką o dziewczęcym typie urody i
              > chyba jakoś do mnie też pasują ;)


              Charade, czyli pasuje do wszystkich typoów urody:) (choć nie lubię tej
              klasyfikacji). Jednak pozostanę antagonistką tego zapachu, po prostu nie mogę
              tej nuty wspólnej z Simply Clinique. Skin kojarzy mi się z mdławym, mlecznym
              zapachem obtłuszczonej, łojotokowej skóry i za nic w świecie wrażenia
              olfaktoryczne (na mnie) nie pozwalają mi na wyjście z tego stereotypu.
      • kalia_t Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:00
        ...a ja dorzucę tylko swoje pięć groszy, całkowicie zgadzam się, ze to piękny
        zapach, a mój mężczyzna za nim przepada i pieszczotliwie nazywa "skórcią". Jak
        dla mnie to DRUGA SKÓRA ;)))
      • myfa80 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:02
        jeśli mozesz napisz cos wiecej o tym zapachu, czy jest trwaly? nalezy do
        kategorii tych ktore zostawiaja za soba cudna mgielke zapachu czy tylko przy
        skorze czuc? jaki jest to zapach swiezy, slodki, delikatny, apetyczny? jaka
        nutke czuc? pozdrawiam i dziekuje
        • myfa80 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:08
          bergamotka, liść fiołka, mandarynka, pomarańcza, jabłko, różowy pieprz, róża,
          jaśmin, krzew róży brazylijskiej, paczua...ktora z tych nutek czuć ?
          • charade do Myfy 25.11.04, 20:16
            Trochę krótko je mam (zaledwie drugi dzień noszenia), więc ciężko mi wyrokować.
            Ja na sobie chyba czuję fiołki i może trochę jabłka... i coś nieokreślonego,
            takiego balsamicznego.
        • kalia_t Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:08
          Zapach, który trzeba przetestować i poczuć na sobie(odradzam wachanie
          papierka, na każdym wybijaja sie inne nuty).
          Skład:
          Trussardi Skin; nuta p. fiołek, bergamotka, mandarynka, pomarańcza, jabłko,
          serce:jaśmin,cedr,konwalia,brazylijskie drzewo rożane, podst. szypr, paczula.
          Na sobie wyraźnie wyczuwam fiołki później mandarynkę, w następnej nucie
          przewodzi jaśmin i na koniec szypr, ale znam osoby na których pachnie inaczej.
          Pozdrawiam ;)
          • myfa80 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:12
            dzieki sliczne musze przetestowac :-)
    • lolik2 Re: Mój facet jest zachwycony... 24.11.04, 11:15
      Charadko, już jakiś czas temu pisałam, że wg mnie to nie jest zapach jakiś kontrowersyjny :) to jest zwykły, dziewczęcy zapach na lato, bardzo nietrwały na mnie, ale milutki
      mojemu chłopakowi tez sie spodobał w lecie :)
    • lune Skin 25.11.04, 10:54
      moje ciagle wahanie .... bo pierwsze 40 min jest udreka a potem dopiero
      zapach robi sie na mnie cudowny :)

      dlatego wlasnie nie zdecydowalam sie na kupno - bo po wielu testach - zawsze
      jest to samo odczucie :( najpierw paskudztwo .... a pozniej przyjemnosc ...

      nie wiem CO mnie tak odpycha - rozowy pieprz ???

      lune
    • sorbet Re: Mój facet jest zachwycony... 25.11.04, 21:43
      Pamiętam drzewo różowe (rosewood), które jest m.in. w Egoiste (oryginalny). To
      chyba dość "męska" nuta?
      • charade Re: Mój facet jest zachwycony... 25.11.04, 22:05
        Na poczatku to one są dziwne. Takie zielone, gęste, trochę gorzkie. Myślę, że
        ten początek tak odrzuca niektóre dziewczyny, aczkolwiek mnie nie przeszkadza.
        Czy to jest drzewo różane, czy jakiś pieprz - tego nie wiem.
        • benita5 Jednego jestem pewna 25.11.04, 22:29
          ze przy najblizszej okazji obniucham tego Skina:)
          I pomyslec ze znalam tylko donne, kt tez mi sie milo kojarzy.
          Co do wyobrazen co do kogo pasuje, to nabralam troszku pokory, po tym jak
          niegdys ocenialam poison jako zapach ~hm~~~w stylu "agencji"... aż raptem ,
          pewnego dnia, złapałam faze na poison.Wiec sie nie odzegnuje:))

          A Skina jestem bardzo ciekawa:))

          charade napisała:

          > Na poczatku to one są dziwne. Takie zielone, gęste, trochę gorzkie. Myślę, że
          > ten początek tak odrzuca niektóre dziewczyny, aczkolwiek mnie nie
          przeszkadza.
          > Czy to jest drzewo różane, czy jakiś pieprz - tego nie wiem.
        • lune dziwna pierwsza nuta 26.11.04, 14:40
          charade napisała:

          > Na poczatku to one są dziwne. Takie zielone, gęste, trochę gorzkie. Myślę, że
          > ten początek tak odrzuca niektóre dziewczyny, aczkolwiek mnie nie
          przeszkadza.
          > Czy to jest drzewo różane, czy jakiś pieprz - tego nie wiem.


          Nie mam talentu do opisywania zapachow - ale ta przykra dla mojego nosa dziwnosc
          pierwszej nuty kojarze z :
          - skora nasaczona srodkiem chemicznym
          - czyms tepym, opornym
          - czyms gorzkim - ale z goryczka chemiczna, niemila ... syntetyczna - tak
          jak zapach gorzkich migdalow w olejku do ciasta, brrrr nie lubie :(

          Nie wierze by to bylo drzewo rozane ... raczej ten pieprz (?) W pierwszej nucie
          sa jeszcze liscie fiolka - ale przeciez to niemozliwe by tak smierdzialy !!!

          Nie moge kupic sobie Skin jesli nie zmieni mi sie wrazenie zapachowe z
          pierwszej nuty ! Nie wymyslilam tez jak "obejsc" tych 40 min. udreki ;) - a
          chcialabym - bo ciag dalszy rozwija sie cudownie :)

          lune

          • fa25 Re: dziwna pierwsza nuta 26.11.04, 15:51
            Nie mogę się przestać dziwić jak te same perfumy mogą tak różnie pachnieć w
            zależności od skóry. Na mnie Skin od samego początku pachnie super i co ciekawe
            wcale się nie zmienia. Nie ma żadnych chemicznych fetorków tylko czysty,
            śliczny zapach. Ale i Kingdom nie pachnie na mnie potem tylko takim bardziej
            wytrawnym Dune.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja