biel33
08.02.05, 12:25
Witam to przemile forum, zagladam tu juz dlugo i czytam, ale dzis odwazylam
sie napisac po raz pierwszy.
Nie mieszkam w duzym miescie i nie mam dostepu do perfumerii, gdzie w spokoju
i niezaczepiana przez nikogo moglabym kontemplowac ciekawe zapachy.W jedynej
wiekszej perfumerii w moim miescie nie ma samoobslugi i jest mi niezrecznie
bez konca prosic ekspedientki, bo ciagle wacham i nic nie kupuje:)), no i juz
chyba traca do mnie cierpliwosc.
Zwykle testuje zapachy na nadgarstku i zauwazylam ze swietnie trzymaja sie na
moim pasku od zegarka. Niedlugo wybieram sie do stolicy i tam zamierzam
porobic wycieczki zapachowe. Zapach na kartoniku mi nie podchodzi, szybko
wietrzeje i nie rozwija sie.Tak sie zstanawiam czy jakbym pociela skorzany
pasek i na nim probowala zachowac zapachy?Chcialabym niektore powachac
dluzej, oswoic sie z nimi, a zwykle moj pasek od zegarka pachnie dlugo i
intensywnie. Co myslicie o tym pomysle? Czy ma on sens?
Pozdrawiam