addinka
24.02.05, 11:30
dość słodkich, intensywnych zapachów, duszących, mdlących itp. wszystko mnie
jakoś męczy, dusi, przytłacza; noszę więc extravagance na zmianę z jadore,
nawet sięgnęłam po odstawiony do wymiany eau d eden, ale wciąż to nie to;
co proponujecie, coś lekkiego, zwiewnego, rześkiego, a jednak zapadającego w
pamięć i tak charakterystycznego jak ukochany extravagance, coś żeby nie było
mdłe - myślałam o alejce, ale ona dla mnie jest trochę mdląca, może eau d
dolce vita, znowu ? uffffffff a dziś męczę się w organza