olesiam
28.02.05, 23:09
Wieczorkiem po pracy przeszłam sie do Sephory, popatrzylam na wszystkie
znajome flakony, i stwierdzilam, ze dzisiaj czas na cos schowanego wstydliwie
przez marketing S. Wstydliwie schowany był zestaw Costume Nationale,
pominelam roż i czerń i poddalam sie dzialaniu Scent'a...gdzie były moje oczy
i nos wczesniej?:)Wracałam z reką przy nosie (próbke zostawiam na jutro) i
wiem, ze skads to znam, chodze po domu i olsnienie-to pachnie bardzo podobnie
do Essential Yohji Yamamoto.Psiknelam na drugi nadgarstek i faktycznie-
podobna miekkosc ambry, przebijają wschodnie akcenty herbaty, piżma.Scent
jest tez bardzo podobny do Ambry Etro.W YY mocno czuć imbir którego nie ma
narazie w Scent.
Zbieram kase na Ambre Etro, a może Scent wygra?
Pozdrawiam i polecam pochylenie sie nad dolnymi połkami:)
O.