Przypadkowa praca domowa 2:)

28.02.05, 23:09
Wieczorkiem po pracy przeszłam sie do Sephory, popatrzylam na wszystkie
znajome flakony, i stwierdzilam, ze dzisiaj czas na cos schowanego wstydliwie
przez marketing S. Wstydliwie schowany był zestaw Costume Nationale,
pominelam roż i czerń i poddalam sie dzialaniu Scent'a...gdzie były moje oczy
i nos wczesniej?:)Wracałam z reką przy nosie (próbke zostawiam na jutro) i
wiem, ze skads to znam, chodze po domu i olsnienie-to pachnie bardzo podobnie
do Essential Yohji Yamamoto.Psiknelam na drugi nadgarstek i faktycznie-
podobna miekkosc ambry, przebijają wschodnie akcenty herbaty, piżma.Scent
jest tez bardzo podobny do Ambry Etro.W YY mocno czuć imbir którego nie ma
narazie w Scent.
Zbieram kase na Ambre Etro, a może Scent wygra?
Pozdrawiam i polecam pochylenie sie nad dolnymi połkami:)
O.
    • sorbet Re: Przypadkowa praca domowa 2:) 01.03.05, 01:05
      Hm:-) Wydaje mi się że YY było bardzo, ale bardzo kwiatowe, czerwone, odrobinę
      szyprowe Ale dawno temu wąchałem:-) Scent natomiast jest dla mnie roślinny,
      lecz niekwiatowy. W Etro Ambry też jest taka kwaśnawość:-) ale nie wiem czy to
      pochodzi od ambry.

      Ale gdybym miał wybrać, to chyba Etro:-)) Ta prawie "bezpośrednia" ambra jest
      fajniejsza, imo, niż pokręcona roślinność na słodko-piżomwym tle w Scent.
      • olesiam Re: Przypadkowa praca domowa 2:) 01.03.05, 10:55

        To prawda Sorbecie- YY jest bardziej czerwony i bardziej dokrecony anyżkiem i
        pizmem, dla mnie jest bardziej doprawiony mieszanka przypraw niż kwiatami.
        Ale maja coś delikatnie podobnego w sobie.
        A oto ciekawostka którą dzisiaj znalazlam:)
        "Wprawdzie Ennio Capasa, projektant Costume National, jest Włochem, ale
        rzemiosła uczył się u Japończyka, Yohji Yamamoto. Teraz łączy europejską
        klasykę ze wschodnią estetyką. Od Yamamoto przejął asymetryczną konstrukcję i
        graficzną koncepcję sylwetki. Odziedziczył też zamiłowanie do czerni. Używa
        dziesiątków jej odcieni: czerni brązowej i malinowej, z domieszką zieleni albo
        fioletu. To właśnie ona jest elementem łączącym wszystkie kolekcje Costume
        National.

        Zapach: Scent. Nastrojowy zapach odzwierciedla filozofię kreatora. Jest w nim
        idealna harmonia między siłą i zmysłowością. Jego elegancki i zdecy-dowany
        charakter tworzą nuty ambry, hibiskusa i najlepszej jaśminowej herbaty "



        • sorbet Re: Przypadkowa praca domowa 2:) 01.03.05, 13:13
          To bardzo ciekawe:-) Nie znam CN jeśli chodzi o modę damską. Natomiast modę
          męską ma w moim odczuciu tradycyjnie europiejską, dużo wpływu militalizmu,
          żadna tam asymetria czy dekonstrukcja, eksperyment z materiałami i formami...

          Jego kolekcje (męskie) są fajne:-)

          Apropo YY, właśnie odbył się pokaz kolekcji zimowej, z zupełnie nowymi
          nadrukami, jakich chyba nigdy nie było u niego. Zoaczyłem tylko kilka zdjęć a
          wyląda naprawdę obiecująco:-P
          • chatka_ Re: A propos YY:) 02.03.05, 12:52
            Widzieliscie film "Lalki" Takeshi Kitano? Kostiumy do filmu projektowal wlasnie
            Yohji Yamamoto. Euforia kolorow!
    • elve Re: Przypadkowa praca domowa 2:) 02.03.05, 16:21
      przyznam, że porównanie scentu do essential zbiło mnie z nóg. scent jest na mnie
      chłodny i wyrazisty, klarowny i kadzidlany, essential pachnie zaś buro i
      kakofonicznie kwiatami i paloną gumą (coś jak blv black, tylko gorzej).
Pełna wersja