zapach a wasze drugie "polowy"

07.03.05, 19:41
No właśnie zastanawiam się czy kupujecie-lub rezygnujecie z zakupu jakiejś
wody pod wpływem opinii waszego partnera(ki)?Ja ostatnio kupiłam Amor Amor bo
mój mąż zachwycił sie tym zapachem,a mnie również sie podoba.A z drugiej
strony staram sie nie kupowac zapachów tzw.ciężkich np.Angel,Kenzo Tygrys.A
jak to u was wygląda-poddajecie się, czy walczycie :)))???
pozdrawiam J>
    • salma88 Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 21:17
      Byl juz tu kiedys podobny watek, ale nie pamietam pod jakim tytulem... U mnie
      jest tak, ze mam raczej inny gust niz moj partner, stad czesto to co kupuje,
      jemu nie za bardzo sie podoba. On lubi zapachy swieze, uniwersalne, nie budzace
      skrajnych uczuc. Ja szukam oryginalnych woni. Niesttey czasem trzeba isc na
      kompromis, bo moj facet bywa bardzo wrazliwy na zapachy i odrzuca go nie tylko
      jak czuje Angel ale i Tresor oraz Envy. Ciezko mu dogodzic, jednak czesciej
      wybieram te perfumy, ktore mnie sie podobaja:)
    • luloo1 Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 21:42
      Zanim kupię, proszę mojego mężczyznę by przetestował, jednak gdy zapach mu się
      nie spodoba, a niestety tak jest z większością, a ja strasznie jestem
      zafascynowana pachnidłem, mimo wszystko decyduję się zostać jego posiadaczką.
      Mój mąż ma kilka zapachów, które lubi wyjątkowo: Stella,Le Feu light,ziołową
      AA, Oxygene.
      • nitulina Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 22:40
        JA od dawna rezygnuję z Black Cashmere bo chłop twierdzi że "mydlany"

        Już nawet nie komentuję skojarzenia, bo to mydlane nie wiem skąd ;)
        • lolik2 Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 08:18
          o, to tak jak mój :)
          prawie wszystko pachnie dla niego jak mydło, bądź jak szampon
    • kajakajak Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 22:39
      U mnie jest tak: jak daję mu do powąchania coś w perfumerii albo podtykam pod
      nos nowo zakupioną flaszkę to na ogół nie robi taki zapach na nim
      wrażenia,czasami wręcz mu się nie podoba.Co innego gdy ma okazję powąchac coś z
      mojej szyi.Wtedy podoba mu się bardzo i wszystko.:-) Tak samo z ubraniami-mogę
      mu pokazać coś obłędnego na manekinie-> pokręci nosem, a jak założę, to się
      zachwyci.Jednym słowem- nie ma chłopak wyobraźni. :-D Z wyżej wymiononych
      powodów nie rezygnuję z zakupów jakichkolwioek perfum ze względu na swojego
      chłopa, bo to nie ma sensu.A poza tym jestem zbytnią egoistką, żeby czyjekolwiek
      zdanie miało dla mnie aż tak wiążące znaczenie.
      • icegirl Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 08:24
        No to masz chłopa jak marzenie :D
        Nic mu się nie podoba, dopóki nie jest jakoś związane z Tobą.
    • elve Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 23:34
      musiałam zrezygnować z ukochanej pampeluny z powodu mojego M - ogólnie jest
      bardzo niewybredny zapachowo, ale te perfumy odstręczały go potwornie - on jest
      z tych, co czują tam przepocone kocie siki... :( strasznie szkoda, bo ja
      pampelunę uwielbiam. chciałabym mieć mały flakonik 25 ml na okazje bez męża -
      ale jak wiadomo takich nie ma, a 75 męczyłabym chyba 10 lat...
      • nitulina Re: zapach a wasze drugie "polowy" 07.03.05, 23:38
        Mój chłop lubi zapachy pod warunkiem że jest to CK.

        Nie wiem czemu
        • icegirl Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 08:33
          Heheh, Ford też sprzedawał swoje modele T w każdym kolorze, pod warunkiem, że
          byłby to czarny.

          Jeśli zaś chodzi o mnie, to raczej słucham siebie. Np kiedyś znałam chłopaka,
          któremu podobały się tylko świeże zapachy. Wyobrażacie sobie usłuchać go i
          chodzić w zapachach świeżych, cytrusowych zimą?
          Oczywiście, zawsze mogę iść na kompromis, ale nie ustąpię całkowicie.
          Obecnie osoba, z której zdaniem się liczę, podziela moje preferencje zapachowe,
          a czasem wręcz podsuwa mi coś ciekawego :)
    • 18lipiec Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 11:50
      Nie kupuję i nie używam zapachów które nie podobają się mojemu chłopu. On robi
      tak samo. Wszak przebywamy ze sobą i najbardziej się czujemy.
      Na szczęscie często podobają nam się te same zapachy,ale przed kupnem zawsze
      się pytamy o zdanie.
    • dori7 Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 23:28
      Nigdy nie rezygnuje z posiadania czegos, co uwielbiam tylko dlatego, ze mojemu
      ukochanemu sie nie podoba - zwlaszcza ze on czesto wyjezdza na tydzien lub dwa
      i sa miesiace, kiedy go wiecej nie ma, niz jest, wiec wtedy moge wylewac na
      siebie chocby i hektolitry Slonia :)) Przy nim staram sie zawsze pachniec tym,
      co on lubi - dyskretne zapachy zielone lub owocowo-kwiatowe, w sumie wiekszosc
      mojej kolekcji nalezy do tych grup, wiec nie mam problemu...

      Poza tym mam dwie uwagi:

      1) zycie nie konczy sie na mezczyznach, jest tyle okazji do pouzywania
      ulubionych przez nas, a wykletych przez nich zapachow, ze nie ma co sie
      wyrzekac ani umartwiac, howgh! :))

      2) Jesli facet jest wyjatkowo oczarowany jakimis perfumami, to stara dobra
      tradycja nakazuje, aby kupil je w prezencie! Kupowanie sobie samej czegos, co
      on wypatrzyl i czym sie zachwycil, jest wg mnie stanowczo zle pojeta
      nowoczesnoscia i do tego dzialaniem wysoce niepedagogicznym! :))
      • kalia_t Re: zapach a wasze drugie "polowy" 08.03.05, 23:40
        dori7 napisała:

        > 2) Jesli facet jest wyjatkowo oczarowany jakimis perfumami, to stara dobra
        > tradycja nakazuje, aby kupil je w prezencie! Kupowanie sobie samej czegos, co
        > on wypatrzyl i czym sie zachwycil, jest wg mnie stanowczo zle pojeta
        > nowoczesnoscia i do tego dzialaniem wysoce niepedagogicznym! :))

        Sama radość kupowania pożądanego zapachu, to wielkie szczęście:) ale z drugiej
        strony, kiedy dostaję perfumy o których marzyłam od długiego czasu, tańczę z
        radośći:)
        • dori7 Re: zapach a wasze drugie "polowy" 09.03.05, 00:03
          kalia_t napisała:

          > Sama radość kupowania pożądanego zapachu, to wielkie szczęście:)

          No wlasnie! Dlatego jestem zdania, ze nie nalezy jej naszym panom
          odbierac! :)))))))))))))
          • kalia_t Re: zapach a wasze drugie "polowy" 09.03.05, 00:10
            :D:D:D

            Zapiszę jako sentencję i...dam w prezencie:):):)
    • lune wlasciwie to nie bylo i nie ma sporu :) 09.03.05, 09:19
      nie zdarzylo mi sie by zapach ktorego uzywam okazal sie nie do zniesienia dla
      mojego partnera :) jesli nawet na poczatku wyrazal powatpiewanie - to po pewnym
      czasie i tak zaczynal mu sie podobac :)
      byc moze wynika to z prostej przyczyny : nie uzywam
      zapachow 'kontrowersyjnych' - bo one jakos nie lubia mojej skory ;) .... uzywam
      zapachow ktore sie ze mna 'stapiaja' :))))))

      lune
Inne wątki na temat:
Pełna wersja