mmoni
21.03.05, 23:23
Przy pomocy Googla przeanalizowałam skład moich ulubionych perfum i próbowałam
znaleźć jakieś wspólne punkty zaczepienia dla nich wszystkich.
Najczęściej powtarzające się to: czarna porzeczka, lilie (różniaste), jaśmin,
cedr, wetiwer. Ale żeby wszystkie powtarzały się we wszystkich zapachach, to
tak nie ma.
BTW, ten cedr z wetiwerem wyjaśniają, czemu lubię Eau des Merveilles, która
pozornie jest tak inna od moich "kwieciuchów"
Ciekawe, czy można by skomponować perfumy idealne z moich wszystkich
ulubionych składników, a może wyszłoby z tego straszydło, jak z portretu
"idealnej piękności" komponowanego z najpiękniejszych kawałków twarzy różnych
ludzi.