Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe.

14.05.05, 15:54
Witam.

Kupuję w perfumerii internetowej, ale ostatnio postanowiłem kupić perfumy na
Allegro. Produkt oryginalny [sprawdzony sprzedawca], niemniej w paczce nie
było oczywiście żadnego rachunku. Aukcji dużo, więc sprzedaż "nosi znamiona
działalności gospodarczej". Cena wyraźnie niższa niż w sklepie.

I teraz pytanie: czy taka sprzedaż jest legalna w Polsce? Ostatnio dość dużo
pisze się o tym, jakoby urzędy skarbowe "odkryły" allegro. Czy Ci sprzedawcy i
super-sprzedawcy rozliczają się z tego z US czy to działalność nielegalna?
I czy gdy US dobierze się do takiego sprzedawcy, jeśli jednak nielegalna -
kłopoty będzie miał tylko on czy również kupujący u niego?

Pozdr,
Piotr
    • sorbet Re: Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe 14.05.05, 22:41
      Sądzę, że musisz zrócić się do US z tym pytaniem. Z gazet wynika że trzeba
      odprowadzić podatek od kwoty wyższej niż ileś tam. Wywnioskuję więc że sprzedaż
      jest legalna, tyle że podatek czasami obowiązuje:-)
      • icegirl Re: Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe 15.05.05, 00:02
        Czytałam, że chodzi tu raczej o kwoty powyżej 1000 zł. Mogę się jednak mylić.
        • luloo1 Re: Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe 15.05.05, 17:23
          Chodzi o kwoty powyżej 1000 zł. Do tej pory allegro działało w "szarej
          strefie", dopiero teraz Państwo zrobiło pierwszy krok do uporządkowania spraw
          podatkowych w tego typu działalności.
          Możesz spokojnie kupować i sprzedawać, nie martw się na zapas, bo w tej chwili
          unormowania dotyczą tylko sprzedających.
        • peterk77 Re: Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe 16.05.05, 11:35
          Kupując perfumy rzadko przekroczymy 1tys. złotych na Allegro. :)

          Chodzi mi raczej o to:
          jeśli ktoś sprzedaje większe ilości [np. kilkanaście sztuk miesięcznie] danego
          rodzaju towaru, to de facto prowadzi działalność gospodarczą, którą trzeba
          zarejestrować, zapłacić podatki, ZUS, i tak dalej.

          Co więcej - od pewnego momentu należy [chyba] zainstalować kasę fiskalną [nawet
          taksówkarze je mają]. A ja nie dostałem żadnego paragonu od sprzedawcy, który
          sądząc po ilości aukcji już dawno powinien taką kasę mieć...

          Następna sprawa: w Polsce na perfumy obowiązuje akcyza oraz VAT, które należy
          odprowadzać do US. Gdyby pomniejszyć ceny sklepowe, na przykład w Aleperfumy.pl
          czy pedecie, o akcyzę i VAT, to wychodzi cena w Allegro...

          Słowem: mam podejrzenia że to nielegalne. Jeśli bez rachunku to
          niezarejestrowana działalność gospodarcza, jeśli bez akcyzy i VAT to paserstwo.

          A za paserstwo odpowiada w Polsce zarówno sprzedający, jak i kupujący...

          Zadałem to pytanie, bo to forum to chyba największa tego typu rzecz w polskim
          internecie. I jestem ciekaw czy ktoś sądzi że można mieć przez takie "okazyjne
          kupowanie" problemy...

          Pozdr,
          Piotr
          • nitulina Re: Najprostsze rozwiązanie... 16.05.05, 13:50
            Nie kupuj :)

            A paserstwo ma chyba troszkę inną kwalifikację prawną tak btw, niż nie
            odprowadzenie przez sprzedającego podatku...
    • czarna_a Re: Allegro: perfumy na allegro a urzędy skarbowe 16.05.05, 12:54
      Czytałeś regulamin allegro, może tam znajduje się wyjaśnienie Twoich
      wątpliwości. Zresztą nie tylko Twoich – sama też się nad tym zastanawiałam.
      Osobiście podchodzę ostrożnie do „zapachowych” zakupów na allegro mimo b.
      atrakcyjnych cen i zapewnień forumowiczów o oryginalności perfum. Sama kupiłam
      tam dwa flakony, z tego jeden był od hurtowego sprzedawcy. Nie mam zastrzeżeń
      do jego oryginalności, poza tym transakcja przebiegła sprawnie i w miłej
      atmosferze. Jednak zawsze wydawało mi się, że allegro nie jest platformą do
      sprzedaży hurtowych ilości produktów jakiegoś typu i jest to szara strefa. Na
      gdybaniu zawsze się kończyło, nie wczytywałam się w regulamin i mam czasu na
      zajmowanie się takimi rzeczami.
      Zresztą kiedyś przeczytałam na tym forum taką sugestie, że sprzedawcy
      zawieszają konta i zmieniają nicki w obawie przed US. Poza tym US dobierają się
      tylko do tego, od kogo może ściągnąć kasę, a kupujący przecież nie zarabia.
      Pozdrawiam i dziękuję za ostateczne rozwianie moich obaw w sprawie naklejki –
      zdrapki:-)
Pełna wersja