mathilde17
19.05.05, 16:06
Tak mnie naszło, bo lubiłam bardzo ten zapach gdy byłam w liceum, a ostatnio
przypomniał mi się za sprawą Santal Blanc SL, którego jestem zachwyconą
posiadaczką od tygodnia mniej więcej... Baza Santal Blanc to właśnie takie
prawdziwe, "konkretne" piżmo, żadne tam białe czy czymkolwiek rozrzedzone, po
prostu coś pięknego. W ogóle zakochuję się coraz bardziej w SB; jak to ujęła
maja1000 - ma się ochotę nim okadzić; pachnie jak gęsty, słodki alkoholowy
likier, suszone owoce, tytoń, trochę dymu, cynamon, aromatyczne drzewo, no i
to piżmo na końcu... Wszystkie inne pachnidła poszły na razie w odstawkę,
wyjątki czynię tylko dla Jicky. Przypomnieliście mi też o "woskowej
książeczce" - zadzwoniłam tam wreszcie dziś i bardzo miła pani obiecała, że
jutro mi ją wyśle - już się nie mogę doczekać... Długo oswajałam perfumy SL,
ale teraz już wpadłam jak śliwka w kompot.:)
Jeśli Wild Musk można jeszcze dostać to chyba sobie kupię po powrocie w
ramach podróży sentymentalnej i skonfrontuję moje wspomnienia z
rzeczywistością.