dori7
24.05.05, 23:34
Yyy, pomocy, pomocy!! Czuje sie cokolwiek oglupiala...
Dostalam wczoraj od przemilej sasiadki miniaturke Kenzo i niestety, jest na
dole podpisana tylko "Kenzo", nie mam pudeleczka i po prostu nie wiem, co
to!! No zgroza zupelna :)) Od wczoraj siedze i mysle, czy to jest Kenzo de
Kenzo, ten klasyczny, czy nowszy Kenzo Ca Sent Beau.Te dwa zapachy i jeszcze
Le monde est beau maja prawie identyczne flakony...
Kiedys wachalam ktorys z nich, ale zupelnie nie kojarze. Oczywiscie przy
najblizszej okazji przekopie wszystkie perfumerie w centrum, zeby zbadac
sprawe, ale poki co nie moge. A sprawa meczy i dreczy, bo zapach okazal sie
absolutnie fascynujacy! Pierwsze minuty niezbyt mi odpowiadaja, zapach jest
ostry, drazniacy i starobabciny, ale pozniej - poezja! Szczerze mowiac jestem
coraz blizej stwierdzenia, ze to jeden z TYCH zapachow!!! Jest tak niezwykly
i zlozony: az trudno mi go opisac, taki jest wieloznaczny. Z jednej strony -
bardzo elegancki. Z drugiej - zmyslowy jak diabli. Jednoczesnie swiezy w sam
raz na lato i otulajacy na chlody. Po prostu kameleon i cos absolutnie
niespotykanego!! I lezy na mnie duzo lepiej niz slicznosciowe przeciez Le
monde, mieni sie na skorze i co chwila zaskakuje: radosnie kokietuje
cytrusami, wabi niewinnie i slodko kwiatami, a co jakis czas uwodzi czyms
niepokojacym, odurzajacym i jednoznacznie erotycznym. Do tego trwa i trwa :))
Tylko zupelnie nie wiem, ktora z siostrzyczek grejpfrutowej Le monde to jest,
wiec jesli ktos moglby rozjasnic mroki mojej niewiedzy piszac kilka slow
porownania, to bede baaardzo wdzieczna :))
Wstyd przyznac, ale w zasadzie powinnam napisac to na samym poczatku: czy w
ogole Kenzo i Kenzo Ca sent beau to oddzielne zapachy, czy po prostu "Ca sent
beau" to tylko slogan reklamowy i w ogole niepotrzebnie sie martwie??
Zglupialam do reszty :)))