wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji

30.05.05, 08:19
na początak " Pani pachnie jak tuberozy...."
    • perfumiarz Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 12:43
      RÓŻE CZERWONE

      Ostatni szkoły dzień, rozstania naszedł czas
      Pamiętnik dałam ci, napisałeś tak

      Róże czerwone są, a fioletowe bzy
      Cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty

      Minęło parę lat, wiesz już że męża mam
      Lecz słowa z tamtych dni, na pamięć znam

      Róże czerwone są, a fioletowe bzy
      Cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty

      Jak szybko płynie czas, wiesz że córeczkę mam
      Być może kiedyś ktoś powie jej tak

      Róże czerwone są, a fioletowe bzy
      Cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty

      Róże czerwone są, a fioletowe bzy
      Cukier ma słodki smak, lecz słodsza jesteś ty

      BARDZO SMUTNA PIOSENKA RETRO
      Kap, kap płyną łzy,
      W łez kałużach ja i ty.
      Wypłakane oczy i przekwitłe bzy.
      Płacze z nami deszcz
      I fontanna szlocha tez,
      Trochę zadziwiona skąd ma tyle łez.

      Mimozami...
      Mimozami jesień się zaczyna,
      złotawa, krucha i miła,
      To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
      która do mnie na ulicę wychodziła.

      Od twoich listów pachniało w sieni,
      gdym wracał zdyszany ze szkoły,
      a po ulicach w lekkiej jesieni
      fruwały za mną jasne anioły.



      • lucapuka Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 13:05
        No to ja też się odważę przytoczyć fragment starej piosenki, który onegdaj
        bardzo działał mi na zapachową wyobraźnię:
        Po polach wczesnowiosennych
        z radością płynę po ziemi
        serduszko pachnie anyżkiem i miętą.....

        a dalej nie pamiętam...........
        • chatka_ Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 14:27
          Moj ulubiony sonet Szekspira!

          William Shakespeare

          Sonet 130
          Nie słońcem jest ten promień, co z oczu jej pada;
          Czerwień jej warg ma odcień bledszy niż korale,
          Przy bieli śniegu pierś jej wydaje się śniada,
          Włos jej to włos — nie w złocie wyrzeźbione fale.
          Znam róże, których białość przechodzi w purpurę,
          Lecz nie takie się róże rumienią w jej cerze;
          Rozkoszniejszą woń mają perfumy niektóre
          Niż tchnienie mojej miłej — nie więcej niż świeże.
          Lubię dźwięk jej słów — przecie, gdy muzyka płynie,
          Czulej mnie ukołysze brzmieniami błogiemi;
          Przyznaję, nie widziałem, jak chodzą boginie,
          Jedno wiem: moja stąpa po realnej ziemi.

          Lecz w oczach mych przyćmiewa — powiem bez wahania
          Wszystko, czym ją fałszywe czynią porównania.

          Baranczak ugrzecznil "swoj" sonet :) W oryginale oddech ukochanej znaczy troche
          wiecej niz "nie wiecej niż swieże" - po prostu cuchnie ;)))

          And in some perfumes is there more delight
          Than in the breath that from my mistress reeks
          • chatka_ Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 14:30
            I ukochany Młynarski :)

            ”Marzyła mi się ta dziewczyna

            Jak się po pracy marzy święto

            Nade mną błękit się rozpinał

            Pachniało wrzosem i pachniało miętą

            Przybiegła do mnie roześmiana

            Po nie sprzątniętych z pola kłosach

            Przybiegła lekka i zdyszana

            I całkiem bosa

            I zupełnie bosa...”


        • modern_witch Ochh, uwielbiałam!!! 30.05.05, 17:09
          ... że "serduszko pachnialo anyżkiem, to pamietam... jakoś mięta mi umknęła...
          dalej jest:
          Pomiędzy dobrem a Narwią
          Pomiędzy Bugiem a złem
          serduszko noszę na gumce
          żeby nie zgubić go gdzieś

          Trudno, jezeli nie mozna inaczej
          pozbędę się duszy i ciała
          wyrwę wskazówki z zegara z kukułką
          i będę świecił po ciemku...

          pozdr.
          Cudny wątek... ale z mojej strony może pójść lawina, lojalnie ostrzegam ;-P


    • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 17:12
      no i mój prywatny guru, hehe;-)

      Nie skacz tak zaraz na szyny, jeszcze nie o tę grasz stawkę
      w wesołym miasteczku dziewczyny chcą z tobą iść na huśtawkę
      lepiej ci będzie z nimi, pachnie tak mocno siano
      kwiaty się gną od motyli
      jeździ słonko po niebie
      światło ucieka, szlak myli
      miasteczko czeka na ciebie
      jeden jest rytm, jeden rytm
      wazny jest wydech i wdech
      nasyć się równym oddechem
      nasyć się dzisiaj za trzech
      • kalooo Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 17:21
        no to ja pojade bardzo oryginalnie,hehe..;P

        "To był maj
        Pachniała Saska Kępa
        Szalonym zielonym bzem..."

        ;)
    • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 17:36
      i trochę poezji...

      w koło niech laur zakwita i pachnie w spiekocie
      macierzanka, niech cząbrów silne biją wonie
      i fiołki niech orzeźwią źródlane ustronie...
      (Wergiliusz, Georgiki, ks. IV, przekł. Anna Czerny)
      ***
      rosa lśni w płatkach rozchylonej róży
      i płynie słodki zapach miodu
      od koniczyny i kwitnącej trawy
      (Safona, przekł. J Brzostowska)

      i coś późniejszego;-)

      Czeremchy
      Kwitną czeremchy! Woń gorzka i swieża
      plynie powietrzem - skowrończych pacierzy
      hejnał wiosenny o niebo uderza
      a kwiat się biały na gęstwinie śnieży (...)

      Kwitną czeremchy! gdy zapach gorzkawy
      Wnika z oddechem piersi, gdy owiewa
      skronie i myśli, a kwiat się na trawy
      sypie - pieśń jakaś w duszy mojej spiewa
      i pod oponę niebios aksamitną
      dąży i dzwoni - gdy czeremchy kwitną
      (Maryla Wolska)

      i może nieco z innej bajki;-)

      Duszno bylo od malin, któreś szepcząc rwała
      a szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni
      gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
      owoce przepojone wonią twego ciała
      (B Leśmian - W malinowym chruśniaku)

      ja tak jeszcze mogę długo, ale muszę chwilę oddechu złapać


      • benita5 Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 18:41
        modern_witch napisała:
        > i może nieco z innej bajki;-)
        >
        > Duszno bylo od malin, któreś szepcząc rwała
        > a szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni
        > gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
        > owoce przepojone wonią twego ciała
        > (B Leśmian - W malinowym chruśniaku)
        >
        > ja tak jeszcze mogę długo, ale muszę chwilę oddechu złapać
        >

        Uwielbiam Lesmiana:)) Łap ten oddech łap:)))
        Dorzuce jeszcze Haliny Poswiatowskiej

        "W zapachu konwalii goja sie rany i otwieraja sie szczeliny w ziemi ziejace
        proznia bez dna"
        dalej nie pamietam- bilobil na ratunek...

        • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 19:59
          ... do usług Szanownej Pani;-), też o tym pomyślałam i nawet znalazłam, ale nie
          zdązyłam poprzednio wpisać, bo wyjsć nagle musiałam;-)

          W zapachu konwalii goją się rany i otwierają się szczeliny w ziemi ziejące
          próżnią bez dna. Ziemia posiada określony kształt i masywność, ruch wokół
          własnej osi i dostojniejszy - ten wokół słońca i jeszcze - ów bardziej
          skomplikowany wokół najzłotszej z gwiazd galaktyki. Nad jeziorami Mljetu wije
          się Mleczna Droga wąska i tak delikatna jak gdyby była wymoszczona puchem
          ptasim. W jeziorach Mljetu czarnych, bez dna, kołyszą się gwiazdy. W zapachu
          konwalii - otwierają się rany.
    • benita5 MAlgosia Hillar- Malwy 30.05.05, 18:35

      Nachylała się
      nisko
      nad śpiewającymi kołami
      tramwaju
      Mówiła
      osy

      Kładła na dłoni
      balowe confetti
      Mówiła
      biedronka

      W dzień upalny
      kiedy umarła nasturcja
      w zielonej trumnie
      na balkonie
      uciekła

      Zaczęły ją gonić
      domy
      Zbliżały się
      z obu stron
      wybałuszając
      szeroko otwarte
      okna

      Kiedy dotknęły
      ramion
      krzyk jej
      stał się
      długi i cienki
      jak liść tataraku

      Zdziwiony milicjant
      patrzył
      jak pod jej rękawami
      zakwitały na murze
      malwy
      i spływały
      czerwonymi korzeniami


    • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 20:04
      i jeszcze Norwid

      ...jak gdy kto ciśnie w oczy człowiekowi
      garścią fiołków i nic mu nie powie

      jak gdy akacją z wolna zakołysze
      by woń, podobna jutrzennemu ranu
      z kwiaty białymi na białe klawisze
      otworzonego padła fortepianu...
      (...)
    • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 20:15
      a teraz jeszcze inaczej ;-P


      Kiście białego bzu:
      Pan tu a pani tu.
      Jedyna i jedyny,
      Niebo z ultramaryny.

      Weranda pachnie żywicą,
      Woalką przykryte lico,
      O co w tym wszystkim chodzi?
      Zegar wypruty z godzin.

      Zaczęte a nieskończone,
      Ze smyczy niespuszczone,
      Niepewne samo siebie
      Łyżeczką w kawie grzebie.

      Chciałoby, biedne, kształtu
      Choćby za cenę gwałtu
      Zegar wypruty z godzin.
      O co w tym wszystkim chodzi?

      Kiscie zwiędłego bzu
      Pan tu, a pani tu
      Jedyny i jedyna
      Spłowiała ultramaryna.

      Płacą, wstają, wychodzą,
      Ich cienie w trawie brodzą.
      Kelner złośliwy jak giez
      Z wazonu wyrzuca bez.

      Żywica nie pachnie już
      Werandę pokrywa kurz.
      Zegar wypruty z godzin.
      O co w tym wszystkim chodzi?
      (Janusz Szuber - O co w tym wszystkim chodzi)

      i na dziś starczy, bo mi konceptu brakuje;-P
      • chatka_ Erotyk Jana Brzechwy :) 30.05.05, 22:14
        Gdy nocą letni omdlewa znój,
        Twe usta szemrzą: "tyś mój, tyś mój",
        Twe usta czynią tajemny znak,
        Abym całował je tak - a - tak.

        Patrzę i milczę, klękam i łkam,
        Przybliż się do mnie, jam taki sam,

        Wyciągam ręce i szukam w krąg,
        Wyciągam ręce do twoich rąk...

        Widzę, poznaję usta i twarz,
        Naszą rozłąkę i obłęd nasz,

        Te same usta i chłód ten sam,
        Patrzę i milczę, klęczę i łkam.

        Z miłych najmilsza, ach, zbliż się, zbliż,
        Oto zostawiam róże i krzyż,

        Oto zostawiam na wieczny czas
        Ból, co na wieczność połączył nas.

        Mam dla twych pieszczot gościnny dom,
        Ciało nieobce jawie i snom,

        Dłonie znajome twym dłoniom dwóm,
        Zapach lipcowy i leśny szum
    • elve Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 22:31
      jesteście nienormalni wszyscy ;) :D
      • chatka_ Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 30.05.05, 22:37
        Prosze mi tu nie udwac, ze sie jest normalnym i szybciutko wierszyk
        dorzucic :)))
    • modern_witch jeszcze urywek z Safony... 30.05.05, 23:40
      ***
      tak w górach depczą pasterze pachnący kwiat hiacyntu
      i leży kwiat purpurowy...

      i jeszcze to...
      ***
      (...)
      Lubiłaś ozdabiać czolo
      wieńcami z fiołków i róży
      gdy byłaś tutaj z nami, w naszym gronie

      i nieraz młodzieńczą szyję
      umiałaś wdzięcznie przystroić
      splotami kwiatów pachnących, wiosennych
      i olejkami drogimi
      godnymi królewskich skroni...
      (...)

    • violadiparma słodkie fiołki 31.05.05, 00:36
      " Słodkie fiołki, słodsze niż wszystkie róże,
      Calutkie wzgórze ,od stóp do głów,
      Zmieniło się w słodki bukiecik,
      ach!
    • modern_witch Re: wątek wiosenny:zapachy w piosenkach i poezji 31.05.05, 08:30
      no i wpadłam przez ten wątek po uszy, hehe.
      piękna piosenka Jacka Kleyffa dedykowana dwóm innym Jackom, którzy odeszli -
      Kuroniowi i Kaczmarskiemu:

      Przezroczysty las
      marcową mgiełką spieniony
      prześwieca nas
      z każdej strony...

      ...rozćwierkanych pól
      cykadami, skowronkami lipca
      pachnie, aż ból - złoty wystrzał...

      ...złocistych drzew
      tulących czerwień w domniemaniu
      ciszy pod śniegiem
      liściom rozgrzanym...

      ...biel... i dal
      slońca połogiem rozbłyska
      oświeca nas
      jak z nicości korzystać...

      i mija rok
      jedni odchodzą...
      drudzy zostają... bliżsi o krok...
    • modern_witch i jeszcze mój ukochany Paul Eluard... 31.05.05, 09:24
      (...)
      Światlo tego poranka
      Twoje piersi rozebrane z mych spojrzeń
      Wszystkie zapachy bukietu
      od jaśminu do fiołków
      W przejściu przez słońce
      W przejściu przez myśl
      (...)
      (Zmysły, przekł J. Kott)

      ***
      (...)
      Pokażcie mi niebo ciężkie od obłoków
      Powtarzające świat ukryty pod moimi powiekami
      Pokażcie mi niebo w jedynej gwieździe
      Jasno widzę ziemię ale bez olśnienia
      Ciemne kamienie, widmowe trawy
      Te wielkie szklanice wód, te ambrowe
      bloki krajobrazów
      (...)
      (Do Pabla Picasso, przekł. A Ważyk)


      i jeszcze... tu właściwie nie ma "zapachu"... ale jest, mam wrażenie, podobna
      wrażliwośc. Dla mnie ten wiersz się idealnie zgrywa z taką właśnie
      wrażliwością, jak nasza tutaj...


      Wsunęłaś w pościel
      z mrożonego mleka
      swoje siostrzane kwiaty
      i swoje bratnie owoce
      obrotem sezonów
      o tęczującej wskazówce
      o powtarzanej krawędzi

      Twoje dłonie, twoje oczy i twoje włosy
      otwierają się do nowych dojrzewań
      nieustających

      Spodziewaj się, spodziewaj
      że masz się uśmiechnąć do siebie po raz pierwszy
      Spodziewaj się
      że masz się uśmiechnąć do siebie na zawsze
      nie myśląc o śmierci

      (Intymne, przekł.A. Ważyk)


    • giwia piżma i nardy 31.05.05, 15:50
      Piżma i nardy
      W skrzyniach mojej panny
      Cożem ja przynióśł?
      -Ten fijołek marny!
      ( Anonim XVIIw)
    • agmusz J. Czechowicz "Przez kresy" 31.05.05, 21:23
      "monotonnie koń głowę unosi
      grzywa spływa raz po raz rytmem
      koła koła
      zioła"
      I od razu Herba Fresca czuję:)
    • dori7 Galczynskiego jeszcze nie bylo... 01.06.05, 01:24
      "Srebrna akacja"

      Tu nie pomoże nic...
      a cóż ja znaczę!
      ten sam sen, ten sam błysk,
      srebrne akacje;

      struna drży, mocna jest,
      to się nie zerwie;
      brzdąkam na strunie tej
      powrotny czerwiec;

      patrz, rozpachniał się już
      na pszczelną pracę!
      Srebrny wiatr, srebrny kurz,
      srebrne akacje.

      Nie mów mi, że jest gdzieś
      planeta lepsza;
      akacja to jest pieśń,
      gdy się wysrebrza.

      płynie do twych ust
      i do mnie wraca -
      mna chwałę małych bóstw -
      srebrna akacja.

      O, jakiż płynie szmer
      z tej świętej won!
      Palę przed nimi serce,
      jak u ikony;

      w głowie kołuje myśl,
      gwiazda pochmurna:
      rozebrać by cię dziś,
      a w kwiat ich ubrać.

      bo tyś jest siostra im,
      rzewna królewna,
      zielna woń, srebrny dym,
      akacja srebrna.

      -------------
      "Dzika róża"

      Za Dzikiej Róży zapachem idź
      na zawsze upojony wśród dróg -
      będzie clę wiódł jak czarodziejski flet
      i będziesz szedł, i będziesz szedł,
      aż zobaczysz furtkę i próg.

      Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś
      i dla niej nawiewaj modre sny.
      Jeszcze trochę. Jeszcze parę zbóż.
      I te olchy. Widzisz. I już -
      będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.

      O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń
      i śmieje się, złoty znacząc ślad.
      Dzika Różo! Świecisz przez mrok.
      Dzika Różo! Słyszysz mój krok?
      Idę - twój zakochany wiatr.
      • modern_witch Re: Galczynskiego jeszcze nie bylo... 01.06.05, 09:39
        hehe, Dziką Różę miałam dziś wpisać;-)
        pozdr.
    • lune Pawlikowska - Jasnorzewska :) 01.06.05, 14:42
      motyl

      dotknęłam pana jak motyl egretą

      przepraszam

      to było niechcący

      pan jest jak czarny irys smukły i gorący

      zapomniałam

      że jestem kobietą

      ---------------------------------

      jak pachnie czarny irys ?
      pewnie oszalamiajaco :)


      lune
      • lucapuka Re: Pawlikowska - Jasnorzewska :) 01.06.05, 14:50
        Pawlikowska Jasnorzewska:

        Zalotność jest pachnąca i różowa,
        a mądrość żółta i sucha.
        Wolałabym by mnie Mickiewicz chciał całować,
        niż gdyby mnie chciał słuchać.

        No jak już Mickiewicz trafia na to forum to chyba z nami źle...:)
        • modern_witch Re: Pawlikowska - Jasnorzewska :) 04.06.05, 16:13
          Magnolia

          Na liściu leży kwiat
          drzemiący
          żółtawobiały jak słoniowa kość
          słodki, że aż nudzi.
          Przedmiot pachnący
          złosliwie tajemniczy świat
          dziwny gość
          wśród nas, ludzi

          ***

          Fiołek to słowik

          Serdecznym liściem ogrzane
          Chcąc miłości aksamit wysłowić
          Skromne fiołki
          Śpiewają wonności sopranem.
          W świecie kwiatów
          Fiołek - to słowik.

          ***
          Fiołki

          Fiołki jak i inne kwiaty nie chciały mieć ni ust, ni oczu,
          rąk, które można załamać, włosów, co mogą posiwieć.
          Wolały zamilczeć w trawie, z daleka, na uboczu!
          Wolały nie być szcześliwe, ani też nieszczęśliwe.

          Fiołki nie chciały sie spalić w pożarze na siódmym piętrze,
          fiołki nie chciały umierać w łóżku w krzyku i strachu.
          Nie chciały być wcale większe, mądrzejsze ani gorętsze,
          Życzyły sobie spokoju w niskim, fiołkowym zapachu.

          Fiołki nie chciały miłości, tęsknot i czekań na listy.
          Nie chciały płaczu marzenia, kiedy je na śmierć wzywają.
          Wolały codzienną pszczołę obojętności złocistej,
          która im serca nie weźmie, bo go umyślnie nie mają.
          • modern_witch Re: Pawlikowska - Jasnorzewska :) 04.06.05, 16:19
            SZKICOWNIK POETYCKI

            57
            Właśnie się dowiaduję, ze konwalia zawiera alkaloid - maialinę. Cóż za miła
            wiadomość. Maialina.I miłość musi zawierać w sobie ją, biorąc pod uwagę, ze
            maialina w smaku jest podobno gorzka.
            -----------------------------------
            Po dłuższej chwili wdychania zapachu konwalii odsuwamy ją, gdyż otwiera nam
            zbyt natarczywy raj.
            I miłośc bywa dla tych samych powodów daleko odsuwana.
            A to przez - maialinę.
            • modern_witch Re: Pawlikowska - Jasnorzewska :) 05.06.05, 09:43
              RÓŻA

              W tym parku pobladłym, bez usmiechów i gości
              przy róży rozkwitłej stoję.
              Otośmy jedynymi świadkami piękności -
              ja jej, a ona mojej.

              OGRÓD

              Gdy wiosna zaświta
              jest w ogrodzie raz ciemniej, raz jaśniej.
              Wciąż coś zakwita, przekwita.
              Wczoraj kwitło moje serce. Dziś jaśmin.
    • modern_witch Iwaszkiewicz 05.06.05, 09:48
      MAJ

      Plomienne młode maki. Uwertura Rienzi.
      Oczekiwanie lata, które nic nie ziści.

      Panienki muślinowe i abiturienci.
      Uśmiech leciutkiej wzgardy - lecz bez nienawiści.

      Pierwsze różowe lody. Pachnące truskawki.
      Różańcowa jedynych wspominań stokrotność.

      Spotkanie - gdzieś, w ogrodzie, na dwóch końcach ławki.
      I wierna, nieco gorzka piastunka - samotność.
      • modern_witch Re: Iwaszkiewicz 07.06.05, 22:44
        VI
        (Marii Pawlikowskiej)

        Przede mną w niezmiernej dali
        Przepływa obłoków miąższ
        I kształtem kołysanej fali
        Melodia powraca wciąż.

        Pieśń, którą w liliowej dolinie
        Śpiewały mi wonie i głos,
        Z oblokiem sinym płynie
        I mija z wonią ros.

        I kiedy pieśń ta się zwinie
        Jak kwiaty z pączków i nut,
        Odnowi się i minie,
        Chłodna jak słodki lód,

        Znów się otworzą doliny
        Pełne rozkołysanych bzów,
        I znowu zapachną cytryny,
        I zorze zagasną znów.

        I zanim siność zniknie
        Upadnie rzęsisty deszcz
        I kwiaty i mnie przeniknie
        Wonny i chłodny dreszcz.

        Upadnę na dno doliny,
        Na kwiaty puszyste, na bzy,
        I wonią i miodem spłynę
        Jak deszcz, jak rosa, jak łzy.

        (Księga dnia i księga nocy)
    • modern_witch Tuwim 05.06.05, 09:59
      IMIĘ

      Moje życie miało imię dziewczęce,
      Imię jasne, jak konwalie pierwsze,
      Rwane w trawie błyszczącej o świcie
      Przez lilijne szopenowe ręce.

      Tym imieniem, promieniami tkanym,
      Lśniące liście leśne szeleściły,
      Bzy majowe, zroszone perliście,
      Tym imieniem pachniały kochanym...

      A gdy niebo z wolna wieczorniało,
      Gdy przez wyże wiała cisza polna,
      W ciepłym wiewie i w jaskółczym świrze,
      W każdym drzewie to imię szumiało.

      ...W opalowych mgieł zmierzchowych dymie
      Coś rozwiało się obłokiem zwiewnym,
      Smętkiem rzewnym duszę rozśpiewało:
      Jakże było memu życiu na imię?

      No, koniec na dziś, biore się do roboty (widać od razu, jak mi się chce;-P)
      • modern_witch Re: Tuwim 07.06.05, 23:12
        No, jak mogłam o tym zapomnieć;-P

        RWANIE BZU

        Narwali bzu, naszarpali,
        Nadarli go, natargali,
        Nanieśli świeżego, mokrego,
        Białego i tego bzowego.

        Liści tam - rwetes, olśnienie,
        Kwiecia - gąszcz, zatrzęsienie,
        Pachnie kropliste po uszy
        I ptak się wśród zawieruszył.

        Jak rwali zacietrzewieni
        W rozgardiaszu zieleni,
        To się narwany więzień
        Wtrzepotał, wplątał w gałęzie.

        Śmiechem się bez zanosi:
        A kto cię tutaj prosił?
        a on, zieleń śpiewając,
        Zarośla ćwierkiem zrosił.

        Głowę w bzy - na stracenie,
        W szalejące więzienie,
        W zapach, w perły i dreszcze!
        Rwijcie, nieście mi jeszcze!


    • giwia Sorbetowi, miłosnikowi unikalnych zapachów 07.06.05, 09:55
      "............
      Trawa, z ziemi wyrwana pachnie,lecz nie boli"
      Leśmian
Inne wątki na temat:
Pełna wersja