forevermore79
21.07.05, 09:42
Witam po tygodniej nieobecnosci :-). Si, wlasnie wrocilem z samotnych, ale
bardzo udanych wakacji na Malcie- dlaczego Malta? Bo zawsze mnie ciekawila
historia tej wyspy (w zasadzie dwoch- Malty i Gozo), gdzie wplywy arabskie
ciekawie mieszaja sie z angielskimi- plusem tej bylej ang. kolonii jest wciaz
uzywany angielski (procz ciekawie brzmiacego maltanskiego, no i wloskiego),
minusem- angielski styl sniadan i ruch lewostronny :-).
Rozpisywac sie, co widzialem, nie bede- zaliczylem w kazdym razie wszystko,
co warte obejrzenia- od katedr, cytadeli na Gozo, milczacego miasta- Mdiny,
po piekna Lazurowa Grote.
Poznalem milych locals, ktorzy pokazali mi takze te mniej znane, ale urokliwe
zakatki.
Polecam wypad na Malte, choc upal nieziemski- 40 stopni niemal, ale sie
opalilem przynajmniej :-). Ceny na miejscu b. niskie- w knajpach mozna sie
rozerwac za tyle samo lub nawet mniej (spora konkurencja, klub na klubie- a
ja mialem przyjemnosc nocowac w samym sercu nightlife'u).
Zapachy wyspy- coz, pachnie morzem, rozgrzanym piaskiem, w niektorych
miejscach... nawozami, ale taki urok :-).
Kluby- pelne rozgrzanego tlumu- kroluje styl metro plus angielsko/niemiecka
pijana nonszalancja- zapachy wsrod pan- glownie Light Blue, Addict, czyli jak
wszedzie. Panowie- czesto wyczuwalem Gaultier, granatowe Dolce, Versace Man i
za duzo Hugo.
W klubach, na posterach i wystawach- wszedzie tors z reklam promowanego
intensywnie klasycznego YSL Kourous.
Teraz czas na lokalne perfumerie, ech, az mi sie lezka w oku krecila, gdy je
zwiedzalem i rozmawialem z obsluga.
Po pierwsze- perfumy dostepne sa w kazdej niemal "dziurze"- jesli nie w
postaci sieciowej (Frank's) lub malej perfumerii, to chociaz w aptece.
Ceny zblizone albo 10-20 procent tansze od naszych, ale milo bylo znow
zobaczyc te dawno wycofane u nas zapachy/
Nasza ukochana modern witch dostalalby od razu zawalu- bo Krola jest tam
pelno- sa i wody i ekstrakt (ok 200 zl), peny, deo spraye (40 zl), balsamy,
byla nawet limitowana wersja z krysztalowym flakonem Baccarat.
Do tego pelen wybor Chopardow- stoja cale linie Mira Bai, Casran, Casmir itd.-
choc nowy Infiniment dojdzie wkrotce.
Sa wszystkie Cartiery, Guerlainy, starsze EL, no i caly wybor Vivienne
Westwood- zwlaszcza Boudoir.
Hilfiger ma tam wciaz Athletics- b. rzadki zapach, z meskich nowosci-
promowany byl tam masowo Cavalli.
Nie skusilem sie na nic, ale co innego na duty-free.
Na naszym lokalnym- Euroshop znow mial mega, mega promocje! Bo jak sie nie
skusic na balsamy Kenzo, Giorgio, czy Gloria po 35 zl (wzialem z 5 roznych),
dezodoranty Eau Torride (25zl na lotnisku, 98 zl u nas), zele Aqua Sport, czy
baze pod mascare dla naszej pewnej ukochanej forumowiczki :-).
Obladowany wielka siatka polecialem wiec przez Monachium- gdzie spedzilem
kupe czasu ogladajac niemieckie travel value- promocje juz nie tak
atrakcyjne, ale za to sporo nowosci.
Prada i Narcisso maja tam wielkie standy, promowany jest mocno nowy Promesse
Cacharela- mily, owocowy zapach, z kolejnego "porzeczkowego" trendu.
Sprobowalem ponownie Lauren Style, odswiezylem starocie Lagerfelda- np. KL.
Z nowosci- Hugo Energise jest fatalny- typowo bossowy, w zasadzie identyczny
z pierwszym, zielonym Hugo.
Dobrze wypadl w testach Dior Star- ma musujaca, cytrynowa nute, ale
doslodzona karmelem- b. fajny zapach, bedzie sie podobac.
Tyle na teraz, moze cos mi sie jeszcze przypomni :-).