Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady.

28.08.05, 09:24
Tzn. jak podejść do klienta, jak się zachować?
Wiele z Was przecież wie co chce kupić, prawda? Więc jak poznać kogoś kto
potrzebuje rad? Co zrobić by klient był zadowolony?

Jak chciałybyście być obsługiwane?

Powiedzcie mi czy znacie jakieś "sztuczki"- nie tyle na naciągnięcie klietna,
ale na to by był zadowolony? Jakieś komplementy, próbki, promocje???

Poradźcie mi bo zależy mi na tej pracy i chciałbym dobrze przejść okres
próbny...
    • dziewczyna_bonda1 i jak rozpoznać złodzieja- jak się zachowuje? 28.08.05, 09:50
      dziewczyna_bonda1 napisała:

      > Tzn. jak podejść do klienta, jak się zachować?
      > Wiele z Was przecież wie co chce kupić, prawda? Więc jak poznać kogoś kto
      > potrzebuje rad? Co zrobić by klient był zadowolony?
      >
      > Jak chciałybyście być obsługiwane?
      >
      > Powiedzcie mi czy znacie jakieś "sztuczki"- nie tyle na naciągnięcie klietna,
      > ale na to by był zadowolony? Jakieś komplementy, próbki, promocje???
      >
      > Poradźcie mi bo zależy mi na tej pracy i chciałbym dobrze przejść okres
      > próbny...
    • icegirl Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 10:10
      A jak Ty chciałabyś być obsługiwana?
      Dla mnie liczy się przede wszystkim fachowość i indywidualne podejście.
      Jeśli szukam czegoś w perfumerii, to nie chcę być namawiana na najnowszy
      plastikowy zapach, o którym sprzedający mi powie klepiąc jakąś formułkę.
      Z komplementami - zwłaszcza wymuszonymi, uważaj. A na promocje to chyba nie
      będziesz mieć wpływu.
      • nitulina Re: Złodziej hmmm 28.08.05, 10:46
        Przedewszystkim nie podejrzewać o to każdego klienta.

        Niestety w Polskich sklepach złapanie złodzieja to dla sprzedawcy priorytet w
        pracy...
        • nitulina Re: Przede wszystkim n/t 28.08.05, 10:54
    • chiara76 Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 10:46
      Mnie drażni, jak sprzedawczyni taksuje ubranie klientki i jak ktoś nie wchodzi
      w karakułach i w brylantach to z góry zakłada, że nie wyda ani grosza, więc nie
      warto go obsługiwać. Wbrew pozorom doświadczenie uczy, że różnie to z tym bywa.
      Być miłym, nie nachalnym, ale chętnym do pomocy, uprzejmym i uśmiechniętym, ale
      nie sztucznie, to według mnie będzie OK.
      • nitulina Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 10:56
        I nie robić głupich min oraz nie komentować zachowania, stroju czegokolwiek
        dotyczącącego klienta...
    • up55 a Gdzie bedziesz pracowac? jakie miasto??:P 28.08.05, 11:38
      jak mozesz napisz...moze sie spotkamy:P
    • elve Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 13:00
      przede wszystkim kultura: czyli zero chamskich odzywek, komentowania, szeptania
      po kątach, taksujących spojrzeń, oceniania na podstawie ubioru itd. nie radze
      też chodzić do pracy z głównym tematem w głowie: "jak poznać złodzieja" - ne
      można tak traktować klientów. złodzieje są zapewne bardzo różni, bo gdyby byli
      charakterystyczni, łatwo dało by się ich złapać.
      osobiście nie cierpię, gdy ktoś mi depcze po piętach, jest nachalny - proponuję
      każdego klienta po prostu pytać, czym możesz służyć, jesli odpowiada, że
      dziękuje za pomoc, to odsunąć się, ale nie chować, nie wdawać w rozmowę z
      koleżanką - tylko pozostać do dyspozycji, w zasięgu wzroku klienta. jeśli mówi o
      co mu chodzi - pomagać :)
      nie wiem jak to będzie wyglądać u Ciebie w pracy, mnie denerwuje gdy ktoś za
      wszelką cenę chce mi wcisnąć jakąś nowość. wolałabym móc porozmawiać o
      wszystkich perfumach, jakie mi przyjdą do głowy - to jest niestety zupełnie nie
      do zrealizowania, nie znalazłam jeszcze sprzedawczyni z choćby porównywalnym do
      mnie zasobem wiedzy :D
      ale może źle szukam, forever, może Ty znasz?
      te z którymi ja rozmawiałam sa kompletnie niedouczone, najczęściej popełniają
      wręcz żenujące błędy :D więc szybko przerywam rozmowę, peszą mnie takie sytuacje ;)
      co jeszcze... chyba Twój zapach jest też ważny, nie powinien dominować
      otoczenia, bo to może zaburzyć percepcję.
      no i uśmiech, najlepiej szczerze - to zawsze działa :)
      • chatka_ Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 13:34
        Czytac, czytac i jeszcze raz czytac nasze Forum :) Interesowac sie tym co bylo
        i bedzie, wygladac nowosci i poznawac historie perfum, no i gusta innych -
        Forum uczy ogromnej tolerancji. Najwazniejsze by dopasowac zapach do
        gustu/osobowosci klienta - kilka dyskretnych spojrzen i pytan pozwoli Ci
        zorientowac sie czego szuka, a jesli uda Ci sie doradzic cos, co on jeszcze nie
        wie, ze kocha, to pelny sukces, ale nic na sile :)
        • sorbet Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 28.08.05, 14:28
          Też myślę że najważniejsza jest wiedza, "zwykła" życzliwość wobec klienta i
          umiejętność odgadnięcia jego potrzeby. Warto znać, przetestować, nosić
          wszystkie zapachy, wiedzieć o ich zaletach i wadach:-) Warto dodać coś od
          siebie, a nie tylko powtarzać materiały szkoleniowe. Myślę, że klienci od razu
          doceniają, że ktoś się zna i perfumy lubi:-)

          Oczywiście trudno "dodać coś od siebie" po raz setny. Ale przecież to świadczy
          o profesjonaliźmie, no nie.

          Powodzenia:-)
      • balbina_alexandra Elve :) 31.08.05, 12:18
        Znaleźć kogoś z zasobem wiedzy choć w jednej dziesiątej równej Twojejm, to
        byłaby nie lada sztuka. Najczęściej dziewczyny w perfumeriach nie mają
        elementarnego pojęcia i to nie tylko o perfumach, ale także bardzo często o
        kosmetykach pielęgnacyjnych (jesli chodzi o kolorówkę to radzą sobie czesto b.
        dobrze). Ale ja nie potępiam, nie kazdy rodzi się z niezwykłym zmysłem
        powodzenia, poza tym dziewczyny są szkolone przez wysłanników producenta i
        wiedzą to co wtłoczy się im do głowy, czyli marketingową papkę - widać to jak na
        dłoni na podstawie kosmetyków pielęgnacyjnych - nie raz i nie dwa musiałam się
        upierać że dany preparat z filtrem nie będzie dobrze chronił a retinol rzekomo
        zawarty w składzie jest bezwartościowy. No ale ja sama wszystkiego dowiaduję się
        powoli, a nie każdy wszak czyta Biochemię Urody :)

        Dla mnie ekspedientki w perfumerii nie muszą mieć wiedzy, nie prosze nigdy o
        radę bo uważam iż moja wiedza przewyższa ich znacznie. Dziewczny pracujące w
        perfumerii powinny być przede wszystkim miłe i uśmiechnięte :) ot i wszystko :)
        • balbina_alexandra Oh geeeeeee... 31.08.05, 12:20
          miało być "nie kazdy rodzi się z niezwykłym zmysłem
          powonienia" cuś mi te literki skaczą za bardzo (a nic nie piłam, ani wczoraj ani
          dziś tym bardziej).
          • elve Re: Oh geeeeeee... 31.08.05, 12:42
            z niezwykłym zmysłem powodzenia również nie każdy się rodzi ;)
            pewnie masz rację, ja pisałam o ekspedientce idealnej :D
          • nitulina Re: A może nie generalizuj 01.09.05, 12:22
            Bo któregoś dnia trafisz na taką której wiedza kosmetyczna znacznie przewyższy
            Twoją...
            • nitulina Re: To było do Balbiny... 01.09.05, 12:22
              • balbina_alexandra Ależ droga Nitulino, 01.09.05, 16:19
                to była tylko moja własna, wysoce subkiektywna ocena sytuacji opartej na
                dotychczasowych doświadczeniach! Marzę o dniu, kiedy na mojej drodze w
                perfumerii pojawi się taka wszechwiedząca istota i zechce mi doradzić w moich
                kwasowo-filtrowych dylematach. To będzie cudowna chwila ;) zawsze z chęcią się
                uczę od mądrzejszych ode mnie, wszak zdaję sobie sprawę z mojej niewiedzy na
                wielu polach :)))
    • oka5 Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 29.08.05, 12:06
      Nie rzucać się na klienta od razu przy wejściu. Trzeba dać mu czas na spokojne
      rozejrzenie się. Dopiero po jakimś czasie ewentualnie zapytać: - czym mogę
      służyć? -. Właśnie lepiej "służyć" niż "pomóc". Jest spora rzesza klientów,
      która nie chce pomocy tylko obsługi. Jeśli ktoś rzeczywiście potrzebuje porady,
      to dobry sprzedawca jest nieoceniony pod warunkiem, że zna się na towarze i
      potrafi dobrać zapach do cech osobowości. Można delikatnie wypytać o tryb
      życia, jaki prowadzi osoba, dla której perfumy są przeznaczone, jak się ubiera,
      jakich innych zapachów używa, no i zadać inne pytania naprowadzające. Ale tylko
      wtedy, gdy klient nie umie sam wybrać. Dobry sprzedawca musi mieć porządną i
      stale pogłębianą wiedzę na temat tego, co ma na półkach. To chyba największy
      mankament pracowników perfumerii, że wielu klientów wie o produktach znacznie
      więcej.
    • olcia71 Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 30.08.05, 09:04
      Nie powiem nic nowego: nie rzucać się na klienta z pytaniem "w czym mogę
      pomóc?". Może lepiej odczekać chwilę i np. zagadać, czy może szuka czegoś na
      prezent, dla kogo, jakich perfum do tej pory ta osoba używała itp. Nie
      prowadzić nachalnego wywiadu, tylko odczekać za każdym razem chwilę ( może sama
      klient zacznie się zwierzać). Chodzi też o przemyślane testy w perfumerii, po
      przetestowaniu 3 zapachów podobno nasz nos nie jest w stanie dalszych w pełni
      odróżnić. Także lepiej dobrze się zastanowić, niż po kolei wąchać każde perfumy.
      Kiedyś dawo temu nie wiedziałam jak czyta się Lanvin, więc powiedziałam tak jak
      widziałam. Ekspedientka zmierzyła mnie ( nie wyglądałam na majętną)i poprawiła
      bez uśmiechu na twarzy tak, że poczułam się jak mysz. Nigdy tego nie rób, bo ja
      w tej perfumerii, a na pewno u tej ekspedientki nic nie kupię. Jak już masz
      poprawiać, to rób to dyskretnie (np. powiedz coś o tych perfumach i wymów nazwę
      poprawnie - może ktoś złapie)
      A najlepiej - bądź miła i sympatyczna, uśmiechaj się i wiedz dużo o perfumach.
      Dobrze jest znać jakieś ciekawostki - to zawsze dobry pretekst żeby klienta
      zagadać - a to już pierwsze lody przełamane.. Powodzenia!
      • silence-dreamer Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 30.08.05, 12:59
        Ja też kiedyś byłem zachwycony, kiedy w Poznańskim Empiku usłyszałem bardzo
        ciekawe historie o perfumach, ta pani miała ogromną wiedzę(chyba jakaś
        przedstawicielka Givenchy, nie ekspiedientka),pełno ludzi ją słuchało,
        opowiedziała nam tyle ciekawego o moich ulubionych perfumach, zastanawiałem się
        głośno z przyjaciółką, co oznacza nazwa Amarige, i wtedy ona się wtrąciła i
        ile ciekawych rzeczy nam opowiedziała o perfumach tej marki.....szkoda, że ona
        na stałe tam nie pracuje, tylko plastikowe lale co się na niczym nie znają...
        • batafuko Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 30.08.05, 13:21
          Te "plastikowe lale" mają pewnie tak żenujące niskie pensje, a co za tym idzie
          brak motywacji,że ogólnie mają gdzieś wiedzę na temat perfum.Dzisiaj sprzedają
          perfumy a jutro będą zajmować się odzieżą. A my chcemy super obsługi.Powodzenia.
          • olcia71 Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 30.08.05, 21:08
            Ja pracuję w kwaiaciarni. Umowę mam na pół etatu, pracuję na cały i jeszcze
            trochę + niedziele i nadgodziny, za które na szczęście coś dostanę, ale
            zarabiam "aby-aby". Mimo to lubię to co robię i chociaż czasami mam serdecznie
            dość staram się pogłębiać swoją wiedzę, być miła i w miarę rozmowna (chociaż z
            natury nie zawsze taka jestem - tzn super wygadana), opowiadam o
            doświadczeniach z kwiatami moich znajomych i mówię o różnych ciekawostkach.
            Staram się by moja pensja na to nie wpływała, ale rozumiem bolączki smutnych
            ekspedientek (zawsze kiedy taką widzę myślę, że może siedzi już 3 nadgodzinę za
            darmo..).
            Tylko pomyśl, że ta wiedza może Ci się przydać, jeżeli nie w tej pracy, to może
            w przyszłej, a może w ogóle w życiu? Mnie może we własnym interesie, który mam
            nadzieję kiedyś otworzyć... W każdym razie ciekawostki, anegdoty - to jest to -
            to tworzy więź miedzy Tobą a klientem.
          • elve Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 30.08.05, 22:36
            z badań w dziedzinie psychologii pracy wynika jasno, że zarobki nie wpływają na
            motywację do pracy. zaskakujące, ale prawdziwe.
            obawiam się, że plastikowe lale po prostu tak mają, niezależnie od miejsca pracy...
            • kkml_mav Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 31.08.05, 21:58
              Ja stalem kiedys w rossmanie przy gablocie z perfumami, ale bardzo krotko,
              praca w sumie za pol darmo, nudna jak flaki z olejem i glownie mialem patrzec w
              lustra czy nikt nie kradnie adidasów:)i str8. Szybko sie z tamtad zmylem:)

              odnosnie perfumeri wkurza mnie to ze jak sie pytam o jakas nowosc, to kobiety
              nigdy nie wiedza i nawet bez zawstydzenia mowia - pierwsze slysze ze ma cos
              takeigo byc. Chyba o to chodzi w takeij pracy by znac sie na branzy. kobiety
              pracujace w perfumeriach maja totalnie niska wiedze na temat meskich zapachow:
              potrafia dzielic zapachy na swierze cytrusowe i na mocne i zakladaja z gory ze
              zainteresuje mnie farenheit, acqua di gio albo zielony boss;]
              • olcia71 Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 01.09.05, 08:42
                To Ci kkml nie zazdroszczę i dobrze, że już tam nie pracujesz, choć jak mówią -
                żadna praca nie hańbi! Mnie zawsze w Rossmannie wkurza jak jakiś bezmózgowy
                (tak najczęściej wygląda, bez urazy!) bodyguard lustruje mnie bez przerwy i
                wręcz za mną chodzi! A już apogeum tego zachowania jest przy gablocie z droższą
                kolekcją Rossmanna zamkniętą zresztą na trzy spusty. Ale teraz już wiem. To ich
                jedyna misja - gapić się na potencjalnych złodziei... Naprawdę bez urazy!
    • perfumiarz Re: Zaczynam pracę w perfumerii- proszę o rady. 01.09.05, 07:39
      A ja bym Ci doradził przekornie: polecaj cięższe zapachy własnie latem a lekkie
      świeżaki zimą :)) p.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja