Jeszcze raz o Nu...

24.10.05, 17:25
Zapragnęłam mieć je już dawno,ale okazja nadchodzi dopiero teraz. Nieśmiało upomniałam się o prezent z okazji rocznicy ślubu, bo mój mąż, choć wspaniały;) jest niedomyślny i tyle;)No i usłyszałam: "jasne kochanie, wybierz co chcesz a ja kupię" Przed oczami jak zwykle zrobiło mi się biało,serce szyciej zaczęło bić i szybko przeniosłam się w świat marzeń. No bo co tu nagle wybrać? Le Baiser? Narciso? Roma? Nu? Poważnie zastanawiam się nad tym ostatnim, choć nie wykluczam możliwości zmiany decyzji. Zastanawia mnie tylko kilka rzeczy: czy Nu edp bardzo sie różni od edt? No i jak z trwałościa? Przypominam sobie,że jakaś życzliwa, forumowa dusza zrobiła mi kiedyś próbkę, chyba Nitulina,ale głowy sobie nie dam uciąć, i chyba było to edt, no i nawet mi się przypomina,że trwalsze to to było na moim ciele od Black Cashmere...A zatem- jak Nu edt trzyma się na Waszej skórze? I ostatnie pytanie ( chyba)- czy rozwija sie podobnie do BC? Nigdy nie było mi dane testować Nu i BC w tym samym czasie a bazować na wspomnieniach nie chcę.
Dziekuję z góry za odpowiedzi.
    • mangos Re: Jeszcze raz o Nu... 24.10.05, 17:26
      "serce szyciej zaczęło bić"
      szybciej znaczy sie;)
      • rawita Re: Jeszcze raz o Nu... 24.10.05, 19:23
        Na mnie Nu rozwija się przepięknie, ale zupełnie inaczej niż Black Cashmere (mam
        obydwa). BC się z czasem ociepla i otula, Nu pozostaje chłodne. Ale takie
        mmmm... Mam edp ale testowałam też edt i w zapachu nie widziałam specjalnej
        różnicy a w trwałości trudno mi stwierdzić. Edp jest bardzo trwała, na mnie
        zdecydowanie bardziej wyczuwalna, niż BC. BC trzyma się długo, ale dużo bardziej
        przy skórze, niż Nu. W sumie obydwa te zapachy podobają mi się szaleńczo, ale Nu
        wydaje się chyba jednak bardziej oryginalne, takie surowe. Uwielbiam! Swoją
        drogą właśnie dzisiaj je na sobie mam :)
        • nitulina Re: Jeszcze raz o Nu... 24.10.05, 21:43
          O nie kochana, ja nu nie posiadam i nie wysyłałam ;), chodzę wokół niego i
          chodzę i to jest jeden z tych zakupów które odkładam na później , bo będzie
          czas.
          Zachęciłaś mnie, muszę potestowac wspólnie z BC...

          Ale na Twoim miejscu i tak wybrałabym Scent Intense ;)
          -----
          “Then I’m dying on the bottom of a pit in the blazing sun.Torn and twisted at
          the foot of a burning bike
          And I think somebody somewhere must be tolling a bell..."
          • chatka_ Re: Jeszcze raz o Nu... 24.10.05, 22:37
            Podobaly mi sie zanim nie poczulam na kims... Kwasne, ale nie jak cytrusy,
            raczej jak pot. Cudowne kadzidlo!
            • rawita Re: Jeszcze raz o Nu... 24.10.05, 23:38
              Coś mi się wydaje, że Nu to wyjątkowo zależy od użytkownika. Na niektórych
              faktycznie słabo się rozwija. Ech, ale jak już się rozwinie...
              Hmm... a dlaczego właściwie Scent Intense?
              • nitulina Re: Scent 24.10.05, 23:47
                Bo Scent moim zdaniem jest lepszą alternatywą dla BC niż Nu ;)

                Na mnie rozwija się cudownie, kadzidło ale w wersji jadalnej ;)
                • rawita Re: Scent 24.10.05, 23:49
                  och... a gdzie to można powąchać??????
                • nitulina Re: Scent intense costume national 25.10.05, 00:04
                  Można powąchać w Sephorze, z tym że musisz iść do męskiej części, bo choć scent
                  intense jest unisexem to w Polsce zakwalifikowali go na męskie.
                  • mangos Re: Scent intense costume national 25.10.05, 06:07
                    No faktycznie Scent piękny,ale jakoś jeszcze ma swojej liście marzeń ich nie umieścilam;) No i jestem w kropce,nie wiem co- dodatkowo zaczęłam zastanawiać się nad Pradą.
                  • rawita Re: Scent intense costume national 25.10.05, 18:23
                    W takim razie rozumiem dlaczego je przeoczyłam, dzięki!
    • ewena Re: Jeszcze raz o Nu... 25.10.05, 09:25
      Ja kupiłam! I to całą setkę edt. Przepiękne kadzidełko! Jeśli chodzi o trwałość
      edt to jest rewelacyjna, gdy psiknę się rano czuję jeszcze wieczorem i to nie
      jakieś resztki zapachu ale niemalże tak intensywnie jak tuż po aplikacji. Ten
      zapach po prostu trwa i trwa i trwa. Ostatnio miałam fazę na Nu i pachniałam tym
      kilka dni z rzędu. Nie leży na mnie przy skórze, ale gdzieś krąży przy mnie,
      taki chłodny, piękny, obłędny!
      • lune intensywna zywiczna slodycz 25.10.05, 10:01
        tak na mnie pachnie Nu :) i odbieram go jak zapach cieply a nie chlodny ;

        BC - jest na mnie bardziej suchy, wytrawny ... a CN - trwaloscia powala i moca
        zapachu nos urywa ;))) to dla mnie chyba az 'nadto' ; gdy mam Nu - nie tesknie
        do innych drzewnych, kadzidlanych - choc z lezka wspominam testowanie FdB ...
        sliczny ale bardzo byl na mnie ulotny ;

        lune

        • seria Re: intensywna zywiczna slodycz 25.10.05, 10:43
          Nu edp jest bardzo trwale, ale tkwi przy skorze, bez warkocza.

          O jej, Scent Intense to kadzidlo? A moze jeszcze trwale i wyczuwalne?
          • benita5 Re: intensywna zywiczna slodycz 25.10.05, 11:46
            No wlasnie, dla mnie Nu edp jest zywiczne, balsamiczne, takie oleiste jak Opium.
            Z reszta na mojej skórze łudząco dzięki tej wyraźności przypomina Ambre Sultan.
            Uwielbiam.
            Nu edt jest mniej korzenny, nie tak mokry a bardziej podbity kardamonem/tak jak
            Intuition/to ich czesc wspolna. Planuje dokupienie kremidel do moich obu
            flakonow...ech czego ja nie planuje nawiasem mowiac. W kazdym razie wielkich
            podobienstw miedzy Nu a BC zbytnio nie widze/bo ten mimo ze pieknie wyrazisty i
            wytrawnie kadzidlany to jednostajny. Czyli BC ma to cos co mnie tak skutecznie
            zrazilo do Organzy Indecence. Krotka eksplozja przypraw i potem...to samo...to
            samo. Piekne, ale nic sie nie dzieje.
            Wole jednak Scent Intense za jakies ogniki zmian, kt zmuszaja do trzymania nosa
            przy nadgarstku;))
            • benita5 Re: intensywna zywiczna slodycz 25.10.05, 11:48
              ech interpunkcja sie klania...ale to przez deszcz kt u nas pada monotonnie i
              tylko hektolitry kawki powstrzymaja mnie przed usnieciem na klawiaturze;)
            • mangos Re: intensywna zywiczna slodycz 25.10.05, 18:00
              Dziekuję, dziekuję,dziękuję! Jestem już prawie pewna,że kupię Nu....tylko ten Narciso jeszcze stoi na przeszkodzie;)!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja