Odmieniony nos

20.12.05, 16:40
Mam wrażenie,że mój nos po chorobie gustuje w zupełnie innych zapachach niż przed . Chyba juz wczesniej sygnalizował,bym sie przerzuciła na lżejsze,bym odstawiła słodkie Dolce Vita i mocne Opium ...;) Tylko co ja mam jeszcze powąchać??? Chodzi mi o takie zapachy- "duszki",ale duszki celowo napisałam w cudzysłowiu. Mają być delikatne,ale obecne, otaczać mnie magiczną aurą, delikatnie osładzać skóre, nie przeszkadzać,nie dominowac,ale jednak BYĆ. Do tej pory umieściłam na liście takich zapachów: La Perla Shiny Creation: delikatna róża zanurzona w bitej smietanie albo obsypana cukrem pudrem, Eau d'Amour : wspaniałe i kojące, rewalacyjne przed snem, stara Mania: higieniczna ( trafne okreslenie Chatko), pachnąca czystością... i .... Lanvin Oxygene -nie wiem czemu,ale polubiłam... I co jeszcze?
    • mangos Re: Odmieniony nos 20.12.05, 16:44
      Chciałam dodac,że jeszcze takim bezpiecznym i kojącym jest dla mnie Jaipur Saphir. Kojarzy mi sie z macierzyństwem. Hmmm...Eau d'Amour to w końcu też "pour Maman". Może w tym sęk? Może podświadomie ciagnie mnie do macierzyństwa?
    • chatka_ Re: Odmieniony nos 20.12.05, 16:59
      Mysle, ze jest juz niewiele takich zapachow, ktore maja po prostu ladnie
      pachniec, a nie uwodzic zmysly, czynic z nas wampy itp. nie moga po prostu
      przemiawiac do tego kim jestesmy a do czego aspirujemy, a mniemanie o tym kim
      naprawde chcemy byc marketingowcy maja bardzo wybujale...
      • mangos Re: Odmieniony nos 20.12.05, 17:05
        A szkoda. Wąchając np.Hypnose czy Promesse faktycznie mozna w to zwątpić. Pierwsze wrażenie: ładne,ale potem wielka pustka- nie rozwija się ,przytłacza, jest wszechobecny,nie,nie o to mi chodzi jednak...
    • balbina_alexandra Re: Odmieniony nos 21.12.05, 23:25
      Zawsze po okresie dzikiego eksploatowania piekielnych ciężkości chwyta mnie chęć
      na coś takiego właśnie innego. Lekkiego, nienachalnego a jednak ciągle obecnego.
      Takim zapachem jest dla mnie wspomniany przez Ciebie Oxygen Lanvin (trzeba się
      będzie wziąć w garść i kupić jakąś flaszkę), Shalimar Light - jedna z
      nielicznych lekkich wariacji ciężkich klasyków, którą można zaliczyć jako
      stuprocentowo udaną - jest to podobieństwo do wielkiego Sh, jest sporo wspólnych
      nut, a ta świeżość, lekkość, delikatna rześkość, trwałość! To wszystko oszałamia
      :) Z takiej kategorii lżejszych a jednak rześkich zaliczam Gentianę i
      Mentafollię. Z zupełnie innej beczki zapachem dającym trochę oddechu, dobrym na
      każdą okazję jest Shaal Nur Etro. I nieśmiertelna róża Stelli McCartney :)
      • balbina_alexandra Re: Odmieniony nos 21.12.05, 23:29
        A no i przypomniałam sobie, że żądna nowych wrażeń kupiłam już od dawna
        intrygujące mnie Lovely S.J.Parker, czekam z drżeniem serca na przesyłkę, może
        to własnie to okaże się TYM czymś :) ultrakobiecym, ciepłym, delikatnym, a przy
        tym nie męczącym. Trwałym acz nieświdrującym w nozdrzach... no trochę dawki
        adrenaliny się należy, już tak dawno nic nie kupiłam w ślepo :)
    • escape5 Re: Odmieniony nos 22.12.05, 00:17
      I po co było oddawać Charlesa,a??? Na mnie właśnie pachnie on jak róża obsypana cukrem pudrem,tylko jeszcze z delikatną wanilią(cukier waniliowy hehe).
      Z tych bardziej świeżych mogę polecić EDV,Champs Elysees(!!!),Twice,About Woman B.Banani(zachwycona jestem ostatnio),Love in Paris...
      A może czas przypomniec sobie Red Jeans,co?:P
    • mangos Re: Odmieniony nos 22.12.05, 06:47
      Z wymienionych typów odpowiadaja mi bardziej te Balbiny. Trochę mam zbliżony gust do niej,tak mi sie wydaje.Do tej pory wszystko to ,co podobało sie jej ,spodobało się i mnie. Na Stelle poluje od dawna. Shalimara Light jeszcze nie znam, a może to własnie to. Klasyka lubię,ale nie szaleję- chciałam kiedys kupić,ale...chyba za dużo tego mam;) Oxygene chyba tez kupię,ale to po świetach.Może ktos sypnie kasą po choinkę? Jourdan nic z lekkości na mojej skórze nie miał: był drzewno-czekoladowy ( !!!),bardzo słodki....Poza tym-zamieniłam się na manię,która KOCHAM.
    • luloo1 Re: Odmieniony nos 22.12.05, 08:48
      Mnie nos się przestawił ze świeżuchów na cięższe. Jednak tej zimy narkotyk
      Diora chyba pozimuje.Czyli zupełnie na odwrót.
Pełna wersja