Blog forumowy - edycja IV

29.01.06, 18:11

    • a.g.n.i Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:08
      o jak dziwnie... tak się rozglądam jak po wielkiej, pustej sali... a ja tu sama
      jedna na tym nowym blogu na razie...mam nadzieję, że szybko mnie ktoś wesprze
      obecnością;-)
      A muszę napisać też o pewnym dziwnym doświadczeniu:-)
      W piątek i dziś poszłam do pracy zupełnie, nazwijmy to, nieubrana (w perfumy,
      oczywiście). Na razie okazało się, że mogę jednak używać, przestanę dopiero,
      jak koleżanka wróci ze zwolnienia i nadal będą ją drażniły zapachy - a może jej
      do tego czasu przejdzie, zobaczymy;-)
      W każdym razie doświadczenie było przedziwne... czułam się bezosobowo,
      bezpłciowo, bezimiennie, jakby mnie nie było. Zaczęło się już w tramwaju. Mam
      bardzo ciepłą skórę, często w chłodnych pomieszczeniach czuję ciepło pulsujące
      od własnej szyi. Zwykle towarzyszy temu obłoczek zapachu. A tu nagle nie. Jakby
      mnie nie było...
      Po tym doświadczeniu wydaje mi się, że pachnidła towarzyszą mi od zawsze. Z
      wczesnych lat szkolnych mam dziury w pamięci, po wypadku przeżytym w
      dzieciństwie. Uleciał mi rok, może pół, a około półtora roku telepie się
      porozrywane i nie umiem tych wspomnień umiejscowić w czasie. Nie wiem, co bylo
      wcześniej a co później, irytujące to trochę. Niedawno przypomniałam sobie, że
      jako dziecko miałam "dziecięce" perfumy w figurkach krasnoludków, przywiezione
      chyba z Niemiec. Ale nie pamiętam kiedy. Napisałam "roboczo", że miałam wtedy
      10, 11 lat - ale może i mniej miałam? Bo potem były już te, których zapach
      odnalazłam w "Pure". Ale po głowie telepie mi się też jakieś "Być może", które
      moja mama miała w szufladzie z bielizną, może to nieudany prezent był, a ja
      podbierałam i chyba nawet kiedyś je przyniosłam do szkoły;-) i jakieś zielone
      jabłuszko, którego też flakonik chyba po prostu miałam (bo też kiedyś wzięłam
      do szkoły i wypachniła się nim cała klasa;-P), ale co było wcześniej, co
      później, nie pamiętam...
      Jednak chyba zawsze czymś pachniałam. Nawet jako dziecko. Jako nastolatka,
      studentka - to już wiadomo. Zawsze miałam wokól siebie obłoczek zapachu. Nie
      pamiętam siebie "bezwonnej", no chyba że w obliczu uczuleń, ale chyba nawet i
      nie wtedy, zawsze nawet na włosy, ale coś psiknęłam;-)
      Doświadczenie takiej absolutnej sterylności było zatem czymś nowym... "Pachnę,
      więc jestem"?. Hehe. Faktycznie czułam się, jakbym nie istniała, jakbym sama
      sobie była obca. Towarzyszyło temu poczucie jakiejś "bezbronności". Podobnie
      czuję się zawsze, jak zdejmę okulary - bezbronna, pozbawiona jakiejś ochronnej
      tarczy... każdy może zajrzeć mi w oczy i każdy może podejść za blisko, bo może
      mnie nie wyczuje, nie zauważy... Okropne uczucie...
      Gdy w końcu okazało się, że koleżanka, którą ostatnio drażnią zapachy, na razie
      nie przychodzi do pracy, trzęsącymi sie rękami, jak narkoman, złapałam za
      trzymaną "w pogotowiu" w kosmetyczce fiolkę.
      Tak, to chyba naprawdę nałóg. A moze coś więcej...
      • chatka_ Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:10
        To tylko perfumy.
        • agmusz Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:14
          Chyba Agni chodzi o to, że dają jej poczucie bezpieczeństwa. Też tak mam. Muszę
          czymś pachnieć. Pięknie to opisałaś Agni. Dziękuję.
        • a.g.n.i Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:15
          oj, no wiem, ze "tylko" i że jest mnóstwo ważniejszych spraw;-) ale naprawdę
          się dziwnie czułam;-)
          • chatka_ Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:26
            a.g.n.i napisała:

            > oj, no wiem, ze "tylko" i że jest mnóstwo ważniejszych spraw

            Amen :)
      • mangos Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:15
        Agni,ja mam tak samo. Pachnę więc jestem. Odkąd pamiętam towarzyszą mi zapachy, za ich pomocą potrafię magicznie przenosić się w czasie. Może niekoniecznie chodzi tu o jakies moje perfumy , bardziej o zapach chwili: nowej książki, piwnicy, zwiedzanego za młodu z rodzicami starego, drewnianego kościoła... Teraz własnie te chwile-beztroskiego dzieciństwa , szalonej młodości itp staram się odnajdować w róznych zapachach i wiem,że żaden flakon nie jest dziełem przypadku, że każdy ma w sobie coś , co cenię, co mi o czyms przypomina... Nie mniej jednak- muszę coś czuć, gdy nie ma zapachu tez czuje jakby mnie nie było:( Miałam tak niedawno, w czasie choroby. Dwa tygodnie nie czułam nic i myślałam,że oszaleję!
        • chatka_ Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:22
          Ojej kochane, ale nie ma potrzeby nic tlumaczyc, ja tez nic nie tlumacze :)
      • kalooo Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 23:52
        Agni-tak jak już kiedyś bodaj Forever pisał -i zresztą nie tylko on w swej
        wielkości na tym forum;)- twoje relacje czyta się z zapartym tchem i
        przynajmniej na chwilę pozwalają człowiekowi zapomnieć o podłości tego świata i
        przypomnieć o wyjątkowym i terapeutycznym charakterze tego miejsca...
        Pisz jak najczęściej, uwielbiam Cię czytać-zreszta nie tylko ja,ale to juz
        chyba mówiłam..?;)
        • a.g.n.i Wyjasnienie 31.01.06, 01:10
          Dziewczyny, Chatka ma rację. To nie był dziś czas ani miejsce na takie moje
          pisanie. wiem i sama się czuję jak nieznośna egocentryczka. Ponieważ uważam, ze
          należy się Wam pewne wyjaśnienie (ostatecznie, czas spędzony na tym forum był
          dla mnie bardzo ważny), dlatego wyjaśnię. Fakt, ostatnio nie myślę jasno. Mam
          za sobą dwa najgorsze tygodnie w życiu, przyszło mi stanąć w obliczu decyzji,
          która jest jedną z najstraszniejszych chyba w doroslym życiu. Chodzi o jedno z
          moich rodzicow. Od dwóch tygodni to forum bardzo mi pomaga. Uciekałam w
          pisanie, bo wtedy nie myślałam przez chwilę o tym wszystkim. To nieszczeście,
          które stało się w sobotę, oczywiście, ruszyło mnie jak wszystkich, ale fakt -
          mniej niż dałoby radę w innych okolicznościach - może po prostu nie miałam już
          siły niczym się jeszcze mocniej wzruszyć ani przejąc. Tak czasem bywa.
          Potrzebowałam zwyczajnie jakiejś ucieczki, żeby nie zwariować, również dziś,
          ale teraz widzę, że to też nie był najlepszy pomysł.
          Przepraszam, staram się zwykle mieć jakieś wyczucie i takt, widocznie jednak są
          sytuacje, w których każdego to zawodzi. Pozdrawiam i jeśli mogę prosić,
          chciałabym, zeby ten post nie wywołał żadnej dyskusji. Jest to po prostu
          wyjasnienie, które uznałam, że się Wam należy.
          • sorbet Re: Wyjasnienie 31.01.06, 02:00
            Trzymaj się Agni:-)
          • kalooo Re: Wyjasnienie 31.01.06, 08:42
            Agni-imo nie TY masz cos do wyjaśnienia,bo blog jest po to,żeby na nim pisac o
            swoich wrażeniach i nie tylko-chyba po to został założony,nieprawdaż..?
            Jeżeli komuś to nie pasuje to niech nie czyta,a tymbardziej nie odpisuje nie
            wiadomo po co, przelewając jedynie czarę goryczy.
            Myślę,że forum ma bardzo ważną zasadę, której ktoś chyba nie pojął-nie podoba
            się czytaj,masz ważniejsze sprawy-nimi się zajmij i nie psuj krwi innym.
            I tyle. Chciałabym rzec "Amen",ale to dopiero wydaje mi się bardzo nie na
            miejscu,więc nie rzeknę.

            ps. Agni wiesz,że jesteśmy z Tobą w twoich ciężkich chwilach.. Przytulam cię
            mocno;-*
            • chatka_ Re: Wyjasnienie 31.01.06, 10:00
              A moze nam chodzi nie oto samo? Nie ma takiej mozliwosci, pani Wyrocznio Kaloo?
              Po co te manifestacje, jestem na Forum od ponad roku, codziennie, skad tak
              absurdalne przypuszczenie, ze chcialabym Agni wyrzadzic krzywde???????????????

              "To tylko perfumy" - to sa moje obecne doswiadczenia, i jak sama piszesz
              jestesmy tu by sie nimi dzilic. Dla rownowagi. Dla pocieszenia wlasnie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja