a.g.n.i Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:08 o jak dziwnie... tak się rozglądam jak po wielkiej, pustej sali... a ja tu sama jedna na tym nowym blogu na razie...mam nadzieję, że szybko mnie ktoś wesprze obecnością;-) A muszę napisać też o pewnym dziwnym doświadczeniu:-) W piątek i dziś poszłam do pracy zupełnie, nazwijmy to, nieubrana (w perfumy, oczywiście). Na razie okazało się, że mogę jednak używać, przestanę dopiero, jak koleżanka wróci ze zwolnienia i nadal będą ją drażniły zapachy - a może jej do tego czasu przejdzie, zobaczymy;-) W każdym razie doświadczenie było przedziwne... czułam się bezosobowo, bezpłciowo, bezimiennie, jakby mnie nie było. Zaczęło się już w tramwaju. Mam bardzo ciepłą skórę, często w chłodnych pomieszczeniach czuję ciepło pulsujące od własnej szyi. Zwykle towarzyszy temu obłoczek zapachu. A tu nagle nie. Jakby mnie nie było... Po tym doświadczeniu wydaje mi się, że pachnidła towarzyszą mi od zawsze. Z wczesnych lat szkolnych mam dziury w pamięci, po wypadku przeżytym w dzieciństwie. Uleciał mi rok, może pół, a około półtora roku telepie się porozrywane i nie umiem tych wspomnień umiejscowić w czasie. Nie wiem, co bylo wcześniej a co później, irytujące to trochę. Niedawno przypomniałam sobie, że jako dziecko miałam "dziecięce" perfumy w figurkach krasnoludków, przywiezione chyba z Niemiec. Ale nie pamiętam kiedy. Napisałam "roboczo", że miałam wtedy 10, 11 lat - ale może i mniej miałam? Bo potem były już te, których zapach odnalazłam w "Pure". Ale po głowie telepie mi się też jakieś "Być może", które moja mama miała w szufladzie z bielizną, może to nieudany prezent był, a ja podbierałam i chyba nawet kiedyś je przyniosłam do szkoły;-) i jakieś zielone jabłuszko, którego też flakonik chyba po prostu miałam (bo też kiedyś wzięłam do szkoły i wypachniła się nim cała klasa;-P), ale co było wcześniej, co później, nie pamiętam... Jednak chyba zawsze czymś pachniałam. Nawet jako dziecko. Jako nastolatka, studentka - to już wiadomo. Zawsze miałam wokól siebie obłoczek zapachu. Nie pamiętam siebie "bezwonnej", no chyba że w obliczu uczuleń, ale chyba nawet i nie wtedy, zawsze nawet na włosy, ale coś psiknęłam;-) Doświadczenie takiej absolutnej sterylności było zatem czymś nowym... "Pachnę, więc jestem"?. Hehe. Faktycznie czułam się, jakbym nie istniała, jakbym sama sobie była obca. Towarzyszyło temu poczucie jakiejś "bezbronności". Podobnie czuję się zawsze, jak zdejmę okulary - bezbronna, pozbawiona jakiejś ochronnej tarczy... każdy może zajrzeć mi w oczy i każdy może podejść za blisko, bo może mnie nie wyczuje, nie zauważy... Okropne uczucie... Gdy w końcu okazało się, że koleżanka, którą ostatnio drażnią zapachy, na razie nie przychodzi do pracy, trzęsącymi sie rękami, jak narkoman, złapałam za trzymaną "w pogotowiu" w kosmetyczce fiolkę. Tak, to chyba naprawdę nałóg. A moze coś więcej... Odpowiedz Link
agmusz Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:14 Chyba Agni chodzi o to, że dają jej poczucie bezpieczeństwa. Też tak mam. Muszę czymś pachnieć. Pięknie to opisałaś Agni. Dziękuję. Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:15 oj, no wiem, ze "tylko" i że jest mnóstwo ważniejszych spraw;-) ale naprawdę się dziwnie czułam;-) Odpowiedz Link
chatka_ Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:26 a.g.n.i napisała: > oj, no wiem, ze "tylko" i że jest mnóstwo ważniejszych spraw Amen :) Odpowiedz Link
mangos Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:15 Agni,ja mam tak samo. Pachnę więc jestem. Odkąd pamiętam towarzyszą mi zapachy, za ich pomocą potrafię magicznie przenosić się w czasie. Może niekoniecznie chodzi tu o jakies moje perfumy , bardziej o zapach chwili: nowej książki, piwnicy, zwiedzanego za młodu z rodzicami starego, drewnianego kościoła... Teraz własnie te chwile-beztroskiego dzieciństwa , szalonej młodości itp staram się odnajdować w róznych zapachach i wiem,że żaden flakon nie jest dziełem przypadku, że każdy ma w sobie coś , co cenię, co mi o czyms przypomina... Nie mniej jednak- muszę coś czuć, gdy nie ma zapachu tez czuje jakby mnie nie było:( Miałam tak niedawno, w czasie choroby. Dwa tygodnie nie czułam nic i myślałam,że oszaleję! Odpowiedz Link
chatka_ Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 22:22 Ojej kochane, ale nie ma potrzeby nic tlumaczyc, ja tez nic nie tlumacze :) Odpowiedz Link
kalooo Re: Blog forumowy - edycja IV 30.01.06, 23:52 Agni-tak jak już kiedyś bodaj Forever pisał -i zresztą nie tylko on w swej wielkości na tym forum;)- twoje relacje czyta się z zapartym tchem i przynajmniej na chwilę pozwalają człowiekowi zapomnieć o podłości tego świata i przypomnieć o wyjątkowym i terapeutycznym charakterze tego miejsca... Pisz jak najczęściej, uwielbiam Cię czytać-zreszta nie tylko ja,ale to juz chyba mówiłam..?;) Odpowiedz Link
a.g.n.i Wyjasnienie 31.01.06, 01:10 Dziewczyny, Chatka ma rację. To nie był dziś czas ani miejsce na takie moje pisanie. wiem i sama się czuję jak nieznośna egocentryczka. Ponieważ uważam, ze należy się Wam pewne wyjaśnienie (ostatecznie, czas spędzony na tym forum był dla mnie bardzo ważny), dlatego wyjaśnię. Fakt, ostatnio nie myślę jasno. Mam za sobą dwa najgorsze tygodnie w życiu, przyszło mi stanąć w obliczu decyzji, która jest jedną z najstraszniejszych chyba w doroslym życiu. Chodzi o jedno z moich rodzicow. Od dwóch tygodni to forum bardzo mi pomaga. Uciekałam w pisanie, bo wtedy nie myślałam przez chwilę o tym wszystkim. To nieszczeście, które stało się w sobotę, oczywiście, ruszyło mnie jak wszystkich, ale fakt - mniej niż dałoby radę w innych okolicznościach - może po prostu nie miałam już siły niczym się jeszcze mocniej wzruszyć ani przejąc. Tak czasem bywa. Potrzebowałam zwyczajnie jakiejś ucieczki, żeby nie zwariować, również dziś, ale teraz widzę, że to też nie był najlepszy pomysł. Przepraszam, staram się zwykle mieć jakieś wyczucie i takt, widocznie jednak są sytuacje, w których każdego to zawodzi. Pozdrawiam i jeśli mogę prosić, chciałabym, zeby ten post nie wywołał żadnej dyskusji. Jest to po prostu wyjasnienie, które uznałam, że się Wam należy. Odpowiedz Link
kalooo Re: Wyjasnienie 31.01.06, 08:42 Agni-imo nie TY masz cos do wyjaśnienia,bo blog jest po to,żeby na nim pisac o swoich wrażeniach i nie tylko-chyba po to został założony,nieprawdaż..? Jeżeli komuś to nie pasuje to niech nie czyta,a tymbardziej nie odpisuje nie wiadomo po co, przelewając jedynie czarę goryczy. Myślę,że forum ma bardzo ważną zasadę, której ktoś chyba nie pojął-nie podoba się czytaj,masz ważniejsze sprawy-nimi się zajmij i nie psuj krwi innym. I tyle. Chciałabym rzec "Amen",ale to dopiero wydaje mi się bardzo nie na miejscu,więc nie rzeknę. ps. Agni wiesz,że jesteśmy z Tobą w twoich ciężkich chwilach.. Przytulam cię mocno;-* Odpowiedz Link
chatka_ Re: Wyjasnienie 31.01.06, 10:00 A moze nam chodzi nie oto samo? Nie ma takiej mozliwosci, pani Wyrocznio Kaloo? Po co te manifestacje, jestem na Forum od ponad roku, codziennie, skad tak absurdalne przypuszczenie, ze chcialabym Agni wyrzadzic krzywde??????????????? "To tylko perfumy" - to sa moje obecne doswiadczenia, i jak sama piszesz jestesmy tu by sie nimi dzilic. Dla rownowagi. Dla pocieszenia wlasnie! Odpowiedz Link