siliana1 09.03.06, 22:36 mi "woman" bossa, ktory trafil do mnie przypadkiem, wiec strasznie nie cierpialam. ale za to jak w lazience ladnie pachnialo:) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mrouh Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 06:33 Tak, Bulgari pour femme, w dodatku był to mój pierwszy zapach z górnej półki, na szczęście nie ja go zbiłam, bo bym była na siebie zła:-) No i szybko sobie odkupiłam:-) A parkiet w przedpokoju pachniał kilka miesięcy, bo zbił sie na granicy łazienki, trzaskając o kafelki. Odpowiedz Link
venus22 Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 07:33 sobie nie ale kiedys moj byly szef dostal nowe perfumy Diora ktore mu stluklam juz po kilku dniach.. za blisko staly umywalki i potracilam... Venus Odpowiedz Link
forevermore79 Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 09:19 Na szczescie zaden pelnowymiarowy, ale tluklem juz nieraz probki, wypadaly mi z rak dlugopisy Le Roy Soleil Dalego (te po 8ml)- to byl sluszny znak, zebym przestal uzywac tego zapachu :-). Wszystkie moje flakony stoja sobie bezpiecznie, juz w pokoju, a nie w lazience- no i sa dosc ciezkie- glownie setki, wiec odpukac- wszystko safe. Odpowiedz Link
sliwkaa Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 09:21 tak - stukłam Organze z 40 ml zostało :-( prawie się popłakałam.. przynajmniej łazienka ładnie pachniała... i jeszcze stukłam perfumy starego Adidasa (tak trudno go znaleźć:-(( niezdara jestem i tyle ;-( Odpowiedz Link
ewena Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 11:14 Koleżanka jako "ekspertowi" dała mi do porównania dwie wody swojego męża, podróbkę i oryginał(już nie pamiętam co to było). Jedna butelka wypadła mi z ręki i roztrzaskała się w drobny mak...niestety oryginał:( Odpowiedz Link
jollinka Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 11:28 na szczęście nie, nawet mój kot, który lata po meblach jedynie potrąca czasem ale jeszcze nic nie zrzucił; ale nie trzymam nic w łazience i jakby coś spadło to na dywan Odpowiedz Link
goldioo Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 11:35 Kolekcję trzymam w takim dziwnym naziemnym meblu (półce poziomej?:) ale często mam "miękkie" ręce:) - raz zbiłam mamie ukochane Magie Noir, reszta jakoś się trzyma o dziwo:) Odpowiedz Link
absolut_mirage Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 11:41 Tak - Amarige , 100 ml prawie pełne ! "Zapach" był nie do opisania ... jeśli znacie te perfumy to wyobrażcie je sobie w takim stężeniu ! Horror (pominając nawet straty finansowe)! Mieszkanie wietrzyłam przez miesiąc (na szczęście było lato) , a przez pierwszy tydzień po katastrofie spałam u przyjaciółki . Do dziś na samą myśl o tym zapachu mam mdłości i omijam go szerokim łukiem . Odpowiedz Link
martyna101 Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 12:45 Cale szczescie jeszc ze nie, odpukac:P Odpowiedz Link
ptasia Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 13:53 tak - prawie całe EDP Nuit de Neblina z YR, jak byłam na nartach we Włoszech i nawet nie miałam jak za bardzo zmyć z podłogi. pachniało do końca pobytu, a ja byłam wściekła. Odpowiedz Link
mmartiene dziękujemy ci, hydrauliku! 10.03.06, 14:21 Mój ojciec ma wielki talent do kupowania perfum-koszmarów i jednym z nich był jakiś straszliwy salvador dali, ktorego stlukl mamie hydraulik odpowietrzając kaloryfer w lazience. Hydraulik sie zdenerwowal a mama ledwo wydobyla na twarz imitacje zlosci, choc wiedzialam, ze najchetniej by go wysciskala ;) Odpowiedz Link
kwiatkowska.m Re: dziękujemy ci, hydrauliku! 10.03.06, 15:38 Mojemu M wielka butelke Gautiera (niebieski czlowiek), w swieta stlukla w lazience jego mama. Ale byla swiateczna atmosfera ;) Odpowiedz Link
ta Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 18:12 Były takie z niższej półki - Cafe ( pojawiły sie po latach znowu w skromnym sklepie drogeryjnym ! piszę dlatego, że ktoś tutaj o nie pytał, a nie pamietam , kto :( ). Przy wsiadaniu do autobusu trzasnęłam o schodki miękkim, indiańskim workiem, w którym schowałam perfumy. Butelka pękła i jej cała zawartość- a była niemal pełna- wysączyła się do wora ! Zapch potęgował się i narastał :)))tymczasem podróż była przede mną długa i uciec nie było dokąd. Wyobrażacie sobie radochę współpasażerów ? Ilu i jakich doczekałam się "komplementów" możecie się domyślić. Dla ułatwienia dodam, że niszowiec ów był ( jest?) OK tylko w ilościach szczególnie oszczędnych ;) Ta_ Odpowiedz Link
elve jeszcze nigdy. 10.03.06, 19:07 ale kiedyś miałam podobną przygodę z laną wodą perfumowaną Obsession - sporo flakonika 50 ml wylało mi się w skórzanym plecaku! o matko, pachniał jeszcze lata później :) całkiem ładnie się skomponowały skóra i perfumy. Odpowiedz Link
rawita Re: 10.03.06, 20:48 Wasze posty skłoniły mnie do przestawienia Belle de Minuit na niższą półkę :) Odpowiedz Link
bajlandia1 Melduję się - to ja pytałam o Cafe 12.03.06, 10:06 i kupiłam w małej drogerii :-), ale nie dla siebie ale dla innej potrzebującej osoby :-) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 21:19 Dziwne, nigdy nic nie stłukłam. A jestem typem osoby której leci z rąk wszystko, która oblewa się herbatą, zawsze wywali na siebie zawartość talerza etc. Perfum natomiast nie stłukłam nigdy, mimo że mam okropny zwyczaj chwytania za korki. Choć i tak moja Organza Indecence zginęła tragicznie, ale to już nie u mnie. Oddałam kolezance, bo niestety mnie uczulała. Koleżanka postawiła na szafce. Niestety, jej mąż wleciał na tę szafkę (nigdy nie pytałam o okoliczności tego wypadku, hehe). Oczywiście co spadło? Moja OI. Odpowiedz Link
cannella Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 10.03.06, 21:23 Kilka lat temu, pakując się przed wyjazdem schowałam do kosmetyczki Romance RL. Chciałam ją położyć na stole, ale nie trafiłam w blat i kosmetyczka wylądowała na podłodze. Myślałam, że nic się nie stało, bo była pikowana, a odległość do ziemi niewielka, ale butelka jednak pękła. Na początku przechowywałam ją w szafce postawioną na korku, ale jak zobaczyłam, że zawartość szybko wyparowuje, przelałam resztkę do bezpieczniejszego pojemnika. Szafka pachnie do dzisiaj. Odpowiedz Link
extravirgin Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 01:46 Dwa lata temu Organza Indecence eksplodowała mi w samolocie - chyba biedaczka miała problemy z ciśnieniem. Zdążyłam uratować dokumenty, komórka zalana, pasażerowie wściekli, mdłości u sąsiadki z fotela obok :( - dobrze, że podróż była krótka. Odpowiedz Link
basiaplewik Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 08:23 tak- raz wpadł mi do wanny wish chopard- na szczęście flakon jest z tak grubego szkła ze odprysł mi jedynie taki szklany szpic- musiałam uważać przy użyciu żeby się nie pokaleczyć rok temu wpadła mi do wanny eau de dolce vita, butelka sie nie stłukła ale rozleciał sie cały atomizer, musiałam przelać do innej butelki na szczęśćie nigdy zawartośc się nie wylała Odpowiedz Link
mangos Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 08:33 Dzieki Bogu upuściłam z rak tylko jedną fiolkę: próbkę Jaipur Saphir. Już wtedy wiedziałam,że to mój zapach na całe zycie ale finanse nie pozwalały mi na zakup. Zawzięłam się jednak w sobie i po kilku miesiącach JS miałam w większej ilości:) ( buziaki dla pewnej kochanej forumki:*) Odpowiedz Link
aniamasnik Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 21:25 No to ja jestem prawdziwa niezdara. Stłukłam Azzaro Azzurę, do dziś mam korek, sama nie wiem po co, bo za grejfrutami nigdy nie przepadałam. Stłukłam Jil Sander (nawet nie pamiętam która to była) świeżutki prezent od koleżanki - źle postawiona spadła i odbiła terakotę - tej mi było żal, bo Jil była dość średnia. To było kilka lat temu. W ubiegłym roku spadł mi z półki pełniutki Słonik setka, który z korkiem waży tonę. Chciałam ratować ukochanego zwierza stopą, co przypłaciłam bolesnym pęknięciem paznokcia u nogi i silnym stłuczeniem (było nawet prześwietlenie rtg) kości stopy:-( Niedawno syn stłukł ojcu Aqua di Gio - nawet się ucieszyłam, bo go nie lubię, świeżaka jednego, mąż też jakoś nie płakał. Odpowiedz Link
zettrzy Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 21:49 czytam i normalnie nie wierze przecietna buteleczka na perfumy jest zrobiona z tak pancernego szkla, ze aby to rozbic trzeba by sie bylo chyba posluzyc mlotkiem, a tutaj stluczki wypadkowe? no nie wiem, mi sie perfumy przypadkiem rozlaly jak je upuscilam, ale stluc to musialabym celowo i narzedziami Odpowiedz Link
mrouh Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 11.03.06, 22:22 NO, cóż, pewnie to pech, kilka razy potrafią spaść, a za któryms razem kończy się tragicznie. Bulgari 100 ml jest ciężkie, zleciało na kafelki z 1,5 m. I na pewno mój Połówek się nie starał go zbić, bo potem 3 dni pytał, czy sie nie gniewam, a to nie w jego stylu:-) A jeszcze zbiło się Eau Fraiche Bulgari w paczce z allegro, może ta marka pechowa jakaś:-) Fakt, że nie była wystarczająco zabezpieczona. Mam nadzieję, że na tym koniec stłuczek, teraz perfumy tzrymam w zamykanej szafce drewnianej, jeśli coś spadnie to najwyżej na pralke:-) Odpowiedz Link
luloo1 Re: czy stlukl wam sie kiedys jakis zapach? 12.03.06, 12:31 Jedynie próbka Mani starej. Odpowiedz Link
aniamasnik Straciłam Tygrysa :-( 04.05.06, 12:37 No i po moim Tygrysiątku:-(( W ten weekend paput syna wpadł za nim do naszej łazienki i zgłupiał od lustra, wleciał w półkę i ... dwa flakony na podłodze. Tygrys w drobny mak a Spirit of Africa nietknięty - i to jedyna pociecha... Ja to jestem pechowiec, zazdroszczę wszystkim, którym "nie udało się" stuc zadnego flakonu. Odpowiedz Link
elve Re: Straciłam Tygrysa :-( 04.05.06, 16:38 dlatego nie trzymam flakonów w łazience. Odpowiedz Link
rawita Re: Straciłam Tygrysa :-( 04.05.06, 16:42 Rany!!! Współczuję Ci z całego serca :( Odpowiedz Link
mangos Współczuję... 04.05.06, 17:05 ja również nie trzymam w łazience flakonów tylko skrywam w małej szafce przed oczami wszystkich.... Tylko...miejsca w szafce powoli zaczyna brakować....:/ Odpowiedz Link