„podróże perfum”

10.04.06, 11:46
Czeka mnie dłuższy wyjazd i tradycyjnie mam ogromny dylemat, jakie perfumy
zabrać, jak zwykle nie mogę się ograniczyć do jednego, dwóch flakonów, a
najlepiej miniaturek, myślę ile dni, ile spotkań mnie czeka, z różnymi
ludźmi, w różnych miejscach...itp.
Kiedyś zabierałem jeden zapach i po części to było fajne, bo później z danym
zapachem, kojarzył mi się jakiś konkretny wypad..., jednak teraz dla mnie to
niewyobrażalne, do każdego spotkania, pasuje mi inny zapach, nie chce
codziennie pachnieć tym samym...
Generalnie te moje dylematy kończą się tym, że zabieram dodatkowa torbę z
pieczołowicie zabezpieczonymi „skarbami”...
A jak to jest z wami?
    • perfumiarz Re: „podróże perfum” 10.04.06, 13:24
      Ja zabieram próbki, bo małe i mieszczą się w tej kieszonce w dżinsach, no w
      tej... kondonierce ;) A potem i tak z tylko jednym z nich kojarzy mi się jakaś
      scena, jakiś widok z wycieczki. Generalnie jestem minimalistą, raczej wielkich
      flakonów bym nie zabierał, zresztą w mowym miejscu można znaleźć jakąś
      zapomnianą drogerię z paroma bezcennymi poznawczo unikatami - dyskretny urok
      podróżowania :)) p.
    • zettrzy Re: ?podróże perfum? 10.04.06, 18:00
      ja tez zabieram tylko probki, ktore zuzywam i opakowania wyrzucam, mniej do
      pakowania w drodze powrotnej
      no i zawsze sie przeciez cos kupi w podrozy, stosuje te zasade wlasciwie do
      wszystkiego, nie tylko perfum
    • tranzystor4 Re: „podróże perfum” 10.04.06, 19:31
      Najważniejszy dla mnie wyjazd miał miejsce ostatniej jesieni i używałem wtedy
      Lacoste PH. Wybrałem ten zapach po części ze względu na bezpieczne metalowe
      pudełko (pop edition), a po części ze względu na to, że budzi we mnie wiele
      dobrych i niedobrych wspomnień z czasów na długo jeszcze przed powstaniem tego
      zapachu.

      Jak to możliwe? Dużo wcześniej istniał zapach "Kanion" Polleny Ewy, którego
      wprawdzie nigdy nie używałem, ale z różnych powodów zapadł mi w pamięć i
      odkryłem go na nowo właśnie w Lacoste.

      Wybieram się na święta do innego miasta, pozwiedzać zabytki i na pewno zabiorę
      ze sobą metalowe pudełko :-)
    • a.g.n.i Re: „podróże perfum” 10.04.06, 20:24
      ja przelewam do fiolek i zabieram zwykle kilka ulubionych i dwie, trzy mniej
      znane próbki do oswajania;-) jak się dobrze oswoją, to mi potem przypominają
      dany wyjazd;-)
      • rawita Re: „podróże perfum” 10.04.06, 21:54
        ja zawsze biorę jeden flakon. W zeszłym roku nawet na kilkumiesięczny wyjazd
        zabrałam tylko czerwoną dolce gabbana. No ale długo sama nie stała ;). Myślę, że
        kilka zapachów w fiolkach, to dobre rozwiązanie.
        • chatka_ Re: „podróże perfum” 10.04.06, 22:17
          Fiolki i miniaturki, orygianlne lub odpsikane. Ale tak jak Agni staram sie by
          jeden dominowal, by z tym jednym kojarzyc wakacje roku... Biore wiecej gdyz w
          domu nie moge sie zdecydowac, na miejscu chce miec wybor, by moc dopasowac do
          atmosfery, temperatury itp.
          • charade Re: „podróże perfum” 10.04.06, 22:28
            Zawsze biorę jakiś jeden i zawsze dokupuję coś w podróży. Tym razem zabiorę w
            podróże co najmniej dwa ;)
    • goldioo Re: „podróże perfum” 13.04.06, 11:32
      www.allegro.pl/item96625414_atomizer_14ml_na_dowolna_wode.html
      a coś takiego?Sprawdza się?
    • chiara76 Re: „podróże perfum” 13.04.06, 11:40
      ja biorę jeden flakon w podróż.
    • graza4 Re: „podróże perfum” 13.04.06, 13:14
      Nie wyobrażam sobie podróżowania z całym flakonem, chociaż to pewnie zależy od
      rodzaju podróży. Ja też stawiam raczej na próbki, miniaturki lub atomizerki.
      Zazwyczaj staram sie mieć ze sobą przynajmniej 3 różne zapachy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja