Nietrafiony zakup...

16.05.06, 20:47
Zdarzylo sie wam wydac spora sume na perfumy i po kilku dniach nie moglyscie
ich zniesc? Mi tak,chodzilam kilka dni do perfumerii ,wachalam...,bo chcialam
kupic nowe perfumy no i moj wybor padl na Rush 2-Gucci i nie kupilam tylko
perfumy ale zel do kapania i balsam do ciala z tej serii bo byla promocja.Ale
juz po dwoch dniach nie moglam zniesc tego zapachu .Dobrze ,ze chociaz maja
ladny ,,flakonik´´ to stoja jako dekoracja w lazience.A moglam kupic moj
ulubiony Hypnotic Poison Dora...
    • chatka_ Re: Nietrafiony zakup... 16.05.06, 21:05
      Alez jest przeciez stragnik, ktos moze czeka na ten zapach a ma dysyc
      Poison :)))
    • largecoffe Re: Nietrafiony zakup... 16.05.06, 21:27
      W zeszłym roku przed wakacjami szuałam owocowej pyszności. Po trzech testach,
      zachwycona zakupiłam Raplh Cool! Laurena. Pojechałam na urlop z jednym
      flakonikiem, bo przecież wymarzony. Użyłam raz i do dziś nie rozumiem, jak mógł
      mi sie wcześniej podobać.Zapach "niemój" i w dodatku powoduje zawroty
      głowy...Stoi sobie schowany, bo flakon też mi się nie podoba.
    • klucha1 Re: Nietrafiony zakup... 16.05.06, 22:30
      Ja mam problemy z tym, że w perfumeriach zapachy testuję na nadgarstku i wydają
      mi się zjawiskowe - a po zakupie, aplikowane na szyję męczą mnie. Tak było z
      Miami Glow, totalnie męczący słodziak, klasyczne Glow wywołuje u mnie straszną
      migrenę, Live - kompot, który oddałam przyjaciółce. Wszystkie zapachy wydawały
      mi się podczas wielu nadgarstkowych prób bardzo ładne, kupiłam sobie
      trzydziestkę - a na szyi tragedia.
    • kalia_t Re: Nietrafiony zakup... 16.05.06, 23:58
      oj zdarzyło, ale na szczęście oba zapachy znalazły doskonałe schronienie we
      właściwych rękach:-)
      • venus22 Re: Nietrafiony zakup... 17.05.06, 08:07
        mnie osobiscie sie wydaje ze perfumy a kremy, zele itp to zupelnie co innego.
        Dostalam kiedys w prezencie zestaw D&G Light Blue - perfumy, zel do prysznica i
        lotion do ciala.

        Zel jakos wytrzymalam , kremu juz nie moglam przyprawil mnie o migrene,
        musialam zmyc. ma o wiele intensywniejszy zapach, szczegolnie pewnej nuty jakby
        korzennej.

        perfumy natomiast moge uzywac z przyjemnoscia.

        Venus
    • m23p31 Re: Nietrafiony zakup... 17.05.06, 08:37
      raz mi się zdarzyło... Caleche, brrrrr. Zakup w ciemno oczywiście. Ale
      wymieniłam się na straganiku:)
    • wiolinka100 Re: Nietrafiony zakup... 17.05.06, 09:16
      U mnie było tak z:
      Celine Femme- za słodki jak dla mnie ( okazyjny zakup w ciemno)
      Caleche - za mydlany ( okazyjny zakup w ciemno)

      Wszystkie poszły dalej swoją drogą :)

      pozdrawiam
    • extravirgin Re: Nietrafiony zakup... 17.05.06, 12:13
      Nie wiem czy Cię to jakoś pocieszy ale ja jestem chyba mistrzem nietrafionych
      zakupów perfum:
      Must Cartier
      Knowing E. Lauder
      Rouge Hermes
      Angel T. Mugler
      Donna Fendi
      Coco Mademoiselle Chanel
      Jungle Kenzo
      24 Faubourg Hermes
      Apparition Ungaro
      i kilka innych...
      Obdarowałam nimi moje koleżanki. I pachną na nich przepięknie a na mojej skórze
      przypominały albo sianko albo ocet z owocami albo kulki naftaliny :(((
      • rawita Re: Nietrafiony zakup... 18.05.06, 20:54
        u mnie wszystko byłoby ok, gdyby nie ta nieszczęsna skłonność do kupowania w
        ciemno... Nie w ciemno przypominam sobie dawno temu Mademoiselle i Red Jeans
        oraz w ostatnie wakacje Emporio Night. Wszystkie na szczęście bardzo się
        podobają mojej mamie :)
        • majeczkaa Re: Nietrafiony zakup... 18.05.06, 21:08
          Wdawało mi się, że Hynotic Poison będzie dla mnie ok, bo bardzo lubię wanilię,
          ale po zuzyciu 5 ml odsprzedałam je z ulgą. ;))
          • eviann Re: Nietrafiony zakup... 19.05.06, 05:44
            To sa moje ulubione perfumy ale zdarzylo mi sie juz slyszec ,ze pachne
            za "ciezko".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja